Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Lekko czekoladowe ciastka budyniowe, udekorowane czekoladą z orzeszkami arachidowymi. Ciasteczka wyszły bardzo smaczne, kruche i w sam raz słodkie dzięki polewie czekoladowej.
Prosty deserek przygotowany z jogurtu naturalnego i zielonej galaretki. Do de...
Odsłon: 232
Kluseczki serowe są miękkie, delikatne i lekko słodkie. Dzięki dodatkowi se...
Odsłon: 1636
Danie pełne smaku i aromatu.
Odsłon: 37
Schabowe kotlety to szybki i prosty dodatek do obiadu. Są kruche, miękkie i s...
Odsłon: 234
Pyszny, delikatny biszkopt przełożony galaretką z malinami i bitą śmietana. C...
Odsłon: 24
Prosty deserek przygotowany z jogurtu naturalnego i zielonej galaretki. Do de...
Odsłon: 232
Kluseczki serowe są miękkie, delikatne i lekko słodkie. Dzięki dodatkowi se...
Odsłon: 1636
Danie pełne smaku i aromatu.
Odsłon: 37
Schabowe kotlety to szybki i prosty dodatek do obiadu. Są kruche, miękkie i s...
Odsłon: 234
Pyszny, delikatny biszkopt przełożony galaretką z malinami i bitą śmietana. C...
Odsłon: 24
Składniki
Do miski wsypałam wszystkie składniki sypkie, czyli: mąkę tortową, budyń waniliowy, cukier puder, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, kakao i szczyptę soli. Wbiłam jajko, dodałam pokrojone na plasterki zimne masło oraz zimną śmietanę. Z podanych składników zagniotłam jednolite ciasto. W maszynce do mięsa zamontowałam nakładkę do robienia ciastek. Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyłam papierem do pieczenia. Do maszynki wkładałam porcjami ciasto. Wychodzące z maszynki paski ciasta dzieliłam nożem na mniej więcej równe ciastka i układałam je w niedużych odstępach na przygotowanej blaszce. Z podanych proporcji wyszła mi jedna blacha ciastek widoczna na zdjęciach. Ciastka piekłam ok. 20 minut w temp. 180 stopni bez termoobiegu i bez wcześniejszego nagrzewania piekarnika. Po upieczeniu ciasta przełożyłam na metalową kratkę, na której stygły. Gdy ciastka wystygły, przygotowałam polewę. W tym celu podgrzałam śmietanę w rondelku i wrzuciłam do niej połamaną na kawałki czekoladę. Mieszałam do jej rozpuszczenia. W czekoladzie maczałam końce ciastek (tylko wierzch, można też smarować łyżką) i odkładałam je na kratkę, żeby czekolada zastygła.