Spis treści
Zielone szparagi nieczęsto trafiają do słoików, a szkoda – marynowane biją na głowę niejedną klasyczną przekąskę. Pod warstwą octu zachowują jędrność, a do tego nasiąkają aromatami czosnku, koperku i przypraw, tworząc coś pomiędzy korniszonem a oliwką. Sprawdzą się na desce serów, w sałatce z jajkiem na twardo, na grzance z masłem albo prosto z widelca przy lampce białego wina. Pora wyciągnąć słoiki z piwnicy i pokazać, jak proste bywa łapanie wiosny do szkła.
Jak pasteryzować zielone szparagi w słoikach?
Pasteryzacja to ten moment, w którym dobry przepis przechodzi w przetwór gotowy na miesiące. Pytanie, jak pasteryzować zielone szparagi w słoikach, sprowadza się do kilku zasad, które łatwo wejdą ci w nawyk.
Najpierw przygotuj słoiki. Umyj je dokładnie gorącą wodą z odrobiną sody, opłucz i wyparz, zalewając ukropem lub wkładając do nagrzanego piekarnika na kilkanaście minut. Pokrywki gotuj osobno przez kilka minut, żeby pozbyć się drobnoustrojów. Czyste szkło to fundament każdego przetworu.
Szparagi przytnij na wysokość słoika, ustaw je pionowo niczym małe drzewka i zalej gorącą marynatą tak, aby w środku nie zostały bąble powietrza. Zostaw około centymetra wolnej przestrzeni pod gwintem.
Zakręcone słoiki ustaw w garnku wyłożonym ściereczką, zalej letnią wodą do trzech czwartych wysokości i podgrzewaj. Gdy woda zacznie lekko wrzeć, wystarczy 10 minut, żeby zalewa przeszła łodygi i zabezpieczyła zawartość. Wyjmij słoiki ostrożnie i odwróć do góry dnem na kilka minut. Klik wieczka to znak, że wszystko poszło zgodnie z planem.
Przepis na szparagi marynowane w occie z czosnkiem i koperkiem
Czas na konkrety. Przepis na szparagi marynowane w occie z czosnkiem i koperkiem nie wymaga żadnych egzotycznych składników. Wszystko znajdziesz w okolicznym warzywniaku i na półce z przyprawami.
Na pęczek szparagów – około pół kilo – przygotuj zalewę: pół litra wody, jedną szklankę octu spirytusowego, dwie łyżki cukru, łyżkę soli oraz kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego. Dorzuć liść laurowy i gorczycę, jeśli je lubisz. Całość zagotuj i odstaw na chwilę, żeby przyprawy się rozpuściły. Do każdego słoika włóż ząbek czosnku przekrojony na pół oraz pokaźną gałązkę świeżego koperku z baldachem. Obierz dolne końcówki łodyg, jeśli są zdrewniałe, i krótko zblanszuj szparagi we wrzątku – około minuty wystarczy, żeby zachowały intensywną zieleń i lekkie chrupnięcie. Przerzuć je natychmiast do miski z lodowatą wodą, dzięki temu zatrzymasz proces gotowania w połowie drogi.
Tak przygotowane łodygi włóż do słoików, zalej gorącą marynatą i zapasteryzuj zgodnie z wcześniejszą instrukcją. Po tygodniu odpoczynku w spiżarni szparagi będą gotowe do otwarcia, choć prawdziwą głębię smaku zyskują dopiero po miesiącu.
Sprawdź też: Połącz kurczaka z owocami. Goście będą zakochani w szaszłykach z grilla
Zielone szparagi na zimę – jak prawidłowo przechowywać przetwory?
Marzysz o zielonych szparagach na zimę? Jak prawidłowo przechowywać przetwory, żeby przetrwały kilka miesięcy w nienaruszonej formie? Pasteryzacja to dopiero połowa sukcesu – druga połowa rozgrywa się w spiżarni.
Słoiki najlepiej trzymać w chłodnym, suchym i zacienionym miejscu o temperaturze pomiędzy 10 a 15 stopniami. Piwnica, spiżarnia albo dolna szafka kuchenna z dala od piekarnika sprawdzą się znakomicie.
Co kilka tygodni sprawdzaj wieczka. Jeśli któreś zaczyna się unosić, słoik puchnie albo zalewa zmętniała, lepiej go nie otwierać. Taki przetwór wędruje do kosza bez dyskusji, bo zdrowie jest zawsze najważniejsze.
Otwarty słoik trzymaj w lodówce i zjedz w ciągu tygodnia – po przerwaniu próżni szparagi szybko tracą jędrność. Jeśli marynaty zostało więcej, wykorzystaj ją do sosu vinaigrette albo jako bazę zalewy do innych warzyw. Nic się nie marnuje, a dzięki temu wiosna ląduje na talerzu nawet w lutym.
Źródło: smaker.pl, zesmakiemnaty.pl
Opracowała: Redakcja Smaker
Zobacz także:
Młode ziemniaki, kefir i co dalej? 3 pomysły na ekspresowy obiad z nowalijek
Robię w domu olej ze zdrowej przyprawy. Poprawia trawienie, wzmacnia odporność i uspokaja
Wystarczy dodać ćwierć łyżeczki do gotującego się gulaszu. Mięso szybko zmięknie i będzie kruche