Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Wygraj książkę "Kuchnia na plebanii"

Książka "Kuchnia na plebanii" to ponad 200 przepisów na tradycyjne dania z różnych stron Polski. Do kogo trafi publikacja? Dowiedz się czytając nagrodzone odpowiedzi.

Obecnie spędzamy w kuchni coraz mniej czasu. Kupujemy gotowe dania albo chodzimy do restauracji, gdzie zachwycamy się wymyślnymi posiłkami, zapominając przy tym o naszych polskich tradycyjnych przepisach. Jakie dania powinny wrócić na nasze stoły? Przeczytajcie propozycje zwycięzców konkursu.

Aniela M.:

"DOMOWY SER SMAŻONY (dojrzewający) z koperkiem lub kminkiem, na którego przepis pochodzi jeszcze od mojej prababci (ta mówiła o tym rarytasie: ser ZGLIWIAŁY); ja jadałam go na wakacjach spędzanych na wsi u babci, a potem robiła go moja mama.
Bo topienie zgliwiałego sera w moim rodzinnym domu to tradycja i związany z nią swoisty rytuał
- tak, jak i pieczenie domowego chleba.

I chociaż pojawił się produkt o tej nazwie w sklepach - ale brak mu zupełnie tego smaku, wyjątkowego aromatu oraz tego ‘czegoś', co niesione jest wraz z przekazem pokoleniowym w rodzinie :) Jest tak charakterystyczny, że trudno go opisać - trzeba po prostu przełamać się (nie zrażając do intensywnego zapachu, jaki rozchodzi się w trakcie jego przygotowywania) - zrobić z pasją i delektować się... Jego przygotowanie jest na tyle proste, że zachęcam do kulinarnej twórczości ... bo w tym tkwi magia i sztuka."

Aga:

"Pampuchy mojej babci :)
Składniki na dwa talerze pampuchów.
500 g mąki pszennej
30 g świeżych drożdży lub 15 g drożdży suchych szczypta soli
1 - 2 łyżki cukru
1,5 szklanki letniego mleka
1 jajko
Mąkę przesiej do naczynia, dodaj szczyptę soli, wymieszaj, pośrodku zrob wgłębienie. Do wgłębienia wkrusz świeże drożdże*, zasyp je cukrem, zalej 1/2 szklanki letniego mleka. Przykryj ręczniczkiem, odstaw w ciepłe miejsce na 10 - 15 minut.
Po tym czasie (gdy rozczyn już jest gotowy), dodaj resztę mleka, jajko i wymieszać. Ciasto nie powinno być zbyt rzadkie (ale też nie może być za gęste) - dodaj wtedy łyżkę mąki (lub analogicznie - dolej mleka). Ale tak naprawdę jest mało kapryśne i jeszcze się nie zdarzyło, by się nie udało :-). Odstaw na 1 - 1,5 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (do podwojenia objętości).
Przygotuj kubek z gorącą wodą. Ciasto nabierajć łyżką, za każdym razem maczaną uprzednio w wodzie (by się nie kleiło do łyżki). Smaż na rozgrzanym oleju (ale nie może być rozgrzany zbyt mocno - bo lubią się szybko przypalać, a wtedy nie zdążą 'dojść' w środku), z obu stron na złoty kolor.

Podaj z konfiturami, roztopioną czekoladą... jak lubicie :-).
* Drożdże suche wystarczy wymieszać z mąką, nie trzeba robić rozczynu.

Jak byłam mała to babcia robiła takie pampuchy i były przepyszne. Nigdzie się nie spotkałam by ktoś takie robił. A moja babcia tak poznała dziadka bo jako młoda dziewczyna robiła te pampuchy a dziadek porywał. A ona go szmatą po plecach a on jej kwiatki za to przyniósł i tak się poznali ;)"

Bellapi:

Gdy żyła moja Babcia opowiadała jak po wojnie dziadek chodził nad pobliską rzekę po nasze Polskie Raki. Rzeki były czyste i obfitowały w ten specjał. Babcia gotowała je we wrzątku i później dusiła w śmietanie z dodatkiem masła i świeżego kopru. Samo wyobrażenie o tym daniu napawa mnie smakiem i czuję ten zapach. Niestety od tamtych czasów rzeki nie są już tak czyste aczkolwiek nadal w wielu rejonach Polski można spotkać te smakowite stworzenia. Takie nasze "Polskie Homary :)". Powróćmy do tego dania tak normalnego w powojennych czasach nie tylko dla ludzi majętnych.

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń