Do góry

Przekąski Przepis na:

Ślunski galert (galareta z nóżek)

Ślunski galert (galareta z nóżek)

Autor:

Przepisów i artykułów: 231 Ocena: 4251

Dodano:

Odsłon: 18489

Jedzom to wsziscy, w cołkiej Polsce, ale sie nie prziznajom. U nich to je galaretka abo "meduza" (a do tego "luneta"). U nos ajnfach galert. Nojlepszy ze świńskich szłapów i golonki.

Składniki

  • dwie świńskie szłapy
  • jedna golona (najlepiyj zadnio, mo mo wiyncyj miynsa)
  • jarzina jak na rosół, ino dej wiencyj ziela i listków bobkowych
  • ze dwie łyżki łoctu.
3-4 os. > 60 min łatwe tanie

Przygotowanie

  1. Szłapy i golono umyj gryfnie. Szłapy wciep do gorka, zalyj zimnom wodom i zagotuj. Kiej zawrze, dodej golono. Warz kajś z godzina, potym wciep jarzina i przyprawy, dolyj zedwie łyżki łoctu i trocha zalcu do smaku. Warz, aż miynso bydzie blank mienkie.

    Miynso wyciong z gorka, połobiyrej.
    Pożniyj na małe koncki.
    To, co ci sie wywarziło łodcedź.

  2. Posiekane miynso wciepej do miskii zalyj wywarym.
    Odstow do zimnego. Kiej łostygnie - wsadź do lodówki.
    Nie jydz, aże bydzie zgynstniałe!

    Podowej z cytryną, ale barzi po ślonsku bydzie z łoctym.
    Mie nojlepiyj pasuje z zynftem.
    ... a lorneta... czymu niy?

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (5)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

StaryMistrzunio 03 listopada 2013 No i według tego przepisu wyszła kwaskowata wodzianka / po śląsku: wodzionka /.
Bierzemy na jedną golonkę tylną dwie nóżki wieprzowe. Ja biorę zawsze dwie golonki, 4 nóżki i ze 2 ogony, które dają dużo "kleju" Na początku oczyszczamy nóżki i golonki z " niedoróbek rzeźniczych", tzn. wycinamy części z włosiem i z niezdjętym naskórkiem, opłukujemy. Mięso należy zapeklować w solance z liściem laurowym ,zielem angielskim i saletrą potasową, by mięso było różowe, a nie "bure". Peklujemy w zimnym pomieszczeniu albo w lodówce dwa dni, potem moczymy przez 10-12 godzin ze 3 razy zmieniając wodę.
Potem dajemy wszystko do garnka z zimną wodą.
Na początku w czasie podgrzewania i na początku wrzenia należy cały czas zbierać szum, do czasu aż przestanie się tworzyć, wtedy rosół będzie klarowny. Nie wolno też przez cały czas gotowania przykrywać szczelnie pokrywką, tylko na pół pokrywki i najważniejsza rzecz: nigdy do gotowanej galarety nie wolno dolewać zimnej wody na uzupełnienie, tylko wrzątek.Bo zmętnieje.
Po zebraniu szumu dodajemy całe marchewki, przypieczoną na blacie cebulę, najlepiej z łupinką, wtedy rosół będzie miał piękny żółto-pomarańczowy kolor,seler, a nie pietruszkę, bo pietruszka zakwasza potrawy. Liście laurowe i ziele angielskie.
Nie solimy, bo mięso było peklowane i jest słone!
Kiedy marchewka będzie miękka, wyjmujemy ją, resztę gotujemy dalej. Seler jeśli dodamy w większych plastrach,możemy wyjąć jeszcze wcześniej, bo ugotuje się on najwcześniej. Możemy go później dodać do sałatki jarzynowej / po śląsku: do szałotu /bo bardzo poprawia smak. Gotujemy aż będą kości wychodzić z mięsa, wtedy jest miękkie.Na 10 min przed końcem gotowania dodajemy ząbek czosnku.
Po ugotowaniu mięso wyjmujemy z garnka, przestudzimy, obieramy z kości i kroimy na małe kawałki, najlepiej , kiedy jest jeszcze ciepłe.
Rosół przecedzamy i wlewamy z powrotem do garnka. Wrzucamy pokrojoną w półplasterki marchewkę i pokrojone obrane z kości mięso.Dodajemy majeranek, który wspaniale podkreśla smak galarety. Całość doprowadzamy do wrzenia, doprawiamy teraz solą i pieprzem, wlewamy do misek, odstawiamy do wystygnięcia, potem wstawiamy do lodówki. Ja gotuję podwójną porcję, jest tego dużo, więc dodaję na koniec po wyłączeniu palnika żelatynę. Wlewam część galarety do misek na szybkie spożycie, a część do słoików i gotuję słoiki 10 minut. Po wystudzeniu galaretę w słoikach można przechowywać w zimnej piwnicy albo w lodówce nawet 3 tygodnie.
Na talerzu,jeśli kto lubi można skropić octem, albo sokiem z cytryny.
Smacznego.

19 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

danda 23 października 2013 Z całym przepisem w zasadzie się zgadzam, ale jest jeden wyjątek: Ja nie dodaję octu, ponieważ jest niezdrowy. Kiedy galareta jest już zastygnięta, wtedy ten kto lubi, może ją sobie skropić leciutko octem lub sokiem z cytryny. Można też (i ja to robię zawsze), dodać wyciśnięty przez praskę ząbek (lub dwa) czosnku.Galaretka zyskuje na ostrości i wartości w postaci wszystkich jego zalet.Smacznego! Odpowiedzi: 3 ▼

19 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń