Do góry

Dania główne Przepis na:

panga po provensalsku

panga po provensalsku

Autor: camellia

Przepisów i artykułów: 50 Ocena: 427

Dodano: 02.10.2010

Odsłon: 4275

polecam...prosta i smaczna

Składniki

  • 2 filety pangi(moze byc inna biala ryba)
  • 1 cebula drobno pokrojona
  • 1 czerwona papryka(moze byc zielona) pokrojona w kostke
  • 1 cukinia pokrojona w kostke
  • 1 puszka pomidorow
  • 1 zabek czosnku(moze byc wiecej)
  • sol ,pieprz ,cukier
  • swieze liscie bazyli
  • maka wymieszana z delikatem do panierowania ryby
  • 1 lyzka masla
  • oliwa z oliwek,olej do smazenia
  • moga byc czarne oliwki
3-4 os. 30 min średnie przystępne

Przygotowanie

  1. cebule i papryka smazymy na oliwie z oliwek,dodajemy czosnek i pomidory z puszki,solimy itd.(mozna dodac kucharka)podlewamy niewielka iloscia wody

  2. gdy sos zgestnieje dodajemy oddzielnie usmazona cukinie na zloty kolor i posypujemy bazylia(czarnymi oliwkami)

  3. filety pangi smazymy oddzielnie na zloty kolor,po usmazeniu polewamy sklarowanym maslem

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (11)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

ewisienka22 19 sierpnia 2011 kaska333 masz rację, Panga to wyłącznie sól, tłuszcz i woda- woda z rzeki, do której wpadają także ścieki z fabryk. Ale to można jeszcze jakoś przeżyć, natomiast ryba ta jest dodatkowo karmiona różnymi specyfikami, które pomagają w jej hodowli i rozmnażaniu się. Kwasy omega-3 praktycznie w tej rybie nie występują. Także parówki trzeba umieć kupować. Te jasne, miękkie i na drugi dzień śliskie nie powinny być na stolach. Warto poczytać skład: podroby to nie to samo, co mięso. Za te lepsze parówki trzeba jednak trochę zapłacić, a i tak nie jesteśmy pewni, co jest w środku. Generalnie parówka jest sposobem na wykorzystanie zwierzęcych resztek, które do niczego się nie nadają, ale jeszcze wypadałoby na nich zarobić. I dzięki większości konsumentów: języki, zęby, chrząstki, odbyty, narządy rozrodcze, paznokcie itp. zostają spożytkowane :D Najgorzej, że ludzie często dają to wszystko swoim dzieciom wierząc w slogany reklamowe ogłaszające parówkę jako odżywczą i zdrową przekąskę dla maluchów. Nic mylnego. A jeśli ktoś ufa we wszelkiego rodzaju kontrole, sanepid itp. to powodzenia.
Panga i parówka to ostatnie rzeczy, które powinny znaleźć się na talerzu. Ale dotyczy to talerza osoby, która patrzy na to, co je, a nie je wszystko, na co popatrzy. Jeżeli komuś jest wszystko jedno, co wkłada do buzi to i tłumaczyć mu nie ma sensu.

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

asiik 20 listopada 2010 kaska333 nie ma ryb w twoich przepisach, nie lubisz, nie robisz, nie wypowiadaj się.Ja nie mam swoich przepisów ale wiem "co w kuchni piszczy". Wiem,wiem.

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

asiik 20 listopada 2010 No i jaki wniosek? Najlepsza ryba od rybaka.Polecam.

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

asiik 20 listopada 2010 kaska333 zrobiłaś aferę o pangę,sama pewnie kupujesz ryby w marketach.Ile taka ryba ma przeżyć zanim tam dotrze... tak jak panga.

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

camellia 04 października 2010 ja tylko spytalam,czy pani podaje parowki,a nie ,ze pani nimi karmi(prosze nie pszekrecac moich slow)...a tu mamy wielki wyklad...nie wiem ,co pani je i czym pani karmi swoje dzieci i mam gdzies pani komentarze,a szacunek nalezy sie nie tylko starszym bywalcom tego portalu ale i osobom,ktore przepracowaly w swiecie kuchni ponad 10 lat!

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

kaska333 03 października 2010 droga camellio parowek i zadnych z owocow morza nie serwuje w domu a tym bardziej dzieciom gdybys przesledzila smakera to bys zdazyła zauwazyc ze nie jestem zwolenniczka tych akurat produktów, ale jestes tu nowa i nie kaze ci calego smakera przegladac choc ja tak zrobilam, troszke szacunku dla strarszych bywalcow tego portalu sie nalezy, pierwsze słysze o paleczkach krabowych ze jest ich pełno w jadłospisach i ze dzieci je lubia, ale moge sie mylić, tak czy owak prosze nie mow ze ja kupuje dziecku parowki bo tego nie robie a o pałeczkach krabowych sie nie wypowiem bo nie uzywalam, nie uzywam i nie bede uzywac bo po prostu moja rodzina na samo słowo owoce morza mówi nie, nie krytykuje twojego całego przepisu bo byc moze inna ryba uzyta akurat w takim wykonaniu jest bardzo dobra, ale moje zdanie co do pangi jest jednoznaczne, po to jest opcja dodaj kamentarz aby podzielic sie ze swoimi doswiadczeniami i myslami, u mnie tez widnieje kilka niezbyt przychylnych komentarzy ale ja od razu nie wypisuje nie znajac kogos ze dzieciom lub swojej rodzinie serwuje to albo to bo nie jestem w stanie określic co kto w lodowce trzyma i czym sie odżywia

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

camellia 02 października 2010 czy pani kaska333 kupuje swoim dzieciom parowki?...jezeli bedziemy tak doszukiwac sie co jest jadalne,a co nie to wiekszosc z tego,co jemy niestety okaze sie nie do zjedzenia...a co pani powie na temat paleczek krabowych,ktorych jest pelno w naszych jadlospisach i dzieciaki je uwielbiaja!

0 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

kaska333 02 października 2010 weź tej ryby bym nie podała nawet wrogowi na obiad chyba że chcesz kogoś otruć
a oto wypowiedz jednego pana :
Wczoraj Pochwaliłem sie znajomym ze kupiłem bardzo tanią PANGE na co oni ze ona podobno jest niezdrowa...szperam czytam sprawdzam szukam no i dowiedziałem sie troche o niej...przekazuje wiec wszystko co najgorsze w tej rybie:) no i kilka innych ciekawych inf.
Panga, którą w coraz większych ilościach sprowadza się do Europy pochodzi z Wietnamu, a dokładnie z Mekongu. Jeśli żyje w stanie naturalnym, samice rok w rok płyną w górę rzeki, aby tam złożyć ikrę. Niestety, ta "góra rzeki" leży poza granicami Wietnamu, więc z ekonomicznego punktu widzenia, to dla Wietnamczyków cios. Dlatego zakładają masowo sztuczne hodowle - na mniejszą skalę (interesy rodzinne) lub na większą (hodowle i przetwórnie zatrudniają tysiące osób, a będą jeszcze większe). Aby zmusić ryby do rozmnażania w zamknięciu, samicom robi się zastrzyk hormonalny. Używa się do tego importowanych z Chin fiolek zawierających hormon pobierany z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi wyzwala akcję porodową. Umieszczone w niewielkich basenach pangi rosną w potwornym ścisku - wyglądało to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej ryb niż wody. Podobno żaden inny gatunek nie wytrzymałby takiej koncentracji.
Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy, ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie, pakowanie, transport do Europy.

Póki co, UE nie zakwestionowała metod hodowli. Szacuje się, że w przyszłym roku import pangi wzrośnie dwukrotnie. Naszym rodzimym rybom, takim jak np. dorsz, grozi wyginięcie (zostały przełowione, lub są łowione niewłaściwymi sieciami, które zgarniają też małe osobniki, a nie powinny), a więc ich ceny rosną. Już Wietnamczyków w tym głowa, abyśmy pangi mieli pod dostatkiem.

Przy takim obrocie jakość jest kluczowa,jednak wielu mniej uczciwych eksporterów wietnamskich nie cofa się przed traktowaniem filetów podejrzanymi dodatkami (polifosforany i niefosforowe dodatki typu MTR-79), które w połączeniu z solą kuchenną powodują wiązanie wody - filet jest przez to bardziej soczysty i... cięższy nawet o 19%. Jeśli jest do tego pokryty 20% glazurą (warstwą zamarzniętej wody) to nieświadomy konsument może kupić wraz z rybą także 40% importowanej z Wietnamu wody. Sami Wietnamczycy różnicują produkt trafiający na poszczególne rynki - najlepsze idealnie białe filety trafiają głównie na eksport do USA; jasnoróżowe filety są najbardziej pożądane w Europie Zachodniej, jasnokremowożółte filety trafiają do Polski i Rosji. Gorsze filety o barwie różowej są sporadycznie sprowadzane do Europy "na promocje cenowe", zaś filety żółte są przeznaczone rynek azjatycki.

inf. uzyskane dzieki naszemu kochanemu internecikowi:)))

0 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń