Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Paszteciki z mięsem doskonale sprawdzą się jako dodatek do barszczu na świątecznym stole. Mogą być również podawane jako samodzielne danie.
Mięsko rozpływa się w ustach. Bardzo łatwo przygotować.
Odsłon: 2312
Chrupiące faworki pieczone w piekarniku to zdrowsza, lżejsza alternatywa dla...
Odsłon: 5970
Ryba w sosie koperkowym to delikatne, lekkie danie z wyraźną nutą koperku. Pr...
Odsłon: 872
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 30370
Mięsko rozpływa się w ustach. Bardzo łatwo przygotować.
Odsłon: 2312
Chrupiące faworki pieczone w piekarniku to zdrowsza, lżejsza alternatywa dla...
Odsłon: 5970
Ryba w sosie koperkowym to delikatne, lekkie danie z wyraźną nutą koperku. Pr...
Odsłon: 872
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 30370
Składniki
Do garnka dodajemy wszystkie składniki na farsz, doprowadzamy do wrzenia, następnie gotujemy na małej mocy przez około godzinkę
Po tym czasie mięso wraz z marchewką mielimy w maszynce lub malakserze, następnie dodajemy 8 łyżek sosu, który powstał podczas gotowania mięsa, całość mieszamy
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy razem i wyrabiamy do momentu aż będzie elastyczne (około 10 minut na wolnych obrotach mieszadłem typu hak), można również ugniatać ciasto ręcznie Ciasto zostawiamy w ciepłym miejscu na 1 godzinę do wyrośnięcia
Po tym czasie ciastko dzielimy na dwie porcje, każdą porcję rozwałkowujemy na pasek (jak na zdjęciach) Na brzegu wzdłuż paska układamy farsz, jak na zdjęciach poniżej, następnie zwijamy jak roladę, nierówności odcinamy i wykorzystamy na końcu do wykonania ostatniego trzeciego paska (z tak zwanych resztek ciasta)
Roladę dzielimy na mniejsze kawałki, następnie paszteciki przenosimy na blachę wyłożona papierem do pieczenia, wierzch smarujemy delikatnie roztrzepanym jajkiem, pozostawiamy na 15 minut do wyrośnięcia Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 23 minuty (środkowy poziom, bez termoobiegu)
Paszteciki piekłam na trzy tury