Forum

Ogórki kiszone

(9)

Pokaż odpowiedź chronologicznie Od najwyższej oceny

Liczba wyświetleń: 196

Odpowiedz

madziak

11 września 2009

Witajcie, pierwszy raz w tym roku zrobiłam ogórki kiszone. Wg sprawdzonego od wielu lat przepisu babci. Dodałam czosnek, koper, chrzan zalałam zimną osoloną wodą. Zostawiłam na kilka dni w domu a później wyniosłam do piwnicy. Dziś (po 1,5 miesiąca) wyjęłam słiok i ogórki wyszły miękkie, w smaku dobre tyle, że nie twarde i jędrne jak babcine.. Nie wiem co zrobiłam zle? Może Wy mi pomożecie.

Konto usunięte

Odp. Ogórki kiszone

11 września 2009

Hm, szczerze mówiąc to nigdy nie robiłam ogórków kiszonych ale kilka dni temu oglądałam w TV "Pytanie na śniadanie" i mówili właśnie o kiszeniu ogórków i powiedzieli, że twardość ogórków zależy od wody, jakiej się używa - im jej twardość jest większa, tym lepiej, bo i ogórki są twarde i jędrne. Często producenci (nawet ci ekologiczni) dodają odrobiny soli wapnia do wody, którą zalewają ogórki. Może więc wina leży w Twojej wodzie?

Ivona

Odp. Ogórki kiszone

11 września 2009

Nie chcę się mądrzyć,ale ogórki kiszone robię od kilkunastu lat i są całkiem niezłe..Mogę Ci jedynie przekazać to co sama stosuję.Podstawą jest dobry świeży,mały,jędrny ogórek,którego i tak zawsze moczę około 2 godz. w wodzie.Sól musi być do przetworów-bez jodu.O super wymytych i wyparzonych w piekarniku wekach czy słoikach,pokrywkach ,nie wspomnę ,bo to podstawa.Osobiście używam weków.Duże znaczenie ma oczywiście woda.Ja używam z kranu,z tym że posiadam filtr.Gotuję H2O z przyprawami, tj.sól,pieprz ziarnisty,ziele angielskie,liść laurowy,gorczyca.Umieszczam ogórki,oczywiście ogonkami do góry,między nie czosnek,chrzan,można liśćie porzeczki,czy wiśni i zalewam gorąca czy teć chłodną a nawet zimną zalewą.A najważniejszą rzeczą kest to kiedy je robisz.Możecie się śmiać,ale zawsze przestrzegam tego co moja Mama mówi-odpowiednia faza księżyca....I efekt murowany.Super twarde ogórasy.....hihi

Tosca

Odp. Ogórki kiszone

12 września 2009

Mogłaś zrobić wszystko dobrze, ale ogórki mogły być przeazotowane i klops. Cokolwiek byś nie zrobiła, wyszłyby miękkie. Kwestia nawożenia podczas wzrostu jest tu bardzo ważna.

Garfield

Odp. Ogórki kiszone

12 września 2009

Dokładnie tak. Osobiście nigdy nie kisiłam ogórków, ale znajomi często opowiadają, że robią co roku dokładnie tak samo i raz wyjdą twarde i chrupiące a raz śmierdzące kapcie. Musisz mieć dobry przepis i co ważniejsze sprawdzone i pewne ogórki. Ja od 3 lat robię sieczkę ogórkową i jak na razie nie miałam problemów. Zawsze wychodzi taka że kwas wykręca. Uwielbiam takie.
http://garfieldowegotowanie.w.interia.pl/stronki/d_sieczkakisz.html

qrdej

Odp. Ogórki kiszone

12 września 2009

Sól musi być kamienna nie jodowana, bo od jodu właśnie miękną. Ja zalewam gorącą wodą, więc ogórki szybciej się ukiszą a potem przenosze w zimne miejsce, wtedy zachowują jędrność; polecam ten sposób!!!

madziak

Odp. Ogórki kiszone

13 września 2009

Dzięki wszystkim za rady. Podejrzewam jednak, że to wina ogórków kupionych na placu albo soli, użyłam jodowanej. No coż zdarza się, ale nie przejmuję się porażką, mam nadzieję, że w przyszłym roku wyjdą lepsze ;). Pozdrawiam.

RENIA730

Odp. Ogórki kiszone

14 września 2009

Ogórki to moja specjalność. Od 25 lat robię co roku ok 50 kg ponieważ musi mi wystarczyć by po każdym przyjęciu na odchodne obdarować moich zachwyconych gości. Ogórki kupuję, więc nie wiem jak są nawożone. Najważniejsze aby kupić ogórki małe i świeżo zerwane (ocenić niestety "na oko"). Przetwory robić tego samego dnia, żadne "jutro". Bardzo starannie je umyć najpierw mieszając a potem każdego indywidualnie, a następnie płukać aż do czystej wody. Chrzan, czosnek i koper również starannie umyć. Słoiki myję w zmywarce w najwyższej temperaturze. Do każdego słoika nakładam łyżkę wiórków chrzanu i duży pokrojony ząbek czosnku. Następnie ciasno układam ogórki (nieważne górą czy dołem). Na wierzchu upycham zwiniętą na ręce w kłebek gałąź kopru, która dodatkowo chroni ogórki przed spływaniem na wierzch zalewy. Wodę z kranu zagotowuję i odmierzam 1,5 czubatej łyżki soli kamiennej na 1 litr wody. Ogórki zalewam wrzątkiem, sucho zakręcam i wynoszę do piwnicy. Moje ogórki są pyszne do połowy następnego roku. Według mnie ważne: kisić w lipcu - ogórki lipcowe zawierają najbardziej odpowiednią ilość cukru i mają cienką skórkę. Tajemnicą trwałości jest ilość soli - w dużym garnku można nawet sypnąć dodatkową łyżkę "dla garnka". Fermentacja mlekowa w czasie kiszenia odbywa się na bazie cukru ogórkowego i soli. Jeżeli soli jest za mało, to pozostały w ogórkach cukier wywoła "boczną" fermentację. Zalewanie wrzątkiem powoduje, że fermentacja odbywa się wolniej - są to ogórki na dłuższe przechowanie. Do szybkiego użycia ogórki zalewam letnią zalewą - gdyby użyć takiej do ogórków zimowych, to na wiosnę byłyby tak kwaśne, że oczy w słup stają. Spora ilość chrzanu i czosnku daje fajny zapach i zabezpiecza ogórki pod względem bakteriologicznym.

Odpowiedz

Kucharzeonline

eedyta73

Przepisów: 0

Ocena: 0

Tyska505

Przepisów: 0

Ocena: 0

jola102

Przepisów: 0

Ocena: 0

niva

Przepisów: 0

Ocena: 0

Magdalena-R

Przepisów: 0

Ocena: 0

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń