Do góry

Zupy Przepis na:

Zupa botwinkowa na patencie 2w1

Zupa botwinkowa na patencie 2w1

Autor:

Przepisów i artykułów: 345 Ocena: 2166

Dodano:

Odsłon: 1871

Bardzo szybka w wykonaniu zupa botwinkowa, którą bez gotowania można podać jako chłodnik, a po ugotowaniu uzyskamy smaczną zupę na gorąco. Bazą zupy jest zalewa od kiszonej botwinki. Oprócz kiszonki dodałam również świeżej botwinki i buraczka dla tekstury oraz zbalansowania kwaśnego smaku kiszonki. Zupa jest naturalnie kremowa od gęstej wiejskiej śmietany. Aby uniknąć parowania w kuchni wszystkie składniki zupy przełożyłam do małego garnka i ugotowałam w parowarze. Dzięki tej metodzie warzywa się nie przegotują pozostaną pełne smaku. Dodatkowy plus, że nie trzeba włączać kuchenki. Jajka można również ugotować w parowarze. Dzięki tej metodzie w 30 minut mamy gotowy obiad bez gotowania siebie w kuchni.

Składniki

  • litrowy słoik kiszonej botwinki (przepis na blogu)
  • mały pęczek świeżej botwinki
  • 2 młode buraczki
  • koperek
  • 200 ml wiejskiej śmietany kwaśnej lub śmietanki słodkiej jeśli nie lubicie bardzo kwaśnych zup, to słodka zbalansuje kwaśność ki
  • Sos worcestershire
  • opcjonalnie sól morska, pieprz kolorowy
  • jajka ugotowane na twardo
  • koperek do posypania
  • opcjonalnie młody buraczek pokrojony w cienkie plasterki na mandolinie
3-4 os. 60 min łatwe tanie
Reklama
Reklama
Zupa botwinkowa na patencie 2w1

Przygotowanie

  1. Do garnka wlewamy zalewę od kiszonki, dodajemy posiekaną świeżą botwinkę, koperek oraz posiekane warzywa z kiszonki(nie musimy dodawać wszystkich, ilość zależy jak gęste zupy lubimy). Buraczki ścieram za pomocą mandoliny w julienne. Zalewamy przegotowaną ostudzoną wodą - ilość zależy od gęstości jaką preferujecie. Wlewamy śmietanę, doprawiamy sosem worcestershire. Na tym etapie uzyskujemy smaczny chłodnik, którego nie musimy gotować.
    Garnek przykrywamy i wstawiamy do parowaru gotujemy na parze około 30 minut. Dla wzmocnienia koloru oraz tekstury można dodać małego buraczka pokrojonego w julienne.

    Ugotowaną zupę podałam z jajkiem ugotowanym na twardo również w parowarze oraz cienkimi plasterkami surowego młodego buraczka i obficie posypaną koperkiem.

  2. Porady:
    Przed gotowaniem uzyskujemy pyszny chłodnik, więc część proponuję odlać i odstawić do lodówki, gdy postoi w lodówce naciągnie smakiem i aromatem. W ten sposób mamy praktycznie gotowy obiad na drugi dzień, wystarczy ugotować w parowarze młode ziemniaki oraz usmażyć jajko sadzone i obiad gotowy.
    Zalewa od kiszonki jest bardzo aromatyczna, więc wg mnie dodatek przypraw jest opcjonalny wg gustu i preferencji.

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (1)

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń