Czy zdarzyło ci się wyjść z restauracji, wydając znacznie więcej niż planowałeś? Być może zadziałała ma ciebie jedna z wielu sztuczek restauratorów, które mają na celu podbicie naszego rachunku.

Jak restauracje wyciągają z nas pieniądze?

Każdy z nas lubi wybrać się do restauracji – w końcu to nie tylko dobre jedzenie, ale również wspaniały wystrój, atmosfera oraz obsługa, jakiej nie zaznamy w domu. Jednak za to wszystko musimy zapłacić i to czasem znacznie więcej niż byśmy tego chcieli. Czy wiedziałeś o tym, że restauratorzy dysponują całym wachlarzem sztuczek, które sprawiają, że wydajemy więcej? Oto niektóre z nich.

1. Ożywiają wspomnienia

Restauratorzy doskonale zdają sobie sprawę, że w czasie wizyty w restauracji pierwsze skrzypce grają emocje. To właśnie z tego względu w menu bardzo często znajdziemy „babcine” „ręcznie wykonane” potrawy, przygotowanie zgodnie ze „starą, rodzinną recepturą”. Takie chwyty lingwistyczne sprawiają, że zamawiamy chętniej i więcej. A że trudno zweryfikować ich prawdziwość, wykorzystuje się je bardzo często.

Polub nas na Facebooku!

Ten grzech jest charakterystyczny nie tylko dla restauratorów, ale dla wszystkich sprzedawców jako ogółu. Bardzo często stosują oni tzw. podchwytliwe końcówki cen, które oszukują nasz umysł. 3,99 odbierajmy jeszcze jako 3 złote, chociaż faktycznie płacimy prawie 4. Co ciekawe, końcówka -95 odbierana jest przez nas umysł, jako jeszcze bardziej przyjazna. Być może dlatego, że nauczyliśmy się już sztuczki z -99?

Polub nas na Facebooku!

Czy zwróciliście uwagę na to, że w kartach dań bardzo często pojawia się jedno danie, które jest zdecydowanie droższe od pozostałych? Mało kto je kupuje, jednak jego cel jest zupełnie inny - drogie danie ma sprawić, że ceny innych potraw będą wydawały się relatywnie tańsze i bardziej przystępne. Mają stanowić jedynie przyjemne tło, dzięki któremu to co na pierwszym planie (nieco tańsze dania), stają się dla nas bardziej atrakcyjne.

Polub nas na Facebooku!

Z pewnością nie raz zwróciliście na to uwagę, że wiele restauracji nie umieszcza obok sumy należnej za danie waluty w jakiej została ona wyrażona. Zwykle zapis wygląda tak: „Pierogi z truskawkami - 15". Ale 15 czego? Złotych? Dolarów? Groszy? A może uśmiechów? Małym drukiem na końcu menu znajdziemy informację, że ceny podane są w złotówkach, jednak co sprawia, że waluty nie znajdziemy obok dania? Okazuje się, że ma to głębszą przyczynę. Badania wykazały, że zamawiając z menu, w którym nie ma zaznaczonej waluty, wydajemy znacznie więcej, niż wybierając dania z karty, gdzie stawkom towarzyszy skrót „zł" lub „PLN".

Polub nas na Facebooku!

Co wybierzecie: „pierogi z truskawkami" czy może „ręcznie robione, mięciutkie pierożki nadziewane soczystymi truskawkami, dojrzewającymi w mazurskim słońcu, zaserwowane z kleksem najlepszej, polskiej śmietany"? Badania wskazują, że klienci częściej decydują się na dania, których nazwa serwuje nam jeszcze jakąś historię. Doskonale wiedzą o tym również restauratorzy, stosując w swoich kartach wyjątkowo kwieciste, oddziałujące na wyobraźnię opisy. Dzięki nim, nawet zwykłą kromkę chleba z masłem lub schabowego można sprzedać za kilkukrotnie wyższą stawkę.

Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Ostatnio komentowane przepisy

Ziemniaki gniecione z brukwią
Dodatki Ziemniaki gniecione z brukwią

Pomysł na zdrowe i trochę urozmaicone nasze ulubione ziemniaki. Dodałam bruki...

Odsłon: 192

15 min
7
>60 min
6
Kaczka pieczona w pomarańczach
Dania główne Kaczka pieczona w pomarańczach

Taka pieczona kaczka w pomarańczach doskonale pasuje na świąteczny rodzinny o...

Odsłon: 3355

>60 min
4
Bieda sernik - cztery składniki
Desery Bieda sernik - cztery składniki

Powstał z tego co było w domu, w niespełna dwie godziny. Wszystkim smakował.

Odsłon: 21463

>60 min
17
Sernik puszysty na mleku skondensowanym

Przepis dnia

Ciasta Sernik puszysty na mleku skondensowanym

Nasz sernik jest bardzo puszysty i delikatny. Użyłyśmy do jego upieczenia min...

Odsłon: 19192

30 min
31