Spis treści
Baby szpinak jest delikatny i bardzo szybko reaguje na wilgoć oraz brak przepływu powietrza. Dlatego już po jednym dniu w lodówce potrafi zrobić się miękki i mało apetyczny. Na szczęście można temu łatwo zapobiec bez specjalnych pojemników czy skomplikowanych metod.
Dlaczego szpinak w lodówce tak szybko się psuje?
Kupujemy świeży baby szpinak, wkładamy go do lodówki, a po dwóch dniach okazuje się miękki, mokry i mało apetyczny. To problem, z którym spotyka się wiele osób, szczególnie gdy liście były już lekko wilgotne jeszcze przed schowaniem ich do lodówki. Szpinak jest po prostu bardzo delikatny i szybko reaguje na niewłaściwe warunki przechowywania. Dlaczego szpinak w lodówce tak szybko się psuje? To wynika głównie z dużej zawartości wody i cienkich liści, które łatwo tracą świeżość. Wystarczy odrobina wilgoci zbierającej się w opakowaniu, żeby liście zaczęły mięknąć i robiły się śliskie. Problemem jest też brak przepływu powietrza, bo zamknięty, zaparowany pojemnik przyspiesza cały proces. Duże znaczenie ma również to, w jakim stanie szpinak trafia do lodówki.
Jeśli liście są już lekko przygniecione albo długo leżały w sklepie, szybciej tracą jędrność. W praktyce nawet niewielkie uszkodzenia sprawiają, że zaczynają szybciej więdnąć i ciemnieć. Warto pamiętać, że szpinak źle znosi także częste zmiany temperatury. Wyciąganie go z lodówki i ponowne wkładanie powoduje zbieranie się wilgoci na liściach, a to tworzy idealne warunki do szybkiego psucia. Dlatego czasem już po krótkim czasie wygląda gorzej, mimo że teoretycznie był dobrze schowany. To właśnie przez swoją delikatność szpinak baby wymaga trochę więcej uwagi niż twardsze warzywa. Nawet świeży i dobrej jakości może szybko stracić formę, jeśli warunki w lodówce mu nie sprzyjają.
Pasta kanapkowa ze szpinakiem
Zobacz przepis
Pasta kanapkowa ze szpinakiem / Aby zobaczyć przepis, kliknij w zdjęcie
Jak przechowywać młody szpinak, żeby szybko nie zwiędnął?
Szpinak baby potrafi stracić świeżość naprawdę szybko, ale w praktyce wiele zależy od tego, w jaki sposób chowamy go do lodówki. Często wrzucamy całe opakowanie na półkę i dopiero po dwóch dniach okazuje się, że liście są miękkie, mokre i mało apetyczne. Na szczęście jest prosty sposób, żeby wytrzymały znacznie dłużej w dobrej formie.
Jak przechowywać młody szpinak, żeby szybko nie zwiędnął? Najlepiej pokazuje to prosty trik z ręcznikiem papierowym. Wystarczy przełożyć liście do pojemnika albo woreczka i dodać suchy ręcznik papierowy, który będzie zbierał nadmiar wilgoci. To właśnie wilgoć najczęściej sprawia, że szpinak robi się śliski i zaczyna szybciej się psuć. Ważne jest też, żeby nie myć liści od razu po zakupie, jeśli nie planujemy ich od razu używać. Lepiej umyć tylko tyle, ile faktycznie wykorzystamy do dania. Dobrze działa też przechowywanie go w luźniejszym pojemniku zamiast ciasno zamkniętego opakowania, gdzie zbiera się para wodna. Świeży, chrupiący szpinak ma duże znaczenie szczególnie w lekkich daniach, gdzie liście są jednym z głównych składników. W surówce ze szpinaku świeżość liści wpływa na całą strukturę i smak dania, dlatego zwiędły szpinak po prostu się tu nie sprawdzi. Podobnie jest w przypadku sałatki ze szpinakiem i boczkiem, gdzie świeże liście dobrze równoważą bardziej wyraziste dodatki i sprawiają, że całość pozostaje lekka mimo dodatku boczku.
Makaron z boczkiem i szpinakiem
Zobacz przepis
Makaron z boczkiem i szpinakiem / Aby zobaczyć przepis, kliknij w zdjęcie
Jak uratować zwiędły szpinak?
Kupujemy świeży szpinak z myślą o sałatce albo szybkim obiedzie, a dzień później okazuje się miękki i przyklapnięty. Na szczęście zwiędłe liście nie zawsze oznaczają, że trzeba je od razu wyrzucać. Jeśli szpinak nie jest śliski ani zepsuty, często da się jeszcze poprawić jego wygląd i strukturę.
Jak uratować zwiędły szpinak? Wystarczy włożyć liście do miski z lodowatą wodą na kilka minut. Chłód pomaga im odzyskać część jędrności, bo liście ponownie wchłaniają wodę i stają się mniej miękkie. Po takiej kąpieli warto dokładnie je osuszyć ręcznikiem papierowym albo wirówką do sałaty. Trzeba jednak pamiętać, że ten sposób działa głównie wtedy, gdy szpinak jest tylko lekko zwiędły. Jeśli liście są śliskie, mają ciemne plamy albo nieprzyjemny zapach, lepiej ich już nie używać. W praktyce świeżość szpinaku bardzo szybko się pogarsza, dlatego najlepiej reagować od razu, gdy widzimy pierwsze oznaki więdnięcia. Nawet jeśli liście nie wrócą do idealnej chrupkości, nadal można wykorzystać je w ciepłych daniach. Lekko zwiędły szpinak dobrze sprawdza się w makaronach, farszach albo daniach z patelni, gdzie i tak będzie podgrzewany. Dzięki temu nie trzeba wyrzucać produktu tylko dlatego, że stracił świeży wygląd po jednym czy dwóch dniach w lodówce.
Czasem drobna zmiana w przechowywaniu wystarczy, żeby szpinak wytrzymał kilka dni dłużej. Dzięki temu nie trzeba go wyrzucać ani na szybko szukać sposobu na wykorzystanie zwiędłych liści, które jeszcze chwilę wcześniej wyglądały idealnie.
Źródło: smaker.pl
Opracowała: Redakcja Smaker
Zobacz także:
Jagody nigdy nie wypadają z pierogów. Do nadzienia wrzucam jeden dodatek
Sekret japońskiej długowieczności. Działa przeciwzapalnie i poprawia trawienie
Pij codziennie na czczo, koniecznie na ciepło. Trawienie się poprawi, łatwiej zrzucić kilogramy