Do góry

Newsy

Łosoś na stół!

Polacy rocznie jedzą 13 kilogramów ryb, średnia europejska to 22 kilogramy, a rekordziści – Portugalczycy – zjadają aż 56 kilo ryb. Na polskich stołach królują makrele, śledzie i dorsze. A łosoś? Ryba luksusowa…

Fot. 123RF/Picsel

Łososia jadamy rzadziej - to dobrze czy źle?


Zalety łososia to oryginalny smak, wygląd i wartości odżywcze. Łosoś jest rybą tłustą, pożywną, lekko słoną i aromatyczną. Uwagę przykuwa także oryginalny kolor mięsa. A wpływ na nasze zdrowie?

 

Na co wpływa łosoś?

Przede wszystkim łosoś zawiera kwasy tłuszczowe omega 3 - związki występujące wyłącznie w rybach morskich. Kwasy te mają działanie przeciwnowotworowe, hamują starzenie się komórek i obniżają ryzyko występowania zawałów. Są szczególnie zalecane diabetykom. Wspomagają także leczenie zaburzenia rytmu serca oraz zapalnie stawów. Regularne przyjmowanie kwasów omega 3, a także omega 6 oraz 9, ma kluczowe znaczenie dla naszego organizmu.

 

Porcja łososia - 100 gram - zawiera 1200 mg kwasów omega 3. Chętniej jadany śledź zawiera 1600 mg, a dorsz jedynie 300. Wyżej od łososia w rankingu zawartości kwasów omega 3 stoją makrele - 2500 mg oraz sardynki - aż 3700 mg na 100 gram.

 

Hodowlany czy dziki?

Najczęściej kupujemy łososie hodowlane, z Norwegii. Owszem, w Morzu Bałtyckim występuje dziki łosoś, ale jest to gatunek zagrożony wyginięciem i obecnie toczy się walka o ponowne zarybienie łososiem polskiego morza. Równie ciężko jest dostać dzikiego łososia z importu. Ale czy powinniśmy się tym martwić?


Łosoś wolnożyjący dorasta około trzech lat, w tym czasie żywi się skorupiakami, i to one nadają mięsu charakterystyczny łososiowy kolor. Łosoś hodowlany rośnie rok i jest karmiony paszą, która przyspiesza wzrost i nadaje kolor, ale barwnikami - konkretnie astaksantyną. Dobra wiadomość - jest to substancja nieszkodliwa dla zdrowia! Z drugiej strony roczna hodowla sprawia, że ryba przyswaja mniej szkodliwych substancji występujących w morzach i oceanach niż łosoś dziki.


Hodowane ryby dorastają na małej powierzchni, są stłoczone i przez to częściej chorują. Dlatego w hodowlach stosuje się antybiotyki. Jeśli jednak podawane są pod kontrolą weterynarza - a wielkie firmy nie mogą sobie pozwolić na żadne wpadki - to konsumenci mogą być spokojni. Przy okazji warto wspomnieć, że na całym świecie, hodowlą łososia na masową skalę zajmuje się jedynie pięć wielkich korporacji.

 

Jaką rybę kupić?

Łososia możemy kupić w całości, w filetach, w dzwonkach, w wędzonych płatach oraz w konserwach. Zastanówmy się, czy lepiej wybrać filety czy dzwonka. Oczywistą przewagą filetów jest brak ości. Filety są też mniej tłuste niż dzwonka, ale samym tłuszczem nie powinniśmy się przejmować, jest to bowiem najzdrowszy tłuszcz ze wszystkich tłuszczów występujących w jedzeniu. Tutaj możemy dodać, że dzwonka są tańsze.


A łosoś wędzony? Na rynku występują trzy rodzaje - wędzony za gorąco, na zimno i z dodatkiem aromatu dymu wędzarniczego. Łosoś wędzony na zimno spędza całą dobą w dymie o temperaturze 33 stopni, łosoś wędzony na gorąco jedynie godzinę lub dwie w znacznie gorętszym dymie. Ten drugi jest zdrowszy, bo nie nasiąka sadzą, toksynami i związkami rakotwórczymi. Łosoś z dodatkiem aromatu dymu to oszustwo - nie jest de facto wędzony, ale, co ciekawe, stosowany aromat jest w pełni pozbawiony toksyn.


A jak postępować z łososiem w kuchni? Wędzony doskonale sprawdzi się na kanapkach z pełnoziarnistego pieczywa, w sałatkach, jako składnik sushi czy dodatek do twarożków i past. Filety najczęściej smażymy, pamiętając, by zacząć od części bez skóry, która pod wpływem temperatury zaczyna się kurczyć. Do pieczenia i grillowania lepiej nadają się dzwonka.

 

5 łososiowych porad

1. Mrożoną rybę rozmrażamy 24 godziny, w lodówce. Rozmrażanie poza lodówką lub w wodzie niesie ryzyko rozwinięcia się bakterii.

2. Łososia doprawiamy przede wszystkim solą i pieprzem. Ziołowe dodatki stosujemy opcjonalnie.

3. Skrapianie sokiem z cytryny, przed smażeniem sprawia, że ryba będzie bardziej soczysta. Piekąc łososia w folii warto dołożyć plasterek cytryny.

4. Przed smażeniem, pieczeniem i grillowaniem nacieramy łososia oliwą z oliwek. Wówczas ryba nie wyschnie.

5. Smażenie zawsze zaczynamy od strony bez skóry. Skóra pod wpływem wysokiej temperatury kurczy się i twardnieje.

 

A konkretne przepisy znajdziecie w książce kucharskiej.

40 przepisów na łososia. Kliknij

Na co uważać kupując "świeże" ryby? Kliknij!

 

Zobacz też przepis na pysznego łososia w pomarańczach!

BR

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń