Nie warto wyrzucać warzywnych obierek, mieści się w nich tyle wartości! Ugotujcie sobie z nich bulion - półprodukt do dalszego wykorzystania w kuchni - do zup, sosów i co tam jeszcze wpadnie Wam do głowy. I żeby nie było - to nie jest skąpstwo, tylko wyraz szacunku do tych pozornych resztek.
Bulion z obierek i resztek warzyw
Składniki
- Obierki marchwi, pietruszki, selera, ciemnozielone liście pora, łuski cebuli i czosnku, skórka imbiru, łupina dyni, łodyżki różn
- trzonki grzybów – pieczarek i boczniaków
- przywiędnięte kawałki jarzyn, podsuszone marchewki
- okrawki papryki
- resztki warzyw kapustnych – gdy chcę uzyskać bulion o smaku kapuśniaku - brokuła, kalafiora, kalarepy, brukselki, kapusty
- osobno - obierki z buraków - przydają się, gdy chcę przygotować wywar na barszcz
Składniki
- Obierki marchwi, pietruszki, selera, ciemnozielone liście pora, łuski cebuli i czosnku, skórka imbiru, łupina dyni, łodyżki różn
- trzonki grzybów – pieczarek i boczniaków
- przywiędnięte kawałki jarzyn, podsuszone marchewki
- okrawki papryki
- resztki warzyw kapustnych – gdy chcę uzyskać bulion o smaku kapuśniaku - brokuła, kalafiora, kalarepy, brukselki, kapusty
- osobno - obierki z buraków - przydają się, gdy chcę przygotować wywar na barszcz

Etapy przygotowania
Wszystkie warzywa myję dokładnie przed obraniem, a następnie wszelkie obierki, ścinki i resztki (oprócz tych uszkodzonych – nadgniłych lub noszących ślady pleśni) gromadzę w sporym zamykanym wiaderku. Jadamy dużo warzyw na co dzień, więc wiaderko szybko się zapełnia. Pojemnik przechowuję w lodówce.

Raz w tygodniu wydobywam z wiaderka prawdziwe skarby i gotuję esencjonalny, aromatyczny bulion z obierek i innych resztek.

Zawartość pojemnika umieszczam w dużym garnku, dodaję kilka kulek ziela angielskiego i listków laurowych, nieco ziaren czarnego pieprzu oraz 1-2 łyżeczki soli. Czasem jakieś zioła – zależnie od fantazji.

Całość zalewam zimną wodą w takiej ilości, aby tylko przykryła warzywa, doprowadzam powoli do wrzenia i gotuję na małym ogniu przez 1-1,5 godziny pod pokrywką. Im dłużej bulion się gotuje, tym jest bardziej esencjonalny.

Gorący wywar z łupinek warzywnych przecedzam przez sito wprost do słoików, które zakręcam od razu, schładzam i wstawiam do lodówki. Zużywam w ciągu kilku tygodni (słoiki są szczelnie zamknięte, ale trzeba kontrolować, czy któryś się nie otworzył i wówczas zużyć od razu) do zup, sosów i innych dań, do których przygotowania potrzebny jest bulion. Można go również zamrozić w odpowiednich pojemnikach, wtedy da się przechować dłużej.

Bulion z obierek można nawet wypić tak po prostu, jako „gorący kubek”, bo jest bardzo smaczny. Ponieważ nie dodaję do niego tłuszczu, można go popijać także podczas diety warzywno-owocowej doktor Ewy Dąbrowskiej.

Przepis w Waszym wykonaniu (5)


Komentarze do przepisu (5)
Ostatnio komentowane przepisy

Majonez z białek jaj to lekka, puszysta i mniej tłusta alternatywa dla standa...
Odsłon: 29

Soczyste roladki z kurczaka ze szpinakiem i marchewką to lekkie i aromatyczne...
- Wielkanoc
- Polska
- Dla dzieci
- Dietetyczne
- Warzywa
- Szpinak
- Papryka
- Nabiał
- Ser
- Mięso
- Kurczak
- Przyprawy
- Czosnek
- Rolady
- Dla zdrowia
- Keto
Odsłon: 70

Wykwintny wegetariański sernik, który nie wymaga pieczenia! Łączy smak tradyc...
Odsłon: 2923
Ostatnio komentowane przepisy

Majonez z białek jaj to lekka, puszysta i mniej tłusta alternatywa dla standa...
Odsłon: 29

Soczyste roladki z kurczaka ze szpinakiem i marchewką to lekkie i aromatyczne...
- Wielkanoc
- Polska
- Dla dzieci
- Dietetyczne
- Warzywa
- Szpinak
- Papryka
- Nabiał
- Ser
- Mięso
- Kurczak
- Przyprawy
- Czosnek
- Rolady
- Dla zdrowia
- Keto
Odsłon: 70

Wykwintny wegetariański sernik, który nie wymaga pieczenia! Łączy smak tradyc...
Odsłon: 2923



Składniki
- Obierki marchwi, pietruszki, selera, ciemnozielone liście pora, łuski cebuli i czosnku, skórka imbiru, łupina dyni, łodyżki różn
- trzonki grzybów – pieczarek i boczniaków
- przywiędnięte kawałki jarzyn, podsuszone marchewki
- okrawki papryki
- resztki warzyw kapustnych – gdy chcę uzyskać bulion o smaku kapuśniaku - brokuła, kalafiora, kalarepy, brukselki, kapusty
- osobno - obierki z buraków - przydają się, gdy chcę przygotować wywar na barszcz
Wszystkie warzywa myję dokładnie przed obraniem, a następnie wszelkie obierki, ścinki i resztki (oprócz tych uszkodzonych – nadgniłych lub noszących ślady pleśni) gromadzę w sporym zamykanym wiaderku. Jadamy dużo warzyw na co dzień, więc wiaderko szybko się zapełnia. Pojemnik przechowuję w lodówce.
Raz w tygodniu wydobywam z wiaderka prawdziwe skarby i gotuję esencjonalny, aromatyczny bulion z obierek i innych resztek.
Zawartość pojemnika umieszczam w dużym garnku, dodaję kilka kulek ziela angielskiego i listków laurowych, nieco ziaren czarnego pieprzu oraz 1-2 łyżeczki soli. Czasem jakieś zioła – zależnie od fantazji.
Całość zalewam zimną wodą w takiej ilości, aby tylko przykryła warzywa, doprowadzam powoli do wrzenia i gotuję na małym ogniu przez 1-1,5 godziny pod pokrywką. Im dłużej bulion się gotuje, tym jest bardziej esencjonalny.
Gorący wywar z łupinek warzywnych przecedzam przez sito wprost do słoików, które zakręcam od razu, schładzam i wstawiam do lodówki. Zużywam w ciągu kilku tygodni (słoiki są szczelnie zamknięte, ale trzeba kontrolować, czy któryś się nie otworzył i wówczas zużyć od razu) do zup, sosów i innych dań, do których przygotowania potrzebny jest bulion. Można go również zamrozić w odpowiednich pojemnikach, wtedy da się przechować dłużej.
Bulion z obierek można nawet wypić tak po prostu, jako „gorący kubek”, bo jest bardzo smaczny. Ponieważ nie dodaję do niego tłuszczu, można go popijać także podczas diety warzywno-owocowej doktor Ewy Dąbrowskiej.
Patrząc na daty moich wpisów - to ponad rok. Hajduczku robię jak Ty i naprawdę polecam każdemu. Moje "psiapsiółki" też dały się przekonać. Fafiatko - kupiłam sobie szczoteczkę do rąk (twardawą z sztuczną) i mam problem z głowy
fajne, zawsze szkoda tych obierek, w skorce samo dobro, ale to mycie :) jakos sie przekonam :)
Gochna55, Lato - dziękuję za pochwały. Dla mnie to też było niemal odkrycie stulecia!
Qrcze a do tej pory wszystko lądowało w śmieciach :( Suuper przepis.Masz u mnie + jak stąd na księżyc :) a przepis zabieram no i oczywiście łapka up ;)
Cudny sposób na bulion warzywny. Już zapisuję. Do tej pory robiłam z całych warzyw - odparowywałam i mroziłam w torebeczkach na lód. Dzięki za przekazany sposób. Wart rozpowszechnienie. Pozdrawiam.