Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Jaki jest Twój sekret udanych przetworów?

Wyłoniliśmy zwycięzcę, do którego powędruje znakomity blender Multiquick 3 firmy Braun oraz zestaw książek na temat przetworów.

Bardzo dziękujemy za wszystkie nadesłane do nas zgłoszenia. Zdradziliście nam mnóstwo patentów na to, by zimowe przetwory miały niepowtarzalny smak. Spośród wszystkich propozycji wybraliśmy trzy. Mamy zaszczyt przedstawić laureatów konkursu:

 

Pierwsze miejsce: Blender Multiquick 3 firmy Braun oraz zestaw książek na temat przetworów przyznaliśmy Pani Annie S.

"Jak co roku wakacje to czas kiedy rozpoczynam przyrządzanie domowych przetworów i zamykam aromaty lata w słoiczkach, po to by zimą delektować się nimi i wspominać upalne dni. Mam kilka sekretów na udane przetwory. Pierwszym z nich jest cukier trzcinowy. Nigdy nie używam rafinowanego cukru do dżemów i marmolad, ponieważ nie lubię, gdy podczas gotowania pojawia się piana, którą trzeba zbierać z wierzchu gotującego się dżemu. Dzięki zastosowaniu cukru trzcinowego przetwory są też smaczniejsze, a przede wszystkim zdrowsze. Lubię również urozmaicać smaki. W tym roku na przykład do dżemu brzoskwiniowego dodałam Amaretto, a do jabłkowego - aromat rumowy. Wyszły pyszne i inne w smaku dżemy - to zapobiega rutynie. Kolejnym ważnym elementem jest różnorodność. Zdecydowanie wolę przygotować jedynie po kilka słoiczków każdego dżemu - za to wiele rodzajów przetworów. W mojej spiżarni na półce już stoją słoiki z dżemem truskawkowym, brzoskwiniowym z Amaretto, malinowym z wanilią, jabłkowym z rumem, a także sałatki warzywne: tradycyjna ogórkowa z cebulą, marchewką, koperkiem i pietruszką, wielowarzywna z cukinią, białą kapustą, marchwią, papryką i cebulą, a także sałatka z ogórków, marchwi i cebuli, zaprawiona koncentratem pomidorowym. Ważne by wybór był duży. Wówczas każdy z domowników znajdzie w spiżarni coś dla siebie, a z końcem zimy spiżarnia pustoszeje, robiąc miejsce na moje przyszłe fantazje kulinarne. Podczas przyrządzania przetworów lubię eksperymentować, czasami jednak brak czasu powoduje, że chce się zrobić coś szybko i w prosty sposób. Wówczas polecam ogórki kwaszone w pięciolitrowych butlach po wodzie mineralnej. Ogórków wchodzi tam bardzo dużo i nie trzeba przygotowywać słoików. Jest to niezwykle szybki sposób. Ja do takich ogórków, oprócz standardowych przypraw, dodaję liście wiśni - moim zdaniem poprawia to smak. Jeszcze jednym sposobem, czysto estetycznym, są ozdoby słoików i wieczek. Mimo że smaku to nie zmienia, to jednak sprawia, że wszystkie przetwory prezentują się na półkach znakomicie i aż chce się ich próbować. Naklejam zatem etykiety na słoikach i podpisuję przetwory, również po to by nie narobić zamieszania w spiżarni. Dodatkowo nakładam na wieczka płócienny materiał, co powoduje, że słoiki nabierają wyglądu jak w piwniczce u babci."

 

Drugie miejsce: Zestaw książek na temat przetworów powędruje do "batonzo"

 

"1. Robić trochę na wariata, bez ścisłych miarek, łyżeczek i tak na oko.
2. Mieć dobrą koleżankę, która spróbuje wszystkiego i potem prawdę powie.
3. Nic nie zapisywać, zawsze wyjdzie cos innego i niepowtarzalnego.
4. Rozdawać przetwory wszystkim znajomym, potem oni się odwdzięczą tym samym ( może).
5. Dodać do każdego słoika trochę cytryny, trochę wiary w siebie i trochę czegoś, co jest akurat pod ręką.
6. Zachęcić do pracy rodzinę i wszystko zaplanować ( czytaj: mąż przygotuje słoiki, dzieci pokroją składniki, a ja już tylko dokończę).
7. Poczarować, dodać to i owo i wierzyć."

 

Trzecie miejsce: Zestaw książek na temat przetworów otrzyma "paulina2157"

 

"Wracając do dzieciństwa myślę, że każdy pamięta spiżarnie wypełnione słoikami z przetworami które robiła babcia lub mama, a ich smak i zapach późną jesienią i zimną przypominał o minionym lecie, nagrzanych w słońcu papierówkach, dojrzałych śliwkach czy soczystych truskawkach. Choć przetwory są pracochłonne to jednak w miesiącach zimowych dają wiele radości. Największe i najlepsze sekrety udanych przetworów moim zdaniem to te które przechodziły z prababci na babcię a z babci na mamę bo to ich ręce prze wiele lat doskonaliły owocowe i warzywne cuda zamknięte w słoikach. Chciałabym podzielić się sekretem mojej babci przekazanym mamię i przez nią tez udoskonalonym. Babcia robiła najlepsze na świecie śliwki dodając do nich po 3 łyżki spirytusu na słoik, nazywała je "śliwkami z prądem" i stały na najwyżej półce spiżarni tak aby dzieci nie mogły ich dostać. Nie wiedzieć dlaczego dziadek mówił że to marnotrawstwo spirytusu bo tak rozcieńczony tarci on swoje właściwości ale zawsze zima pierwszy sięgał po te śliwki :) Moja mama teraz dodaje jeszcze korę cynamonu którą po ugotowaniu ze śliwkami wyjmuję rozgniata młotkiem i po trochu wsypuje do słoików, dodaje oczywiście spirytus i całość zamyka a cynamon powoli uwalnia swoje aromaty. Babcia też zawsze do ogórków wkładała liście czarnej porzeczki i liście wiśni aby ogórki zyskały bardziej wytrawną nutę, ja z mamą dodaję tylko liście czarnej porzeczki, ale wydaje mi się że te babcine były lepsze. I to co najważniejsze co powtarzała moja babcia : najlepsze marynaty to te z naturalnych składników . Nie wiem czy to o takie sekrety chodzi ale ja mam takie i jestem z nich dumna że babcia przekazała je mojej mamie a ona mi ."

 

Postanowiliśmy przyznać również wyróżnienie Pani Krystynie M. za wspaniałą poradę, jak zrobić przetwory bez używania cukrów żelujących:

 

"Robię przetwory według starych przepisów mojej mamy, nie daję żadnych cukrów żelujących i nie wekuję, tylko zamykam po zapaleniu spirytusu. wlewam odrobinę spirytusu w słoiczek, podpalam i nigdy nie ma pleśni i trzymają mocno..... :) pozdrawiam"

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń