Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Taki prawdziwy, domowy barszcz z buraków jest przepyszny i o niebo lepszy od kupnego lub takiego z proszku. Na prawdę warto zainwestować troszkę czasu i go ugotować. Oprócz smaku jest też zdrowy i pożywny, a z dodatkiem własnoręcznie zrobionych uszek – to już małe arcydzieło :) U mnie w domu obowiązkowe danie na wigilijnym stole.
Idealna jako omasta do pierogów, jak również wspaniały dodatek do wszelkiego...
Odsłon: 16828
Dziś syn namówił mnie na pizze, to nie mój klimat ale że kupiłam w Biedronce...
Odsłon: 8719
Czasem gdy brak nam pomysłu na śniadanie, a zwykłe kanapki czy jajecznica się...
Odsłon: 7278
Danie, które najczęściej robimy po świętach wielkanocnych. Zawsze zostaje bia...
Odsłon: 1677
Racuchy budyniowe są szybkie w przygotowaniu, pyszne i sycące. To idealna pro...
Odsłon: 85778
Idealna jako omasta do pierogów, jak również wspaniały dodatek do wszelkiego...
Odsłon: 16828
Dziś syn namówił mnie na pizze, to nie mój klimat ale że kupiłam w Biedronce...
Odsłon: 8719
Czasem gdy brak nam pomysłu na śniadanie, a zwykłe kanapki czy jajecznica się...
Odsłon: 7278
Danie, które najczęściej robimy po świętach wielkanocnych. Zawsze zostaje bia...
Odsłon: 1677
Racuchy budyniowe są szybkie w przygotowaniu, pyszne i sycące. To idealna pro...
Odsłon: 85778
Składniki
Grzyby zalewam w rondelku zimną wodą i pozostawiam na minimum godzinę. Następnie stawiam na malutki gaz i gotuję do miękkości.
Do sporego garnka nalewam zimnej wody i wkładam kości. Doprowadzam do wrzenia i zdejmuję pojawiające się szumy.
Włoszczyznę, buraki i cebulę myję i obieram. Buraki kroję na ćwiartki. Do gotujących się kości dodaję włoszczyznę, buraki, listki laurowe, ziele angielskie i pokrojony w ćwiartki czosnek. Na bardzo malutkim ogniu gotuję zupę około godziny.
Z barszczyku wyjmuję mięso i warzywa. Dolewam zaś wywar z ugotowanych grzybków. Dodaję też drobno pokrojoną cebulkę, którą podsmażyłam na patelni. Na koniec dodaję ocet, doprawiam solą i pieprzem oraz cukrem. Dodaję majeranek. Mieszam. Gotuję 5 minut i próbuję – ewentualnie jeszcze doprawiam.
I uwaga na koniec – jeżeli następnego dnia będziecie podgrzewać zupę, nie doprowadźcie jej do wrzenia. Ponownie zagotowany barszcz straci swój piękny, głęboki kolor. Smacznego!!!