Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Muffinki jogurtowe to taki klasyk. Jeden z najbardziej podstawowych przepisów na muffinki. Ja korzystam z przepisu Nigelli Lawson, jedyne co zmieniłam to zastosowałam odrobinę większe proporcje, aby wychodziła cała blacha muffinów. Bo przepis jest świetny. Muffiny są bardzo wilgotne i co ważne – na drugi czy nawet trzeci dzień smakują tak samo dobrze, jak po upieczeniu. A robi się je szybko i bezproblemowo – poradzą sobie z nimi nawet najmłodsi. Coś mi się zdaje, że po pierwszym zrobieniu będziecie wracać do tego przepisu tak samo często jak ja.
Polecam. Doskonale pasuje na rodzinne spotkanie, ale również na kanapki. Po...
Odsłon: 4171
Przepis dnia
Bardzo lubię chleby na zakwasie, ale jednak najczęściej piekę prosty chleb z...
Odsłon: 3975
Przepis na domowego, smaczne fast fooda który zasmakuje i pokocha kazdy mały...
Odsłon: 1175
Przepis dnia
Sernik nie wymaga wiele pracy ani odpalania piekarnika.
Odsłon: 13160
Polecam. Doskonale pasuje na rodzinne spotkanie, ale również na kanapki. Po...
Odsłon: 4171
Przepis dnia
Bardzo lubię chleby na zakwasie, ale jednak najczęściej piekę prosty chleb z...
Odsłon: 3975
Przepis na domowego, smaczne fast fooda który zasmakuje i pokocha kazdy mały...
Odsłon: 1175
Przepis dnia
Sernik nie wymaga wiele pracy ani odpalania piekarnika.
Odsłon: 13160
Składniki
Przygotowanie: W jednej misce łączymy składniki suche: mąkę, sodę, cukier i sól. W drugiej misce roztrzepujemy widelcem jajka, dodajemy jogurt, rozpuszczone masło i skórkę otartą z przelanej wrzątkiem cytryny. Łączymy obie masy, mieszając łyżką (nie mikserem!) tylko do czasu połączenia – nie dłużej (zbyt długo mieszane muffinki robią się gumowate). Przelewamy masę do formy na muffinki wyłożonej papilotkami (12 sztuk) i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 20-30 minut w 170°C (do tzw. suchego patyczka). U mnie z termoobiegiem piekły się 20 minut, a bez termoobiegu – 25 minut. Po upieczeniu i ostudzeniu przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku. Gotowe muffinki można polać lukrem cytrynowym (cukier puder z odrobiną soku z cytryny) – będą jeszcze ciekawsze w smaku. Można je wtedy ozdobić kolorową posypką. Ja jednak najbardziej lubię je bez dodatków.