Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Aromatyczne udka z kaczki -doskonałe na obiad albo ciepłą kolację. A jak zostaną - to jako pokrojone mięso na kanapkę też palce lizać. Zapewniam jednak - nie zostaną ;)
Sałatka z pieczonym brokułem i innymi warzywami to świetna propozycja dla osó...
Odsłon: 1626
Fasola po grecku, czyli gigantes plaki, to rodzaj zapiekanki warzywnej. Trady...
Odsłon: 682
Placki z surowych tartych ziemniaków oraz cebuli. Kiedyś częsty gość w naszyc...
Odsłon: 15
Babka zawsze pięknie wygląda na stole. Ze zrobieniem babki maślanej każdy so...
Odsłon: 17742
Polecam. Pasuje na Święta Wielkanocne.
Odsłon: 334
Sałatka z pieczonym brokułem i innymi warzywami to świetna propozycja dla osó...
Odsłon: 1626
Fasola po grecku, czyli gigantes plaki, to rodzaj zapiekanki warzywnej. Trady...
Odsłon: 682
Placki z surowych tartych ziemniaków oraz cebuli. Kiedyś częsty gość w naszyc...
Odsłon: 15
Babka zawsze pięknie wygląda na stole. Ze zrobieniem babki maślanej każdy so...
Odsłon: 17742
Polecam. Pasuje na Święta Wielkanocne.
Odsłon: 334
Składniki
Udka myjemy, osuszamy, nacieramy solą, pieprzem, rozmarynem i rozdrobnionym przez praskę czosnkiem, lekko skrapiamy olejem, aby wszystko się połączyło- to jest nasza zamarynowana podstawa. Kroimy cebulkę i marchewkę w talarki ( może być kostka jest ktoś woli), przykrywamy nimi kacze udka, i wstawiamy na kilka godzin lub na noc do lodówki.
Wkładamy udka do rękawa do pieczenia ( razem z cebulką, marchewką), dorzucamy suszone śliwki i wodę/bulion. Rękaw wkładamy do piekarnika do naczynia żaroodpornego –kaczkę będziemy co jakiś czas przewracać na drugą stronę, żeby zarumieniła się wszędzie. Kaczka piecze się w rękawie około 2 godzin w temp. 180 stopni. Na koniec rozcinamy rękaw i zostawiamy kaczkę na jakiś 15 minut, żeby chwyciła brązową skórkę. Suszone śliwki dodają jej słodyczy i aromatu, więc w żadnym wypadku nie rezygnujemy z nich. Podajemy udekorowaną świeżymi ziołami, u mnie tym razem wersja z tymiankiem. Zazwyczaj z kaczki wytapia się sporo tłuszczu, zawsze wlewam go razem z kaczką do półmiska/ misy, którą podaję na stół – po zastygnięciu mam fantastyczny, aromatyczny tłuszczyk, który potem można wykorzystać.