Forum

Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

(28)

Pokaż odpowiedź chronologicznie Od najwyższej oceny

Liczba wyświetleń: 40

Odpowiedz

Tosca

30 listopada 2009

Każdy dom rządzi sie własnymi tradycjami, zarówno tymi przekazywanymi przez pokolenia, ale też związanymi z pochodzeniem. Bez czego nie wyobrażacie sobie Bożego Narodzenia? Co gotujecie, pieczecie i choćby nie wiem co, musi sie pojawić na stole? ;) Pozdrawiam!

U mnie, to obowiązkowo barszcz wigilijny (niektórzy jedza grzybową) i absolutnie koniecznie - kluski z makiem. Reszta jest, ale może nieraz ulec drobnym zmianom... Np. nie upieram sie przy karpiu, nawet wolę pstrąga czy łososia.

Floetka

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

01 grudnia 2009

U nas tradycyjnie i mało oryginalnie: barszcz czerwony, ale z pierogami, nie z uszkami (pierogi z kapustą i grzybami, tzn z pieczarkami wzbogaconymi o kilka suszonych kapeluszy), karp podobny do tego u annawk (specjalność taty ;)), śledź w oleju z cebulką i sałatka jarzynowa. Ze słodkości: obowiązkowo pierniczki (w zeszłym roku zrobiłam ich ilość hurtową, bo nie znałam dobrego przepisu i robiłam, swoim zwyczajem, "na czuja", lepiły się, więc dosypywałam mąki. Wyszły smaczne, ale już nigdy nie będę piekła bez pewnego, sprawdzonego przepisu). A, i łamańce z makiem, byłabym zapomniała :)

Konto usunięte

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

01 grudnia 2009

[cytat kogo=Gutka]Mirabelka a dlaczego cie tak te ruskie pierogi zdziwiły przeciez barszcz tez danie powszednie tak samo ,groch kapusta i rybka w piatek
Niezupełnie... :) czerwony barszcz wigilijny jaki jemy u mnie smakuje zupełnie inaczej niż ten powszedni - we wigilię jest czysty, mocno przyprawiony, z uszkami, a na co dzień jemy zabielany śmietaną i z ziemniakami lub jajkiem :) A ryba wigilijna to przecież najczęściej karp, na co dzień jednak je się różne inne ryby, ale karpia nie, a on jednak inaczej smakuje :) zaskoczył mnie te pierogi, bo czytałam dużo o regionalnych potrawach, bo ogromnie mnie to ciekawi, ale na ruskie nigdy nie natrafiłam :)

Mole3

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

02 grudnia 2009

W moim rodzinnym domu zawsze są: zupa grzybowa i barszcz czerwony (ale inny smak niż taki codzienny) z uszkami, gołąbki bez mięsa, ale z dużą ilością grzybów (leśnych i pieczarek), pierogi z kapustą, ryba smażona, kapusta z grochem, ziemniaki, filety śledziowe w bardzo ostrym sosie. Te same potrawy przygotowuję dla moich najbliższych. I jeszcze zwyczaj, który nie był zwyczajem i nie ma nic wspólnego z polską kuchnią. Otóż, gdy byliśmy mali, zdobycie pomarańczy czy mandarynek graniczyło z cudem, ale zawsze przed świętami można je było kupić za kolosalne pieniądze. Więc od kiedy pamiętam, najbardziej po Wigilii nie czekaliśmy na prezenty, ale właśnie na koszyczek mandarynek lub pomarańczy. A potem siadliśmy na dywanie, przy choince i jedliśmy te owoce, a zapach niósł się po domu. To były piękne chwile, które przywołujemy co roku w święta Bożego Narodzenia. Właściwie w ciągu roku rzadko kupujemy te owoce, ale w święta muszą być i wtedy znosimy je kilogramami. Taki nasz mały, rodzinny zwyczaj, który z domu rodzinnego przenieśliśmy do własnych rodzin. :) I już nie mogę się doczekać, kiedy spotkamy się wszyscy razem u Rodziców, by zapewne w ciszy nacieszyć się tym smakiem, zapachem i wspomnieniami. :) Wesołych Świąt!

Tosca

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

02 grudnia 2009

O tak, mandarynki muszą być. W ciągu roku nie smakują tak, jak w święta. :)
A ja w tym roku pierwszy raz robię Wigilię u siebie i niestety w bardzo skromnym gronie. :/ Nie wyobrażam sobie, jak to będzie bez rodziców, sióstr i dzieciaków, a tylko z mężem i teściową, oraz mam nadzieję juz z naszym synkiem... Zawsze w Świeta spotykaliśmy sie u rodziców, w licznym i gwarnym gronie, ale nie będę ryzykować zdrowia noworodka, bo wiadomo, że tyle ile ludzi, tyleż zarazków... No i zbytnie zamieszanie dla takiego maluszka. :/ Obym tylko nie rodziła w same świeta! ;)

Mole3

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

02 grudnia 2009

Trzymaj się, Tosco! Ja pierwszy raz rok temu robiłam święta, na szczęście tylko Wigilię dla moich chłopaków i mnie. Wydałam ogormną kwotę na ciągłe telefony do Mamy, a jak po naszej Wigilii zadzwoniłam, by złożyć życzenia swojemu rodiznnemu Domowi, płakałam jak dziecko. I nawet kosz mandarynek mi nie pomógł. Taka pierwsza nasza, we trójkę, ale taka trochę samotna, inna. Było mi ciężko, ale na drugi dzień z rana pojechaliśmy do Rodziców. Pół dnia w samochodzie, ale taka radość, że nie zamieniałabym jej na nic innego. U Ciebie jednak rządzi Maleństwo i teraz ono jest najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie. :)

gvlba

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

03 grudnia 2009

Okazuje się co dom to inny obyczaj.U mojej mamy w domu jak jeszcze byłam mała to nigdy nie było karpia tylko inna ryba-a dlaczego bo mama mówiła że nie będzie komu wyciągać ości.Ale dodam też że nie był ziemniaków,ani kapusty kiszonej,tylko krokiety z kasustą,i pierogi.J w swoim własym domu robie ju z inaczej tylko że razem z tradycyjnymi pierogami z kapustą robie też ruski dla męża i córci.

Sugarspice

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

03 grudnia 2009

A w moim domu rodzinnym, na wczesny obiad ok 13-14tej je sie sledzie w smietanie i ziemniaki w mundurkach, albo cos innego postnego. A na wieczerze wigilijna podajemy smazonego pstraga, ziemniaczki, surowke z kapusty, czysty barszcz z majerankiem i pieprzem, uszka gotowane i smazone, makowiec, sernik, kruche ciasteczka. Nie podajemy ani kompotu z suszu, ani pierogow i kapusty z grochem, ani klusek z makiem, poniewaz wiekszosc dzieci w rodzinie byla niejadkami i tak jakos sie ostalo ze wigilia jest dosc podstwowa jesli chodzi o menu. Dopiero na pierwszy i drugi dzien swiat robimy swiateczne obiady gdzie mozna sie porzadnie najesc no i oczywiscie jest mieso :)

Sugarspice

Odp. Lokalne i rodzinne zwyczaje świąteczne :)

03 grudnia 2009

ah oczywiscie zapomnialam dodac: marynowany sledz z cebulka i majerankiem w oleju, sledz po kaszubsku, ryba po grecku oraz rolada rybna w galarecie. Owa rolada to znak firmowy mojej Mamy :) no i czywiscie kosz mandarynek, roznych orzechow do lupania i slodkosci.

Odpowiedz

Kucharzeonline

ewaewa

Przepisów: 0

Ocena: 0

ewik4

Przepisów: 0

Ocena: 0

GREGORHSPEED

Przepisów: 2141

Ocena: 47673

Obserwator

Przepisów: 861

Ocena: 16469

szpileczkii..

Przepisów: 53

Ocena: 265

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń