Do góry

Przekąski Przepis na:

Domowe wędliny - baleron parzony

Domowe wędliny - baleron parzony

Autor:

Przepisów i artykułów: 231 Ocena: 4582

Dodano:

Odsłon: 55412

Znowu mięsko? Ano mięsko, zima jest, trzeba jeść konkretnie. A kanapka z takim domowym baleronem to za niezły lunch wystarczy. Bez chemii, oczywiście! Z kilograma (około) karkówki - (około) 80 dag pysznego baleronu. Jak chce UE - bez wędzenia, parzony!

Składniki

  • ok. kilograma karkówki
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka brązowego cukru
  • łyżeczka granulowanego czosnku
  • ok. pół litra wywaru warzywnego lub z kości (zwierzęcych, nie kostek rosołowych!)
> 6 os. > 60 min średnie tanie
Reklama
Reklama
Domowe wędliny - baleron parzony

Przygotowanie

  1. Umyte i dokładnie osuszone mięso natrzyj przyprawami i dokładnie je wmasuj.

  2. Zawiń ciasno w folię i schowaj na dwa dni do lodówki.
    Na zdjęciu - z przyrodnim bratem - baleronem pieczonym.

  3. Po dwóch dniach (minimum) przekładamy mięso do szklanego lub ceramicznego naczynia, zalewamy rosołem, przykrywamy i wkładamy na powrót do lodówki.

  4. Znowu nie mniej niż dwa dni, ale tym razem zaglądamy tam częściej - co kilka godzin mięso trzeba przewrócić.

  5. Kiedy ślinotok będzie już na tyle duży, że nie da się wytrzymać - wyjmij mięsko z zalewy, osusz i zwiąż ciasno sznurkiem (lub włóż do siatki).
    Zagotuj w garnku wodę - to nie może być wrzątek, woda musi mieć ok. 80 stopni - włóż mięso i trzymaj w tej temperaturze ok. godziny.
    Zestaw z ognia i pozwól, aby baleron ostygł w zalewie - będzie bardziej soczysty.

  6. Taka kanapka wynagrodzi Ci wszelkie niedogodności związane z długim procesem przygotowywania.
    P.S.
    Wywaru nie wylewaj - będzie z niego pyszny żurek!

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (18)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

bobara 12 lutego 2014 zrobila, degustowałam i oto co mam do powiedzenia: S U P E R !!!! jedynie zrobilam kapke malo slone ale to kwestia smaku...fkatycznie nie jest rózowe, ale to niczemu nie przeszkada...wiadac ze domowe bez pekli :))) a tak ma byc :))) zdecydowanie polecam, b malo roboty a efekt lepszy niż te w sklepach po 50 i wiecej za kilo..... :))) Odpowiedzi: 1 ▼

5 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

passia 08 lutego 2014 przepis zabieram do siebie a StaremuMistrzowi powiem tylko tyle... powiec ślepoto po co cukier w przepisie??? Odpowiedzi: 1 ▼

9 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

rosynka 08 lutego 2014 Po to robi sie domowe wedliny by unikac chemii, saletra to to czysta chemia, ktora zle wplywa na nasze zdrowie. Chyba czas sie uczyc,'Mistrzuniu' jak przyrzadzac zdrowe jedzenie!

Przepis na Baleron jes SUPER!!!!!!

6 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

StaryMistrzunio 08 lutego 2014 Niestety, wyjdzie bure, sine, nieapetyczne mięso po parzeniu.
Należy do peklowania dodać koniecznie saletrę potasową!
Wtedy po parzeniu mięso będzie miało piękny, różowy kolor.
Sami się przekonacie, jeśli będzie za krótko peklowane i saletra nie przejdzie przez całość, bo gruby kawałek mięsa,albo będzie dano za mało saletry, mięso będzie w środku miało po uparzeniu siny krążek mniejszy lub większy. Zależy od ilości saletry i czasu peklowania. Tak więc ilość saletry i soli / najlepiej wymieszać razem z czosnkiem prawdziwym, a nie z jakimiś wynalazkami/ i czas peklowania decyduje o jakości, smaku i wyglądzie naszego wyrobu! Tu każdy powinien sam dojść do perfekcji drogą prób i błędów. A wtedy... można już serwować nawet naszym najdostojniejszym gościom.
Dodam,że takie peklowane mięsa można również wędzić po obsuszeniu przez ok. 2 dni w suchym i dość ciepłym miejscu. Wędzić należy drewnem przesuszonym bez kory! najlepiej olszowym z dodatkiem drewna wiśni czy jabłoni , jak ktoś ma. Nie musi to być wędzarnia z prawdziwego zdarzenia, może być nawet zardzewiała /byle nie malowana!/beczka bez den. Mięso wieszamy na haczykach z drutu na patykach położonych na beczce. przykrywamy jakąś starą szmatą byle nie z tworzyw sztucznych. Rozpalamy ogień pod spodem i wędzimy
na dość gorącym ogniu przez około 3- 4 godz na piękny złoto-pomarańczowy kolor. I pilnować wędzarni!!! Bo można zapalić nasz wyroby. Sprawdzać co jakiś czas, jak się wędzi.
Po wędzeniu parzymy , albo nie parzone smażymy na skwarki. Można mrozić to co ma być do smażenia.

9 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

Konto usunięte 08 lutego 2014 Niesamowity, bombowy przepis!!!! Wielkie dzieki!
Czy temp.wody 80 stopni wystarczy?
Odpowiedzi: 2 ▼

1 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

bobara 06 lutego 2014 mój slinotok podziałał tak bardzo, ze mięsko jest juz od wczoraj w lodówce i"sie robi", by zachęcic innych do dzieła powiem że w innym naczyniu pekluje sie łopatka tez be3dzie do chleba a w weekend chyba upieke pasztet...czyste szaleństwo a ile rozkoszy dla podniebienia :))

7 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

taura 06 lutego 2014 Świetny baleron. Najbardziej podoba mi się "Kiedy ślinotok będzie już na tyle duży, że nie da się wytrzymać..." :)

8 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

joanna78 05 lutego 2014 Poezja ja chcę do tego domowy pieczony chlebek i ogórki własne z ogrodu, ukiszone w słoikach. Mogę jeść cały dzień tylko to. ;-D

8 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń