Do góry

Newsy

Skąd nazwa pierogi ruskie i fasolka po bretońsku?

Sushi po polsku

Fot. AnkaGotuje na Smaker.pl

W czasach PRL-u, jedną z najpopularniejszych przystawek był światowo brzmiący śledź po japońsku. Cóż to takiego? Najczęściej był to filet śledziowy obwinięty dookoła połówki jajka ugotowanego na twardo. Podawano go na sałatce jarzynowej, przyozdobionego cebulką, majonezem oraz groszkiem konserwowym. Wykwintnie, czyż nie?

Mimo wszystko, trudno sobie wyobrazić, aby którykolwiek z japońskich szefów kuchni zaserwował swym gościom marynowane śledzie zalane sosem majonezowym. Skąd więc ta myląca nazwa? Najpewniej nieszczęsnego śledzia spotkał podobny los, co kawę po turecku i sałatkę szwedzką. Była to ciekawa próba ożywienia szarej, socjalistycznej rzeczywistości poprzez wprowadzenie do niej egzotycznego kolorytu, nawet jeśli miałby on zawierać się wyłącznie w nazwie dania. Z jakim skutkiem? To już zupełnie inna historia...

Tekst: Sylwia Cisowska / Smaker.pl


Zobacz też: Sprawdzony przepis na śledzia po japońsku. Kliknij!

Następna strona >>

1 2 3 4 5 6 7

Polecane artykuły

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (4)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

Najlepiej oceniane artykuły

Rozwiń Zwiń