Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Niesamowite, aromatyczne, esencjonalne
To ciasto to doskonały przykład na to, że proste przepisy są najlepsze. Wszys...
Odsłon: 140
To prosta, kolorowa i bardzo smaczna sałatka, która świetnie sprawdzi się na...
Odsłon: 118
To prosty, lekki i bardzo efektowny deser, który pięknie prezentuje się w szk...
Odsłon: 101
To klasyczne, domowe ciasto, które zawsze się udaje. Delikatne, maślane kruch...
Odsłon: 193
Delikatne, aromatyczne paprykowe stripsy w chrupiącej panierce. Doskonałe na...
Odsłon: 162
To ciasto to doskonały przykład na to, że proste przepisy są najlepsze. Wszys...
Odsłon: 140
To prosta, kolorowa i bardzo smaczna sałatka, która świetnie sprawdzi się na...
Odsłon: 118
To prosty, lekki i bardzo efektowny deser, który pięknie prezentuje się w szk...
Odsłon: 101
To klasyczne, domowe ciasto, które zawsze się udaje. Delikatne, maślane kruch...
Odsłon: 193
Delikatne, aromatyczne paprykowe stripsy w chrupiącej panierce. Doskonałe na...
Odsłon: 162
Składniki
Dzień wcześniej natarłam żeberka solą, pieprzem i kminkiem.
Suszone grzyby namoczyłam. Na dnie kociołka ułożyłam plastry boczku i odczekałam, aż zacznie się podpiekać. W międzyczasie pokroiłam cebulę w piórka, dosyć grube, niezbyt staranne. Gdy z boczku zaczął wytapiać się tłuszcz, dokładnie wysmarowałam nim kociołek, dodałam śliwki suszone, grzyby oraz cebulę i poddusiłam ok. 15-20 minut. Następnie dołożyłam pokrojone na mniejsze części żeberka, przesmażyłam i dolałam część piwa „bursztynowego”. Kocioł przykryłam i mięso dusiłam pilnując, aby nie odparował nadmiar płynu i w miarę potrzeby podlewałam piwem. Całość przygotowywałam mniej więcej 1,5 godziny, jednak czas należy dopasować do „miękkości” mięsa. Powinno być kruchutkie i samo odchodzić od kości.
Całość zaserwowałam z chlebem żytnim na zakwasie podpieczonym na ogniu. Coś wspaniałego!
Uwagi: - użyłam ok. 500 ml piwa Komes Poczwórny Bursztynowy i ok. 250 ml piwa na miodzie gryczanym (browar Jabłonowo) - w celu uzyskania „dymnego” aromatu, danie co jakiś czas mieszałam opaloną w ogniu drewnianą łyżką.