Do góry

Newsy

Rodzina zaczyna się przy stole

O tym jak odnaleźć szczęście, dlaczego warto znaleźć czas na rodzinne posiłki oraz o tym, dlaczego Polacy zawsze będą kochać mięso, rozmawiamy z Tomaszem Jakubiakiem.

Fot. materiały prasowe

Smaker: Uśmiech prawie nigdy nie schodzi panu z twarzy. Co sprawia panu w życiu najwięcej radości?

Tomasz Jakubiak: Czym tu się smucić? Życie jest krótkie i marnowanie czasu na smutek nie ma sensu. Ze wszystkiego można czerpać pozytywną energię i dobre nastawienie. Wszystko leży w naszych głowach. Jednakże to bliscy i codzienność sprawiają, że zawsze się uśmiecham. Jeśli człowiek się nauczy cieszyć choćby tym, że trawa jest zielona a niebo niebieskie, to reszta jest pestką. Spędzanie czasu z bliskimi i gotowanie dla nich sprawia mi największą przyjemność i zawsze ładuje mi beterie.

Każdy kto mnie zna wie, że moja narzeczona, siostra, pies, mama i przyjaciele to podstawa mojego szczęścia, poza gotowaniem. Kocham też podróżować i poświęcam temu hobby bardzo dużo czasu. Podróże z bliskimi po Polsce czy świecie to też świetna okazja do czerpania inspiracji kulinarnych.

Czy w pańskiej rodzinie zawsze był czas na wspólne gotowanie czy celebrowanie posiłków?

Owszem - zawsze. W naszej rodzinie gotowali wszyscy, mama, tata i babcia. Rodzice zawsze dbali o to, abyśmy jak najwięcej czasu spędzali wspólnie przy stole. To oni wpoili nam i przekazali, że rodzina zaczyna się przy stole. Staram się dalej tę zasadę wyznawać. Nieważne ile mam obowiązków i jak bardzo jestem zabiegany - czas, który mam dla bliskich to właśnie czas spędzony przy stole.

Dla kogo najchętniej przygotowuje pan swoje dania?

Oczywiście dla bliskich - wokół nich kręci się mój kulinarny świat, ale również prywatne życie. Zawsze kiedy mam wolny wieczór spędzam go właśnie gotując dla przyjaciół. Niektórzy się dziwią i pytają, jak mogę mieć jeszcze ochotę i siłę po całym dniu stać przy garach kilka godzin, ale ja właśnie w ten sposób się odprężam i relaksuję.

Fot. materiały prasowe

Co uważa pan za najciekawsze i najbardziej interesujące w polskiej kuchni?

To, że zawsze potrafi nas zaskoczyć, mimo że wydaje nam się, że doskonale znamy jej główne smaki. Polska ma do zaoferowania produkty regionalne najwyższej jakości, które sprawiają, że mamy niewiarygodną wręcz ilość możliwości do tworzenia nowych dań. I właśnie to inspiruje mnie w polskiej kuchni najbardziej.

Mięso czy warzywa? Co pan preferuje?

Jedno i drugie. Nie umiem żyć bez warzyw i nie umiem żyć bez mięsa. Jednak to warzywa dominują w moim menu i na pewno nie przetrwam dnia bez nich. Nie wyobrażam sobie żadnego posiłku bez warzyw.

Czy uważa się pan za kucharza, który lubi iść pod prąd? „Mięsny program" w czasie rosnącej popularności wegetarianizmu i weganizmu jest chyba swego rodzaju buntem?

Pod prąd? Od kiedy Polacy nie jedzą mięsa? To tylko chwilowa moda.

Czyli jednak jesteśmy narodem mięsolubnym?

Zdecydowanie tak! Jak tylko wyjedziemy poza duże miasta, w których moda na wegetarianizm jest coraz większa, przekonamy się że Polacy nie potrafią żyć bez mięsa. Zjechałem całą Polskę i proszę mi wierzyć, że stoi ona mięsem.

Które mięso jest pana zdaniem najlepsze? A które zbyt mało doceniane?

Najbardziej kocham mięsa wyraziste jak wołowina czy jagnięcina. A z tych niedocenionych to zapomniane podroby...

Jak przyrządzić mięso by było najzdrowsze? Jakich błędów powinniśmy się wystrzegać w czasie ich przygotowywania?

Zapraszam do mojego nowego programu w Food Network „Sztuka mięsa", tam dowiecie się wszystkiego!

Jakie dodatki najbardziej pasują do mięsnych i rybnych dań? Którymi ziołami i przyprawami warto doprawiać takie potrawy?

Zawsze każdemu powtarzam, że ma jeść to, co podpowiada mu organizm. Jedni lubią klasykę jak tzatzyki i jagnięcina czy kapusta kiszona i ryba, a inni pierogi ruskie z sosem czosnkowym. Każdy powinien mieć w smaku swoje zdanie. A co do ziół to temat rzeka! Ostatnio wraz z koleżankami i kolegami z branży wydaliśmy książkę "Zioła na talerzu". Każdy z nas podzielił się swoją wiedzą.

Jakie ma pan kulinarne plany na przyszłość?

Plany.... och te plany, ileż razy one się zmieniały... Dalej chce gotować i gotować, no i gotować a w jakiej formie to już życie pokaże... Jednak chyba jest jeden plan, który już od 18 roku życia się nie zmienił. Ciepła wyspa, mała restauracja, gromadka pociech, żona, psy, wypożyczalnia łódek i spokojne życie...


Rozmawiała: Anna Suchecka

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń