Do góry

Newsy

Czego nigdy nie jeść po terminie?

Każdemu zdarza się trzymać w domu produkty spożywcze po terminie podanym na opakowaniu. Pytanie, które z nich można bez obaw jeść, a które trzeba bezwzględnie wyrzucić?

Często po terminie jemy jogurty, ale bezpieczniej jest tego nie robić! Fot. mossimoinc/Flickr

W skrócie w Polsce sprawa wygląda tak: Mamy dwa rodzaje "terminów" na opakowaniach:

- "należy spożyć do..." - to oznaczenie daty, po której produkt absolutnie nie nadaje się do jedzenia, może być szkodliwy po tym terminie ("termin przydatności do spożycia");

- "najlepiej spożyć przed (końcem)..." - to oznaczenie, które mówi do kiedy produkt spełnia wymogi dotyczące jakości, ale nie staje się szkodliwy ("data minimalnej trwałości").

Obie te daty są wiążące pod warunkiem, że produkty są przechowywane i transportowane w odpowiednich warunkach (np. mrożonki się nie rozmrożą w drodze ze sklepu, mięso będzie trzymane w lodówce). Jeśli tak się nie stanie - produkty mogą nie nadawać się do spożycia (a nawet stać się trujące) lub zmienić właściwości dużo wcześniej.

Na opakowaniach często są zawarte także inne informacje wpływające na przydatność do spożycia. Możemy spotkać się z np.:

- "Należy zużyć w ciągu ... dni od daty otwarcia" - po otwarciu nie patrzymy więc na datę przydatności do spożycia, ale na to, kiedy rozpakowaliśmy produkt;

- „Przechowywać w stanie zamrożonym do daty przydatności do spożycia" - jeśli mrożonka rozmrozi się więc np. w drodze ze sklepu, data przydatności do spożycia nie obowiązuje, trzeba produkt zjeść jak najszybciej, nie mrozi się go ponownie;

- „Przed użyciem dokładnie rozmrozić i zużyć w ciągu 24 godzin" - tutaj przeczytasz o tym, jak rozmrażać poszczególne produkty spożywcze.


Mięso, wędliny i ryby

Wszyscy chyba wiemy, że zjedzenie nieświeżego mięsa wiąże się z ryzykiem bardzo poważnego zatrucia. Jad kiełbasiany może nawet doprowadzić do śmierci! Infekcja listerią także może być groźna dla zdrowia, szczególnie u osób z osłabionym układem odpornościowym i u kobiet w ciąży. Ta bakteria może się namnażać nawet w niskich temperaturach.

Szczególnie uważać należy przy mięsie mielonym, gdyż może ono zawierać więcej różnych szczepów bakterii - a winne jest temu samo mielenie oraz fakt, że kawałki mogą pochodzić z różnych ubojni. Z badań przeprowadzonych w Niemczech w 2004 roku wynika, że paczkowane mięso mielone stanowi mniejsze zagrożenie niż mięso mielone przez sprzedawcę w sklepie.

Na większości porcji kupowanego przez nas mięsa nie ma jednak daty ważności. Musimy radzić sobie sami i sami obserwować, czy mięso nie zaczyna nieprzyjemnie pachnieć czy inaczej wyglądać. Świeże mięso nie powinno leżeć w lodówce dłużej niż 1-2 dni, a ryby nie dłużej niż 1 dzień. Tutaj przeczytasz, jak długo można przechowywać poszczególne produkty w zamrażarce.


Pakowane sałaty i kiełki

Wydawać by się mogło, że myte, nawet wielokrotnie, pakowane sałaty nie mogą nam zaszkodzić. Tymczasem mogą się w nich namnażać groźne dla zdrowia bakterie. Wystarczy przypomnieć falę - także śmiertelnych - infekcji z 2011, wywołanych przez bakterię EHEC. Prawdopodobnie źródłem zakażenia były właśnie porcjowane sałaty. Warto zawsze myć warzywa i owoce przed jedzeniem, nawet jeśli są pakowane.


Cała prawda o kiełkach. Kliknij!

Cała prawda o kiełkach. Kliknij!


Jajka

Jajka to produkt, co do którego trzeba zachować ostrożność, szczególnie jeśli jesteśmy miłośnikami tatara czy kogla-mogla. Brytyjska Agencja ds. Żywności stwierdziła jednak, że jeszcze przez 2 dni po upływie terminu ważności można jajka zjeść - pod warunkiem, że ugotuje się je na twardo.


10 faktów o jajkach. Kliknij!

10 faktów o jajkach. Kliknij!


Jogurty i tym podobne

Nabiał to grupa produktów, w której często dochodzi do namnażania się bakterii. Niekoniecznie są one dla nas groźne jak np. salmonella, ale mogą zaszkodzić. Jogurt może wyglądać normalnie, nie mieć uniesionej pokrywki, ale już być niezbyt dobry do spożycia. Lepiej po prostu zwracać uwagę na datę ważności produktów mlecznych - wspomnianych jogurtów, kefirów, masła i serów - i nie dopuszczać do ich przeterminowania.

Uważajmy szczególnie na sery z niepasteryzowanego mleka - na fetę, brie, camemberta czy sery z niebieską pleśnią.

 

Zobacz też: Podrabiany ser | Jak rozpoznać dobrą wędlinę? | Mity o dodatkach do żywności

Anna Wiśniewska/Smaker.pl

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (3)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

Markopolo 28 października 2014 Jestem właścicielem sklepu i już 23 lata jem produkty po terminie.Ostatnio jadłem serek Danio waniljowy pół roku po terminie a rekordem była kiełbasa Geesowska Tarczyńskiego 10 miesięcy po terminie.Żyje nie chorowałem były pyszne.Szkoda że nie mogę zamieścić zdjęcia.Pozdrawiam Markopolo Odpowiedzi: 1 ▼

45 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

destimo 28 października 2014 Phi, ja ostatnio jadłem jogurty 20 dni po terminie i nic się nie stało. Miały normalny zapach i smakowały jak nowe. Czasem się zdarza, że nawet jogurt przed terminem zdąży się zepsuć, a to można wyczuć po zapachu i taki jogurt odrzucam. To w dużej mierze zależy od temperatury przechowywania. Jeśli większość czasu przeleżał w domowej lodówce, to będzie zdatny długo po terminie. Regałowe chłodziarki w marketach tak dobrze nie chłodzą. Ważne też aby jogurt leżał oryginalnie zamknięty, bo otwarty szybko się psuje.

62 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń