Do góry

Newsy

Bomby kaloryczne - czyli pięć produktów, których należy się wystrzegać

Liczba otyłych osób podwoiła się od lat 80. XX wieku. Wszystko przez brak ruchu i coraz wymyślniejsze, dostępne w każdym momencie bomby kaloryczne. Jakiego jedzenia się absolutnie wystrzegać, aby uniknąć plagi XXI wieku?

Fot. 123RF/Picsel

1. Majonez

Z pozoru majonez wydaje się całkiem niewinny. Przecież zawiera mniej tłuszczu niż margaryna, olej czy masło, a ma taki niebiański smak. Ale uwaga: Na 100 gramów majonezu, zwykle około 80 gramów to czysty tłuszcz. Problem z majonezem jest taki, że nakładamy go na kanapki znacznie więcej niż masła czy margaryny, a stosujemy go jeszcze np. do sałatek (jajecznych i warzywnych) i sosów sałatkowych.

2. Chipsy

Chipsy są od dawna znane jako „śmieciowe jedzenie" i nie bez przyczyny. Smażone na głębokim tłuszczu, dostarczają nam głównie tłuszczy nasyconych. Zawartość tłuszczu w niektórych chipsach może sięgać 40 proc, z czego 50 proc. to tłuszcze nasycone. Około 1-2 proc. wszystkich tłuszczy w chipsach to tłuszcze trans. Jest ich więc procentowo mniej niż w naszych ulubionych wafelkach.

Producenci co prawda podsuwają nam zdrowsze chipsy, ale nawet wtedy czytajmy skład i ilość wartości odżywczych w opakowaniu (uwaga na dane dotyczące porcji, czyli 25 g! W paczce jest znacznie więcej!).

Reklama

3. Parówki i wysoko przetworzone wędliny

Wędliny, takie jak wysoko przetworzone szynki, parówki, kiełbaski, puszkowane wędliny, to prawdziwe bomby kaloryczne. Co gorsza - jako produkty wysoko przetworzone - nie dostarczają nam zbyt wielu korzystnych składników. Warto zajrzeć do składu konkretnego produktu i zobaczyć, jaka jest w nim zawartość kalorii, tłuszczu i procent mięsa.

4. Gotowe sosy

Gotowe sosy i dania ze słoiczka są naprawdę pyszne. Wiecie dlaczego? Bo często zawierają ogromne ilości cukru! A czasem czegoś jeszcze gorszego - syropu glukozowo-fruktozowego, który wprowadza organizm w tryb magazynowania. Regularne spożycie fruktozy sprawia, że odkładamy coraz więcej tłuszczu, a co więcej, pobudza apetyt na więcej. Efekt jest taki, że szybko tyjemy, chorujemy na cukrzycę typu 2 (czyli tę, na którą się „zapracowuje") , choroby układu krążenia i otyłość.

Jeśli nie mamy czasu na samodzielne przyrządzenie sosu czy potrawy na obiad - czytajmy etykiety. Zwracajmy uwagę na to, ile jest w produkcie węglowodanów prostych, a także tłuszczów (szukajmy jedzenia o jak najniższej zawartości tych dwóch) oraz kalorii. I uwaga! Nie sugerujmy się etykietką „light" czy „eko"!

5. Panierowane mięso

Mięso może mieć tłuste i chude kawałki, jednak jeśli smażymy je na głębokim tłuszczu i w panierce na pewno nadrobimy ewentualne „niedobory" tłuszczu i kalorii. Panierka pochłania bardzo dużo nadmiarowego tłuszczu z patelni i dzięki temu sprawia, że schabowy ma ten niepowtarzalny, intensywny smak. Bo to właśnie tłuszcz jest takim „nosicielem smaku". Im go więcej, tym smak intensywniejszy.

 

Zobacz, jak łatwo możesz zarabiać ze Smakerem. Kliknij!

Zarabiaj na swoich przepisach!

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń