Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Klasyczne danie, które zna chyba każdy, ale na jego wykonanie jest dużo sposobów i przepisów. Potrawa się nadaje zarówno na obiad niedzielny, uroczysty jak i na co dzień, a najważniejsze jest to że zawsze smakuje wyśmienicie.
Pączki rzucane to przysmak na Tłusty Czwartek, który zachwyca chrupiącą skórk...
Odsłon: 1974
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 26796
Dzień dobry mam dziś dla was przepis na karpatkę tak nie mylicie się na karpa...
Odsłon: 2699
Pączki rzucane to przysmak na Tłusty Czwartek, który zachwyca chrupiącą skórk...
Odsłon: 1974
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 26796
Dzień dobry mam dziś dla was przepis na karpatkę tak nie mylicie się na karpa...
Odsłon: 2699
Składniki
Cebulę obrałam, pokroiłam w drobniutką kostkę i przesmażyłam na maśle. Następnie ugotowałam ryż al dente, czyli jakieś 3-4 minuty krócej niż na opakowaniu i wystudziłam. W dużej misce wymieszałam mięso, cebulę, i ryż wraz z przyprawami sól, pieprz i papryka czerwona (zawsze można to trochę zmodyfikować i dodać własne ulubione przyprawy).
Kapustę oczyściłam i podzieliłam na liście, zostawiłam tylko te ładne i duże, a małym ostrym nożykiem skroiłam zgrubienia z liści. Reszty kapusty nie wyrzucamy, może się przydać przy gotowaniu gołąbków. Zagotowałam wodę i wrzuciłam liście kapusty, wystarczy że będą się gotować jakieś 5 minut, chodzi o to żeby je sparzyć, bo wtedy łatwiej się zawijają.
Na środku każdego liścia ułożyłam farsz formując go na kształt prostokąta i zawinęłam (najpierw krótsze boki do środka, a dłuższe na zewnątrz). Dno garnka wyłożyłam właśnie pozostałą kapustą, a niej poukładałam bardzo ciasno gołąbki (jak będą ciasno koło siebie, to się na pewno nie rozwalą podczas gotowania). Całość zalałam swoim bulionem (ja użyłam, rosołu który mi został z wcześniejszego dnia). Gołąbki gotuje przeważnie przez godzinę, ale lepiej wydłużyć czas.
Po ugotowaniu odlałam część rosołu i gotowałam go znowu, żeby odparował nadmiar płynu, dodałam przecier pomidorowy, śmietanę, i doprawiłam do smaku solą, pieprzem, troszkę bazylii. Myślę teraz, że warto go pewnie też zmiksować na koniec, wydaje mi się, że będzie wtedy bardziej gładki.
Gołąbki podajemy oczywiście na gorąco, polane sosem. SMACZNEGO!!!!