Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Druga wersja czekoladek, tym razem z orzechowym środkiem :)
Uwielbiam te uczucie, kiedy jesienią lub zimą można otworzyć słoik dżemu, któ...
Odsłon: 101
Moje nadzienie serowe do naleśników przygotowane z sera białego tłustego, żó...
Odsłon: 61
Jeśli lubisz tradycyjną szarlotkę, ale nie masz czasu na pieczenie dużego cia...
Odsłon: 271
Uwielbiam te uczucie, kiedy jesienią lub zimą można otworzyć słoik dżemu, któ...
Odsłon: 101
Moje nadzienie serowe do naleśników przygotowane z sera białego tłustego, żó...
Odsłon: 61
Jeśli lubisz tradycyjną szarlotkę, ale nie masz czasu na pieczenie dużego cia...
Odsłon: 271
Składniki
Obie czekolady kruszymy do miseczki, ustawiamy nad naczyniem z gotującą się wodą i rozpuszczamy. Nasze foremki silikonowe posmarowałam delikatnie olejem wtedy czekoladki są szkliste, i smarujemy pędzelkiem rozpuszczoną czekoladę. Wkładamy do lodówki by dobrze zastygło. Mleko podgrzewamy uważając by nam się nie przypaliło, wsypujemy zmielone orzechy włoskie (dałam 120 g bo chciałam by nadzienie było gęste) i mieszamy, zostawiamy by nam przestygło (możemy dodać odrobinę spirytusu ). Jak nam zastygła pierwsza warstwa czekolady, możemy jeszcze poprawić, tam gdzie prześwituje czyli nanieść drugą warstwę. Do gotowych foremek wkładamy wystudzoną masę orzechową, zostawiając trochę miejsca na czekoladę. Naszą czekoladę podgrzewamy, bo pewnie nam zastygła i zaklejamy nasze czekoladki. Całość znowu ląduje w lodówce by ładnie zastygło.
Z tych składników wyszło mi 45 czekoladek.