Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Rozpływająca się w ustach czekoladowo-migdałowa rozpusta!
Jak co roku na przełomie maja i czerwca zbieramy kwiaty czarnego bzu, aby zro...
Odsłon: 43
Sernik zawsze dobry. Polecam.
Odsłon: 1777
Miękkie, wilgotne i pachnące cynamonem babeczki, które przygotujesz w kilka m...
Odsłon: 84
Pyszna, orzeźwiająca weekendowa przekąska. Idealna na drugie śniadanie lub na...
Odsłon: 118
Ciasto jest pyszne. Można powiedzieć też, że zdrowe.
Odsłon: 6703
Jak co roku na przełomie maja i czerwca zbieramy kwiaty czarnego bzu, aby zro...
Odsłon: 43
Sernik zawsze dobry. Polecam.
Odsłon: 1777
Miękkie, wilgotne i pachnące cynamonem babeczki, które przygotujesz w kilka m...
Odsłon: 84
Pyszna, orzeźwiająca weekendowa przekąska. Idealna na drugie śniadanie lub na...
Odsłon: 118
Ciasto jest pyszne. Można powiedzieć też, że zdrowe.
Odsłon: 6703
Składniki
PRZYGOTOWUJEMY POSZCZEGÓLNE SKŁADNIKI Migdały wrzucamy do misy blendera i kruszymy do momentu, w którym osiągną konsystencję mokrego piasku. Możemy także umieścić je w woreczku foliowym i dokładnie utłuc młotkiem lub wałkiem. Połamaną na kostki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Na garnek z gotującą się wodą kładziemy miskę z czekoladą, przy czym pilnujemy, aby dno miski nie dotykało gotującej się wody. Rozpuszczamy powoli, a gdy czekolada stanie się płynna, mieszamy szpatułką do uzyskania gładkiej i błyszczącej masy. Zostawiamy do przestygnięcia na kilka minut. Zimne białka ubijamy na sztywną pianę.
ROBIMY MASĘ TRUFLOWĄ Miękkie masło ucieramy z cukrem na jasną, puszystą masę, a następnie dodajemy płynną, przestudzoną czekoladę i jeszcze przez chwilę miksujemy, starannie ją rozprowadzając. Odkładamy mikser i chwytamy w dłoń drewnianą łychę lub silikonową szpatułę. Do masy dosypujemy migdały i mieszamy do połączenia składników. Na tym etapie masa powinna bardzo zgęstnieć. Na koniec dodajemy ubite białka i niespiesznie, jak najdelikatniej i jak najdokładniej łączymy je z truflą. Teraz masa powinna się wyraźnie rozluźnić. Gdy wszystkie składniki stworzą jednolitą, ciemną i błyszczącą całość, owijamy miskę folią spożywczą i odkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.
KSZTAŁTUJEMY TRUFLE Na duży talerz wysypujemy kakao. Zimną, bardzo gęstą masę truflową wyciągamy z lodówki. Za pomocą łyżeczki odrywamy z niej niewielkie kawałki i formujemy w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Następnie obtaczamy dokładnie w kakao i odkładamy do przygotowanych pudełek lub przeznaczonych do tego celu, małych papilotek. Trufle przechowujemy w lodówce, zachowają wszystkie swoje walory nawet przez 9-10 dni. Pamiętajmy jednak o tym, by przynajmniej 30 minut przed podaniem wyjąć je z lodówki, by nieco się ogrzały. Zimne trufle będą zdecydowanie mniej aromatyczne i twarde. Gdy osiągają temperaturę zbliżoną do pokojowej, rozpływają się w ustach i wypełniają je wspaniałym, intensywnym smakiem. Cały ich sens i urok właśnie w tej rozkosznej mazistej, musowej konsystencji.