Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Galaretka wyszla przepyszna. Zabralo to troche czasu, ale teraz przez pare dni mamy pyszne kolacje. W dodatku w moim wieku troche kolagenu sie przyda dla zdrowia i urody :-)) Serdecznie polecam dla wielbicieli zimnych nozek :-)
Uda kurczaka, które dzisiaj proponuję są soczyste, pełne smaku warzyw . Z zew...
Odsłon: 916
Serniki to ciasto numer 1 w mojej rodzince. Staram się aby zawsze coś dodać i...
Odsłon: 1866
Danie jednogarnkowe , niektórzy nazywają to danie prostym bigosem czy wiejsk...
Odsłon: 495
Kotleciki dla wegetarian i nie tylko.
Odsłon: 739
Uda kurczaka, które dzisiaj proponuję są soczyste, pełne smaku warzyw . Z zew...
Odsłon: 916
Serniki to ciasto numer 1 w mojej rodzince. Staram się aby zawsze coś dodać i...
Odsłon: 1866
Danie jednogarnkowe , niektórzy nazywają to danie prostym bigosem czy wiejsk...
Odsłon: 495
Kotleciki dla wegetarian i nie tylko.
Odsłon: 739
Składniki
Golonke i nozke dokladnie oczyszczamy i myjemy. Golonke dodatkowo przekroilam na pol obok kosci, tak aby zredukowac ilosc wody przykrywajacej mieso w garnku. Dodatkowo przyspieszy nam to troche proces gotowania. Mieso zalewamy zimna woda, dodajemy warzywa i przyprawy. (Cebule nalezy wczesniej przekroic na pol w poprzek i opalic. Ja nie mam palnika, wiec zawsze po prostu klade na rozgrzanej plycie ceramicznej, ktora potem mozna po prostu wyczyscic.) Gotujemy. (Po godzinie gotowania wyjelam marchew, pietruszke i seler.) Po 2,5 godzinie gotowania na wolnym ogniu pod przykryciem, mieso powinno odchodzic juz od kosci, ale nie rozpadnie sie jeszcze, wiec jest to najlepszy moment. Wyjmujemy je, studzimy nieco , oddzielamy od kosci i kroimy na spore kawalki. Z rosolu wyjmujemy reszte warzyw, jak i liscie laurowe i ziarna ziela i pieprzu. Dodatkowo dodajemy jeszcze zelatyne w proszku i mieszamy trzepaczka. Z tej ilosci przygotowalam galarete w dwoch sporych polmiskach. Na dno dalam zielony groszek, potem mieso z pokrojonymi marchewka, pietruszka i selerem. Zalalam wywarem z zelatyna i lekko zamieszalam. Pozostawialm do ostygniecia i nastepnie - do lodowki do nastepnego dnia. Pycha!!
Nastepnym razem przygotuje galarete w nieco innej, oryginalnej wersji, jednak musze nieco odczekac :-)