Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Kotlety jaglano-buraczane można przygotować zarówno z pieczonych, jak i gotowanych buraków. Najlepiej jest je zrobić na bazie buraków, które pozostały po gotowaniu barszczu, bo wtedy nic się nie marnuje. To taki recykling, bardzo ważny w domowym gotowaniu i budżecie, ponieważ idea niemarnowania żywności powinna przyświecać nam nieustannie. Bo przecież buraki ugotowane w barszczu to nie jest odpad, tylko jak najbardziej pełnowartościowe jedzenie, choć pierwotnym celem gotowania był barszcz. A kotlety jaglano-buraczane są przepyszne i łatwe do przygotowania, chociaż zawierają sporo składników. A jednak, mimo tej mnogości, nie ma w nich niczego skomplikowanego, obiecuję.
Taki koktajl można zaserwować na śniadanie, albo zamrozić i mieć super lody.
Odsłon: 541
Taki koktajl można zaserwować na śniadanie, albo zamrozić i mieć super lody.
Odsłon: 541
Składniki
Buraki zetrzyj na dużych oczkach tarki.
Ugotuj kaszę jaglaną w 2 szklankach wrzątku osolonego płaską łyżeczką soli kamiennej.
Siemię lniane zmiel w młynku na pył.
Cebulę i czosnek drobno posiekaj, a następnie podsmaż na oleju wraz z liśćmi laurowymi, pieprzem, zielem angielskim i szczyptą soli kamiennej. Po usmażeniu wyjmij liście i ziele angielskie.
Włącz piekarnik na temperaturę 200 stopni, grzanie góra i dół, a następnie dużą blachę wyściel arkuszem papieru do pieczenia.
W dużej misce umieść tarte buraki, podsmażoną cebulkę, mąkę i mielone siemię lniane.
Dodaj wszystkie przyprawy, czyli lubczyk, kumin, kolendrę, majeranek, sos sojowy, pieprz i ewentualnie nieco soli kamiennej do smaku.
Koniecznie też trzeba dodać suszone pomidory. Jeśli używasz całych pomidorów w oleju, to należy je drobno pokroić. Ja poszłam na łatwiznę i użyłam pomidorów, które już w słoiku są pokrojone w paski. Wystarczyło 5 dość czubatych łyżek tych pasków, żeby masa na kotlety była smaczna i dobrze przyprawiona.
Wymieszaj składniki dłonią, starannie ugniatając przez kilka minut. Takie ugniatanie sprawi, że później kotlety będą zwarte i nie rozpadną się w czasie pieczenia lub smażenia.
Dłońmi zwilżonymi wodą uformuj 12 sporych, płaskich kotletów i układaj je na blasze wyłożonej papierem.
Blachę wstaw do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piecz przez 20 minut. Wyjmij blachę, przewróć kotleciki na drugą stronę, a następnie piecz przez kolejne 20 minut.
Wyjmij z piekarnika i od razu podawaj albo zostaw do wystudzenia. Przed podaniem możesz krótko podsmażyć na patelni, aby je odgrzać. Nadmiar można zamrozić.
Mnie po wypełnieniu blachy zostało jeszcze trochę masy, więc uformowałam dwa niewielkie kotleciki, które usmażyłam na patelni
po kilka minut z każdej strony, na rumiano.
Kotlety można podać z sosami i warzywami w bułce jako burgery, wiele osób lubi tak jadać. Ja nie lubię burgerów, więc podaję kotlety z surówką i frytkami lub gotowanymi ziemniakami na obiad.
Albo i bez ziemniaków, a jedynie z surówką i jakąś jarzynką na ciepło lub nawet na zimno – i to jest przepyszny obiad!
Mogą się one sprawdzić również jako danie na kolację z dowolną sałatką. Albo na imprezę, lub do pudełka śniadaniowego do pracy lub szkoły. Bo bardzo dobrze smakują zarówno na zimno, jak i po odgrzaniu. Mniam!
Tym razem podałam kotlety odgrzane na patelni, a obok na talerzu znalazła się surówka z selera i ugotowane ziemniaczki.
Następnego dnia dla odmiany odgrzałam je w smakowitym sosie z pastą miso, ale o tym sosie napiszę już innym razem. Smacznego!