Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Czasami się zdarza, że ziemniaków na obiad za dużo ugotujecie i potem w lodówce je przechowujecie, leżą sobie i czekają, a przecież idealnie na kotleciki się nadają. Zarówno ugniecione, jak i te w całości, po połączeniu z innymi składnikami nabiorą nowej jakości. Ja do nich fasoli białej z puszki dodałam, z jajkiem zmieszałam, przyprawiłam, bazylii dołożyłam, w bułce obtoczyłam i na złoty kolor wysmażyłam. Zdjęcia szybko robić musiałam, bo w pobliżu dzieci miałam, jak kotlety skosztowały, to wszystkie poznikały, ja tylko jednego spróbowałam, bo na więcej się nie załapałam.
Galareta wieprzowa z nóżek i golonek to specjalność kuchni tradycyjnej. W róż...
Odsłon: 307
Proponujemy danie postne z ziemniaków, które nam zostały z z poprzedniego obi...
Odsłon: 712
Zrazy nadziewane i zawijane można robić z różnych mięs, ale te klasyczne są z...
Odsłon: 733
Sos winogronowy jest świetnym dodatkiem do gotowanych, pieczonych oraz smażon...
Odsłon: 31
Galareta wieprzowa z nóżek i golonek to specjalność kuchni tradycyjnej. W róż...
Odsłon: 307
Proponujemy danie postne z ziemniaków, które nam zostały z z poprzedniego obi...
Odsłon: 712
Zrazy nadziewane i zawijane można robić z różnych mięs, ale te klasyczne są z...
Odsłon: 733
Sos winogronowy jest świetnym dodatkiem do gotowanych, pieczonych oraz smażon...
Odsłon: 31
Składniki
Cebulkę pokrojoną w kostkę podsmażamy na maśle z dodatkiem cukru, na końcu doprawiamy solą do smaku. Do ziemniaków dodajemy zmiksowaną fasolkę (można też ugnieść za pomocą widelca), jajko, podsmażoną cebulkę, całość ugniatamy do połączenia się składników. Doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy posiekaną drobno bazylię, mąkę ziemniaczaną i całość mieszamy. Z tak przygotowanej masy formułujemy owalne lub okrągłe kotleciki, lekko spłaszczone i obtaczamy w bułce tartej. Można też delikatnie, tępą częścią noża wykonać wzorek. Kotleciki smażymy z dwóch str. na oleju, na złoty kolor. Podajemy na ciepło np. z kefirem.
Rada: najlepsze ziemniaki, to te z wcześniejszego dnia, dobrze schłodzone w lodówce. Wysmażone kotlety przekładamy na ręcznik papierowy, żeby odsączyć z nadmiaru oleju.