Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Stwórz wakacyjne danie z makaronem Barilla i wygraj wycieczkę do Parmy

Wiemy już, kto pojedzie do Parmy, aby spędzić 3 wyjątkowe dni w 3 gwiazdkowym hotelu, zwiedzić najpiękniejsze zakątki miasta i wziąć udział w indywidualnych warsztatach kulinarnej Akademii Barilii!

Bardzo dziękujemy za wszystkie przesłane do nas propozycje na wakacyjne dania z makaronem w roli głównej. Zaskoczyliście nas pomysłowością i wyczuciem smaku.

Długo zastanawialiśmy się komu przyznać nagrodę główną. Spędziliśmy kilka dobrych godzin na pertraktacjach, momentami nawet drobnych kłótniach, ale udało się, wyłoniliśmy zwycięzcę!

Na wycieczkę do przepięknej Parmy i indywidualne warsztaty organizowane przez Kulinarną Akademię Barilli pojedzie Pani Ewa Leśniewska! Serdecznie gratulujemy, mamy nadzieję, że po powrocie pochwali się Pani nam, jak wyglądały warsztaty.

A oto zwycięski przepis Pani Ewy:

"Zapachniało gorącą kawą i poczułam się, jakby to były prawdziwe 'Rzymskie wakacje'. Słońce świeciło gorąco, tak jak na południu, a hałasy wznoszące się nad hałaśliwą ulicą przypominały bardziej pościg w 'Aniołach i demonach', niż spokojny poznański piątek.

Zdecydowanie bardziej wolałabym być 'Pod słońcem Toskanii', niż w Polsce. No nic, nie ma szans na Włochy dzisiaj. Umościłam się z filiżanką w fotelu i zaplanowałam swoje własne 'Cinema Paradiso'. Przed oczami, a może na czarnej powierzchni kawy, pojawiały się obrazy, jak z 'Powiększenia' Antonioniego. 'Ukryte pragnienia' nie dawały jednak za wygraną, myśli o Morzu Śródziemnym powracały nieznośnie, a czarna kawa dodawała energii. Mobilizowała.

Zastanawiałam się w co się pobawić, zadziałać wspomnieniowo i ugotować coś z czasów 'Tacy byliśmy zakochani', zdecydować się na wersję 'Nasi przyjaciele', czy może znów stworzyć pozory, że jednak umiem gotować i kontynuować ową kulinarną 'Grę złudzeń'. Wybrałam to ostatnie.

  • ugotowałam Barilla makaron nitki (capellini) z aromatem siekanych ziół i marynowaną cukinią
  • na patelnię wlałam włoską oliwę z oliwek
  • wdusiłam dwa ząbki czosnku
  • wrzuciłam posiekane filety z 4 anchois
  • wsypałam szczyptę suszonej papryki chilli, jej 'Głęboka czerwień' szybko ukryła się pod innymi składnikami...

Po podsmażeniu na patelnię wrzuciłam ugotowany i lekko obsuszony makaron i wymieszałam.

Pachniało włosko, moje 'Życie od kuchni' okazało się całkiem dobre, zwłaszcza w towarzystwie Chianti i Sergio Leone. Jemu także smakowało, choć milczeniem pominęłam uwagę o klimatach spagetti western. Są wakacje, chciałam uciec od 'Inferna' stania przy kuchni godzinami. Jako ta 'Dobra, zła i brzydka' w jednym, resztę czasu poświęciłam sobie, 'Per amore' chciałoby się rzec...

Zadziałało, choć 'Il telefono' spowodował, że skończył się wspólnym wyjściem. W zapachu włoskich kawiarenek na poznańskim rynku, otoczona miłością pomyślałam: 'Zycie jest piękne', otumaniona smakiem włoskich lodów zdołałam jeszcze wydusić z siebie, że życie też jest słodkie... A potem trzeba było salwować się ucieczką z ramion jakiegoś denerwującego, obcego 'Casanovy'.

Wróciliśmy do domu wieczorem, było chłodniej. Włączyłam ekspres, znów zapachniało gorącą kawą i chwilą wytchnienia. Włączyłam 'La Stradę'... 'La Luna' wschodziła już nad Poznaniem..."

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń