Lubelszczyzna to region wyjątkowo bogaty i różnicowany kulinarne. W najnowszym odcinku programu Ewa Gotuje, prowadząca udała się na Lubelskie Powiśle, a dokładniej w okolice Kazimierza Dolnego. Tam od lat gospodynie mogą szczycić się tym, że są "gospodarne" i w ich kuchniach nic się nie marnuje. Właśnie z ich gospodarności powstał forszmak - danie, które formalnie nie ma przepisu. Zwykle bywa to zupa lub gęsty gulasz, a przyrządza się go po weselach, świętach i większych rodzinnych uroczystościach z tego, co zostało. Forszmak zatem to takie danie zero waste, a Ewa Wachowicz ma na niego swój prosty, ale bardzo smaczny sposób.
Forszmak Ewa Wachowicz ugotowała na rosole z całego kurczaka. Po ugotowaniu mięso wyjęła, a do rosołu dodała złotą zasmażkę. Forszmak nie może obejść się także bez wędlin. Ewa jednak postawiła na chudszy boczek, który podsmażyła razem z cebulką. Dla smaku dodała także kiszone ogórki i nie żałowała słodkiej papryki. Dodała całość do rosołu. Dodała również poszarpane mięso z ugotowanego kurczaka, a skórkę zjadła ze smakiem dla zdrowia i urody (sama bym samo zrobiła). Całość gotowała przez chwilę, żeby smaki się połączyły, a pod koniec dodała domową passatę pomidorową i dla smaku - sporo pieprzu. Ewa Wachowicz dodaje na koniec wskazówkę: do forszmaku lubelskiego można dodać tak naprawdę, co tylko dusza zapragnie. Można go zabielić śmietaną, można podać go w formie gęstego gulaszu. Ile gospodyń (i gospodarzy), tyle przepisów na lubelski forszmak.
Forszmak według Ewy Wachowicz
Zobacz przepis
Forszmak według Ewy Wachowicz/ żeby zobaczyć przepis, kliknij w zdjęcie
Następnym smakołykiem, który Ewa Wachowicz wzięła na lubelski tapet, był sum. Sum to największa ryba polskich słodkich wód. Wieloletnie osobniki potrafią mierzyć przeszło 2 metry i ważyć ponad 50 kg. Znawcy jednak wiedzą, że najlepiej smakują świeże, młodsze okazy. Taki właśnie miała Ewa Wachowicz w swojej kuchni. Tutaj zdradziła swoją złotą zasadę: jeśli ma się świeżutką, pyszną rybę, nie potrzeba jej nic więcej niż sól, pieprz i cytryna.
Filety z suma pokroiła na części, oprószyła solą, pieprzem i obficie skropiła sokiem z cytryny. Następnie odłożyła do zamarynowania na ok. pół godziny. Po tym czasie ułożyła filety skórą do dołu na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdym kawałku położyła kawałek cytryny i masła. Następnie włożyła do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piekła rybę pod przykryciem przez 20 minut. Potem zdjęła przykryciem i dopiekała ją jeszcze 10 minut. Pysznego suma podała z klasycznymi dodatkami - ziemniakami z wody i surówką z kiszonej kapusty.
Cytrynowo-maślany sum według Ewy Wachowicz
Zobacz przepis
Cytrynowo-maślany sum Ewy Wachowicz/ żeby zobaczyć przepis, kliknij w zdjęcie
Na deser Ewa Wachowicz zostawiła nam słodką klasykę w lubelskim wydaniu, a mianowicie kruche rogaliki z konfiturą różaną. Gospodyni programu zaczęła od kruchego ciasta. Najpierw zrobiła kruszonkę z mąki, cukru i zimnego masła. Następnie dodała kwaśną śmietanę i żółtka. Zakasała rękawy i całość zagniotła na jednolite ciasto. Jak tradycja nakazuje, Ewa schłodziła je w lodówce, ale zdradziła też inny sposób - rogaliki z ciasta kruchego można zrobić też z ciasta ciepłego i schłodzić już uformowane.
Schłodzone ciast podzieliła na 3 części, każdą z nich rozwałkowała na spory okrąg. Następnie podzieliła go na pół, a obie połowy na trzy części w kształtach podłużnych trójkątów. Na każdy z trójkątów położyła porcję konfitury różanej i zawinęła rogaliki. Piekła je partiami, aż apetycznie się zarumieniły. Tuż po upieczeniu, Ewa Wachowicz dekorowała swoje rogaliki cukrem pudrem. Zjadła je ze smakiem popijając czarną herbatą z dziką różą - z której przecież słyną okolice Lublina.
Rogaliki z konfiturą różaną Ewy Wachowicz
Zobacz przepis
Rogaliki z konfiturą różaną Ewy Wachowicz/ żeby zobaczyć przepis, kliknij w zdjęcie
Chcesz poznać wszystkie przepisy z poprzednich odcinków programu „Ewa Gotuje”?
Są dostępne na PolsatBoxGo »
Źródło: Polsat / „Ewa Gotuje”, 579. odcinek
Opracowała: Redakcja Smaker.pl