Do góry

Desery Przepis na:

Motocyklowy tort ''''Aquila''''

Motocyklowy tort Aquila

Autor:

Przepisów i artykułów: 4 Ocena: 59

Dodano:

Odsłon: 3965

niespodziankowy, motocyklowy, słodko orzechowy

Składniki

  • blat tortowy, 3
  • krem karpatkowy, 1
  • krem czekoladowy, 1
  • kakao, 2 łyżki
  • sok malinowo-żurawinowy, 4 łyżki
  • polewa czekoladowa ciemna, 1
  • polewa czekoladowa jasna, 1
  • polewa czekoladowa biała, 1
  • pisaki do ozdabiania
  • orzechy włoskie, 150 g
> 6 os. > 60 min średnie przystępne

Przygotowanie

  1. Srebrna tacka, była potrzebna naprawdę duża ale.... zwróćcie uwagę na rozmiar lodówki bo się zdziwicie chcąc schować torcik :D Zrobiłam ją z grubej tektury z pudełka, owinęłam srebrną folią- zapewnia ładniejszy look tekturki. Późno zauważyłam brak, ale jeszcze potem dobrze owinąć przeźroczystą folią do żywności, co sprawi że będzie trwalsza oprawa i łatwiej zmyć ewentualne zabrudzenia.

  2. Na tacce przygotowywujemy wzór tortu, tym razem motoru. Przenosimy go np przeźroczystą folię (taką od kwiatów np., szczegóły na folię "twardszą" wzięłam OHP). Wycinamy wzór i przykładamy do biszkoptu wycinając kontury. Ja połączyłam ze sobą 3 blaty tortowe. Dwa obok siebie i trzeci po docięciu między nimi żeby cały wzór się zmieścił. Nie piekłam sama biszkoptu który można upiec dostosowując do wielkości wzoru, bo nie byłam pewna czy wyjdzie mi tak samo równy. A dodatkowo blaty są już równo pocięte na części co zaoszczędziło mi czasu który był potrzebny by konspiracja się udała ;)

  3. Potem przygotowywujemy masy do przełożenia. Ja wybrała według upodobań obdarowywanego masę czekoladową, do której dodałam orzechy posiekane i kakao bo wydała mi się zbyt słodka oraz masę karpatkową (tu należ zerknąć i wybrać tę gdzie dodaje się masło lub margarynę, bo lepiej się trzyma pionu niż te na samym mleku). Oczywiście można te kremy zrobić samemu (nie polecam na bitej śmietanie bo trudno potem zadbać by się nie rozpłynął tort, a jeżeli ktoś wybierze masę "marcepanową" to tym bardziej). Ja nie skorzystałam z tej opcji bo nie mam doświadczenia w tej materii.

  4. Przekładamy torcik. Ja na dół dałam masę kakaową, a wyżej karpatkową. Jeżeli ktoś woli można do mas dodać ciut alkoholu bo wtedy robi się bardziej wytrawny ;) Tu fakt że biszkopt miałam w 3 częściach (z 3 blatów) ułatwił mi zadanie bo przekładając miałam w ręce mniejsze kawałki co sprawiło że nie połamał mi się.

  5. Pomysł torcika wpadł mi w ostatniej chwili i miałam problem z barwnikami. Najbardziej potrzebne to srebrny, nie możliwy do uzyskania w warunkach domowych więc zastąpiłam go białym, i czerwony. Z pewną taką nieśmiałością zaryzykowałam białą polewę czekoladową podgrzaną w mikrofali i dodanie do niej soku malinowo-żurawinowego. Może być inny byle gęsty(coś ala syrop) i jak najbardziej czerwony, żeby nie rozwodnić polewy. Kolor uzyskany nie jest w 100% taki jak zamierzony, ale jak na moje warunki zadawalający.

  6. Rozpoczęłam od malowania szczegółów kolorowych jak rury czerwone, potem rury srebrne czyt. białe ;) Tutaj można wykorzystać tę twardszą folię wycinając szczegóły, które chcemy namalować. Przykładamy do tortu i polewany delikatnie na wyciętych miejscach potem ewentualnie poprawiając, bo lepiej nie nalać na folię żeby nie scalić jej z tortem :D

  7. Następnie polałam resztę ciemną czekoladą bo motorek jest w swej istocie czarny- oczywiście brak czarnego barwnika ;( Jak zastygło domalowałam jaśniejszą czekoladą siedzenie i parę innych szczegółów.

  8. Napis Aquila - taki motorek - i inne cyferki zrobiłam czerwonym pisakiem do dekoracji . Pomyślałam przez chwilę że mogłam tym rysować czerwone szczegóły, jednak dobrze że nie zrealizowałam w większym zakresie bo one nie zastygają tak jak biała czekolada z soczkiem ;)

  9. Pozostało jeszcze obmalować bok tortu czekoladą. Można wcześniej obsmarować kremem by wyrównać brzegi, a potem polać czekoladą. Ja się ciut pośpieszyłam powrotem zainteresowanego i zostało bez kremu.

  10. Potem do lodówy, a na niej kartka zakaz zaglądania ;) Następnego dnia Jego zaskoczenie... BEZCENNE ;))))

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (4)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

kibi87 24 sierpnia 2010 takie zaskoczenia obdarowanego napewno bezcenne, tyle pracy, pogratulowac:)

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

eloonia 13 maja 2010 A dziękuję ;) I masz rację że czasem brakuje opisów, a niekiedy ważna sprawa, clue pomysłu. Bo mój przepis to w zasadzie nie aż taki przepis.... z "gotowców" korzystałam przecież. A niekiedy dobrze wiedzieć jak nawet z tych "gotowców" coś wykulać.
Np. jak zrobić bez barwników spożywczych różne kolorki...? Może jakieś pomysły?
Teraz postawiłam sobie nowe wyzwanie masy marcepanowej ale czekam na okazję :D

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

misia0309 13 maja 2010 Gratuluję pomysłu i cierpliwości w wykonywaniu. Szczęściarz z tego obdarowanego...

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

Mirabelka 13 maja 2010 :O o kurczę, szczęka opada :) zdolniacha z Ciebie! Fajnie, że wszystko dokładnie opisałaś co robiłaś po kolei :) czasem natrafiam na przepisy pięknych tortów, ale ich autor nie wysila się na szczegółowe opisy, tylko pisze: posmarować, przełożyć, udekorować - i tak naprawdę nie wiadomo, co jak zrobić...

0 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń