Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Są takie połączenia smakowe, dla których tracę głowę. Zestaw maliny-czekolada jest jednym z moich ulubieńców. Zresztą nie tylko moich, bo to już prawdziwa cukiernicza klasyka.
Składniki
Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni. Formę na muffiny wykładamy papilotkami (jeśli używamy foremek silikonowych nie musimy wykładać ich papilotkami). Czekoladę siekamy.
Do miski wsypujemy mąkę, cukier biały i brązowy, sodę, proszek do pieczenia oraz kakao i wszystko razem mieszamy.
W drugiej misce roztrzepujemy jajka, dodajemy olej i śmietanę, a następnie mieszamy dokładnie trzepaczką lub łyżką do połączenia składników.
Zawartość obu misek łączymy. Nie mieszamy zbyt długo – należy delikatnie przemieszać masę łyżką tak, aby składniki sypkie były oblepione mokrymi. Nie przejmujemy się grudkami. Muffiny będą puszyste i lekkie, jeśli nie będziemy męczyć ich zbyt długo mieszaniem, czy miksowaniem. Na koniec dosypujemy posiekaną czekoladę oraz maliny (zamrożonych owoców nie rozmrażamy wcześniej!) i mieszamy przez chwilkę, aby rozłożyć je w cieście.
Ciasto wykładamy łyżką do ¾ wysokości papilotek. Następnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 25 minut. Muffiny powinny pięknie urosnąć, a patyczek wbity w ich środek powinien wyjść suchy. Uważajmy, aby niepotrzebnie nie przesuszać muffin w piekarniku. 25 minut to dla nich czas optymalny, po tym czasie są upieczone, ale wilgotne i puszyste, czyli idealne.