Do góry

Dania główne Przepis na:

Słoik do pracy nr 5

Słoik do pracy nr 5

Autor:

Przepisów i artykułów: 60 Ocena: 444

Dodano:

Odsłon: 5495

czyli co wziąć do pracy na lunch w słoiku #sloikdopracy to nasza nowa seria dań lunchowych i sałatek idealna dla wszystkich zapracowanych, którzy lubią jeść zdrowo i kolorowo. Nie wstydzimy się słoików, wręcz przeciwnie, uważamy, że słoik jest en vogue i wypada się z nim w pracy pokazać. Oczywiście, o ile zawartość jest zdrowa, świeża i dobrze skomponowana. Taki właśnie będzie #sloikdopracy w Kuchni x 2!

Składniki

  • 1/2 torebki kaszy bulgur tj. 50g
  • 50 g odpestkowanych oliwek kalamata w zalewie (znajdziecie je w stoiskach każdego hipermarketu)
  • 60 g serka typu greckiego lub oryginalnej fety
  • 5 pomidorków daktylowych (żółtych)
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka kropel soku z cytryny
1-2 os. 15 min łatwe tanie

Przygotowanie

  1. Poniżej podajemy proporcje na jeden słoik (300 ml). Jeśli robicie lunch dla siebie i kogoś jeszcze, trzeba go przemnożyć x 2;)

    Piąty słoik w naszej serii to taki mały jubileusz:) Widać w nim wyraźnie wpływy greckie – będą i oliwki kalamata i serek typu greckiego. Podstawą jest kasza bulgur, którą uwielbiamy w Kuchni x 2, a która to świetnie nadaje się także do zjedzenia na zimno. Ugotujemy jej niedużo, bo będzie to połowa standardowej torebki kaszy. Może więc w tym przypadku łatwiej zrobić słoiki dla dwojga;)?

  2. Cały wysiłek w tym daniu to ugotowanie kaszy:) Reszta to krojenie i układanie więc jest naprawdę błyskawiczny w przygotowaniu. Pamiętajcie, że oliwki w zalewie i feta są dość słone, więc nie dosalamy już dania dodatkowo, jedynie odrobinę wodę do gotowania kaszy.

    Tak więc gotujemy kaszę bulgur w leciutko osolonej wodzie – oczywiście wrzucamy ją do wody gotującej się i po 15 minutach jest gotowa. Jeśli gotujecie kaszę w torebce, należy ją naprawdę dobrze odsączyć, a jeśli była to kasza sypka – odcedzamy resztkę wody i nawet odrobinę prużymy na ogniu. Wszystko po to, aby była naprawdę sypka, bez grudek.

  3. Kiedy kasza się studzi, siekamy natkę i bazylię i mieszamy je. Myjemy pomidorki cherry daktylowe – są ślicznie żółte i najlepiej smakują właśnie latem – i przekrawamy je wzdłuż na pół. Wykrawanie szypułki można w zasadzie pominąć, jest tak maleńka, że nie powinna nikomu przeszkadzać.

    Serek grecki łamiemy ręcznie bądź kroimy na drobne kostki a oliwki odcedzamy z nadmiaru zalewy.

    Wystudzoną kaszę bulgur kładziemy na dnie słoika. Ja bardzo lubię skropić ją odrobinką soku z cytryny – uważam, że cytryna do niej świetnie pasuje i dobrze komponuje się z ziołami, które zaraz dosypiemy. Kolejne warstwy to serek, pomidorki i oliwki – posypujemy je hojnie mieszanką natki i bazylii. Wierzch polewamy jedną-dwiema łyżkami oliwy z oliwek.

    Słoik wędruje do lodówki i czeka na poranek. Bierzemy go do pracy a zawartość zjadamy nie martwiąc się o figurę:)

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń