Do góry

Newsy

Soja - czy się jej bać?

Z jednej strony wiemy, że soja jest źródłem bardzo ważnych dla zdrowia składników odżywczych. Z drugiej - słyszymy o jej "dziwnym" wpływie na hormony i na rozwój raka. Czy warto jeść soję?

Soja to kontrowersyjna roślina.     Fot. 123RF.COM

Soja zawiera pełnowartościowe białko, podobne do tego zawartego w mięsie. Jest jednym z najlepszych jego źródeł roślinnych, nawet wśród innych roślin strączkowych. Zawiera także kwas foliowy, błonnik, beta-karoten, witaminy C, E i te z grupy B.


Jak to jest z tymi hormonami?

Soja zawiera fitoestrogeny, czyli substancje zachowujące się w organizmie podobnie do hormonów żeńskich. Ich ilość w soi niefermentowanej jest duża, po fermentacji jednak znacząco spada. Fitoestrogeny, według niektórych badaczy, mogą wpłynąć negatywnie na działanie męskiego organizmu, gdyż mogą nieco ograniczać działanie męskich hormonów płciowych, szczególnie testosteronu.


Trzeba jednak pamiętać, że fitohormony, czyli hormony roślinne, działają sto razy słabiej na ludzki organizm niż hormony ludzkie. Według części badaczy soja jest nieszkodliwa, szczególnie dla osób dorosłych. Nie ma jeszcze wystarczającej ilości badań, aby stwierdzić, czy na pewno soja jest zdrowa dla dzieci.


Soja a rak

W tym momencie nie ma jednoznacznego dowodu ani na to, że soja wywołuje raka, ani na to, że zmniejsza jego ryzyko. Wśród wyników badań można znaleźć zarówno takie sugerujące, że soja przyspiesza rozrost guzów piersi, jak i takie, według których zmniejsza ryzyko ich pojawienia się. Badanie kohortowe przeprowadzone w Japonii na ponad 15,5 tys. kobiet sugeruje, że spożycie soi zmniejsza ryzyko raka po menopauzie (źródło nr 2 poniżej). Kilka badań w krajach zachodnich z kolei mówi, że spożycie soi nie ma większego wpływu na występowanie raka (źródło nr 3 poniżej). Z badań na myszach wynikałoby, że soja stymuluje wzrost raka (źródło nr 3 poniżej). Badacze tłumaczą tę rozbieżność tym, że organizmy myszy reagują w inny sposób niż ludzkie na zawarte w soi substancje.

Książka kucharska: 10 przepisów na soję. Kliknij!

Faktem jest, że soja zawiera korzystne dla zdrowia substancje. Jeśli chodzi o jej szkodliwość, to nadal nie jest ona dowiedziona u ludzi. Na ten moment nikt nie zaleca wykreślania soi z diety osoby dorosłej. Ważne jednak, aby dietę planować z rozwagą.


Ile jeść soi?

Zalecenia mówią, że soi nie należy jeść więcej niż 50 g dziennie. To około 3 i 1/3 łyżki. Obecnie dość trudno jest jednak stwierdzić, ile tak naprawdę soi jest w naszej diecie. Dlaczego? Dlatego, że stała się dodatkiem do wielu produktów spożywczych, np. mięs i wędlin. Dzięki niej i jej chłonności, produkty są po prostu... cięższe.

Często zamiast wykorzystywać soję w naturalnej postaci, sięgamy po produkty sojowe. Jeśli jednak chcemy rzeczywiście dostarczyć organizmowi zdrowych składników zawartych w soi, sprawdźmy lepiej etykiety. W wielu produktach zawartość soi to zaledwie kilka procent! Więcej jest w nich np. wody. Dodatki i wypełniacze to częste składniki takich produktów.

 

Zobacz też: Skarby ze strączka

Anna Wiśniewska/Smaker.pl

Źródła:
1. scientificamerican.com
2. ncbi.nlm.nih.gov
3. nature.com

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (7)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

norbert5498 11 maja 2014 Hmm, niestety trudno nazwać ten materiał rzetelnym – po pierwsze autorka myli dwa pojęcia: soja i białko sojowe. Zawartość białka w soi wynosi 36%, natomiast w izolowanym białku sojowym jest aż 85% czystego białka. Oznacza to, ni mniej ni więcej, że jeśli w danym produkcie jest 16% białka sojowego to taki produkt miałby ok. 37% ziarna sojowego. I dalej: skąd autorzy czerpią informacje, że karagen i, np. guma gellan są szkodliwe? Przecież substancje te zostały bardzo dokładnie przebadane i przeanalizowane przez poważne światowe ośrodki badawcze. Dlaczego autorzy materiału nie podają źródeł, z których czerpią takie, a nie inne informacje? Odpowiedzi: 1 ▼

5 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

Agata_go2 08 maja 2014 Nie polecam soi żadnemu facetowi. Zmieniliśmy mleko na sojowe w domu i po 3 miesiącach mąż miał większe piersi niż ja. Do tego zniknął mu zarost całkowicie. 3 lata zajęło mu dojście do siebie po tej kuracji mleczkiem sojowym. To trucizna dla facetów. Odpowiedzi: 2 ▼

29 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

wegetus 08 maja 2014 No to jeszcze pozostaje kwestia hormonów w produktach zwierzęcych, szczególnie mięsnych. Może na ten temat ktoś się wypowie? Odpowiedzi: 1 ▼

33 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń