Do góry

Przekąski Przepis na:

Pasztet drobiowy w wersji FIT

Pasztet drobiowy w wersji FIT

Autor:

Przepisów i artykułów: 56 Ocena: 2742

Dodano:

Odsłon: 10159

Pasztety dosłownie uwielbiam. Ich tradycyjna wersja jest jednak dość tłusta i kaloryczna, więc postanowiłam poeksperymentować z wersją fit, wersją, którą będę mogła jeść w nieograniczonych ilościach:).

Składniki

  • 1 kurczak (ok. 1,5 kg)
  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 1 pietruszka
  • kawałek bulwy selera
  • kilka zielonych liści pora
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 jajko
  • 1 czerstwa bułka
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka cząbru
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • czosnek granulowany (opcjonalnie)
  • sól i pieprz do smaku
> 6 os. > 60 min łatwe tanie
Reklama
Reklama

Przygotowanie

  1. Kurczaka dokładnie umyłam i obrałam ze skóry. W dużym garnku zagotowałam wodę po czym włożyłam do niej kurczaka (włożenie go do zimnej wody spowoduje, że smak mięsa pozostanie w bulionie). Wywar odszumowałam i dodałam do niego obrane i umyte warzywa, listki laurowe, ziele angielskie, czosnek oraz dużą łyżkę soli. Gotowałam pod przykryciem do miękkości mięsa.

  2. Kurczaka wyjęłam, lekko ostudziłam i dokładnie obrałam wyrzucając kości i chrząstki. Wywar przecedziłam przez sito. Przecedzone warzywa ( z wyjątkiem liści pora) oraz czosnek dodałam do obranego mięsa z kurczaka. Namoczoną wcześniej w bulionie bułkę również dodałam do mięsa. Wszystko razem zmieliłam w maszynce dwukrotnie. Na koniec do mięsa dodałam jajko i doprawiłam: gałką muszkatołową, cząbrem, imbirem, granulowanym czosnkiem, no i oczywiście sola i pieprzem.

  3. Wszystko dokładnie wymieszałam i przełożyłam do dwóch silikonowych foremek, które nie wymagają wcześniejszego natłuszczania. Piekłam w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30 minut. Po upieczeniu pasztet pozostawiłam na desce do wystudzenia, a potem go poporcjowałam, każdy kawałek zawinęłam w folię aluminiową i włożyłam do lodówki. Jedna porcja oczywiście wylądowała w zamrażarce na czarną godzinę:)

  4. Z reszty powstałego bulionu ugotowałam pomidorówkę. Był tak esencjonalny, że nie trzeba było jej dosłownie niczym doprawiać:)

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń