Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Kuleczki owsiane bez pieczenia/na zimno zwane też kulkami mocy. W tradycyjnej wersji robi się je z margaryną, cukrem i kakao. Ja trochę zmodyfikowałam ten przepis i zrobiłam je z gorzką czekoladą. Takie kuleczki to bardzo szybki i prosty do zrobienia deser. Do tego zdrowszy niż sklepowe cukierki czy batoniki, bo zawierający naturalną czekoladę i płatki owsiane.
Przepis na pełnowartościowy, zdrowy obiad, który przygotujesz w kilka chwil.
Odsłon: 79
Duża dawka mocy w jednej szklance. Nasz ulubiony zimowy zastrzyk energii na c...
Odsłon: 2524
Andrut lub „pischinger” karnawałowy to najprostsze ciacho do zrobienia domowy...
Odsłon: 533
To jest mięsko, które bardzo lubimy. Mięciutki schab, rozpływający się w usta...
Odsłon: 19743
Przepis dnia
Tego tortu nie trzeba zbytnio rekomendować. To jest ciasto, które zawsze i ws...
Odsłon: 3495
To jest najlepsza surówka z selera, jaką kiedykolwiek jadłam. Wiele lat temu...
Odsłon: 2664
Przepis na pełnowartościowy, zdrowy obiad, który przygotujesz w kilka chwil.
Odsłon: 79
Duża dawka mocy w jednej szklance. Nasz ulubiony zimowy zastrzyk energii na c...
Odsłon: 2524
Andrut lub „pischinger” karnawałowy to najprostsze ciacho do zrobienia domowy...
Odsłon: 533
To jest mięsko, które bardzo lubimy. Mięciutki schab, rozpływający się w usta...
Odsłon: 19743
Przepis dnia
Tego tortu nie trzeba zbytnio rekomendować. To jest ciasto, które zawsze i ws...
Odsłon: 3495
To jest najlepsza surówka z selera, jaką kiedykolwiek jadłam. Wiele lat temu...
Odsłon: 2664
Składniki
Masło (można użyć margaryny choć jest mniej zdrowa) włożyłam do rondelka. Dolałam mleko. Wsypałam cukier i zaczęłam na małym ogniu podgrzewać składniki aż się wszystkie rozpuściły i ze sobą połączyły. Następnie dodałam czekoladę połamaną na mniejsze kawałki i mieszałam do jej całkowitego rozpuszczenia się. Gdy uzyskałam jednolitą masę czekoladową, wsypałam płatki owsiane i jeszcze raz wszystko dobrze wymieszałam, aby płatki dobrze oblepiły się czekoladą. Masę odstawiłam do przestygnięcia. Gdy była jeszcze ciepła zabrałam się za lepienie kuleczek. Oddzielałam z masy małe porcje i formowałam je w dłoniach w kulki trochę mniejsze niż orzechy włoskie, ale kształt i wielkość można oczywiście zrobić dowolne. Ulepione kuleczki odkładałam na talerz. Po uformowaniu wszystkich, wstawiłam je do lodówki, aby się schłodziły i stwardniały. Powinny być dobre po kilku godzinach chłodzenia.