Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Jak sama nazwa wskazuje, jest to wędlina z piersi kurczaka, przygotowana wyłącznie z naturalnych składników w domowych warunkach.
Rolady indycze przygotowane na niedzielny obiad. Są proste w przygotowaniu,...
Odsłon: 28
Chlorella ma właściwości detoksykujące, wspiera odporność,reguluje metabolizm...
Odsłon: 40
Zapraszam po przepis na tradycyjne ciasto pleśniak dodatkiem dżemu ze śliwek....
Odsłon: 107
Bułeczki drożdżowe z drobiowymi kabanosami i warzywami, a'la pizza, ozdobione...
Odsłon: 279
Taka babcina postna zupka. Smak i zapach najpiękniejszy na świecie. Z całą st...
Odsłon: 1409
Rolady indycze przygotowane na niedzielny obiad. Są proste w przygotowaniu,...
Odsłon: 28
Chlorella ma właściwości detoksykujące, wspiera odporność,reguluje metabolizm...
Odsłon: 40
Zapraszam po przepis na tradycyjne ciasto pleśniak dodatkiem dżemu ze śliwek....
Odsłon: 107
Bułeczki drożdżowe z drobiowymi kabanosami i warzywami, a'la pizza, ozdobione...
Odsłon: 279
Taka babcina postna zupka. Smak i zapach najpiękniejszy na świecie. Z całą st...
Odsłon: 1409
Składniki
Wodę zagotowuję na małym ogniu. Do wody, nie ściągając garnka z palnika, dodaję wszystkie przyprawy i gotuję jeszcze 10 minut. Zalewę pozostawiam do wystygnięcia.
Gdy zalewa będzie już schłodzona, przelewam ją przez sitko do innego garnka, a jej części stałe (listki laurowe, pieprz i czosnek) wyrzucam. Do garnka wkładam umyte piersi z kurczaka (oczywiście wcześniej pozbywam się ścięgien i chrząstek, jeśli takowe są). Muszę być całkowicie zanurzone, jeśli wypływają, można je obciążyć, np. talerzykiem. tak przygotowane mięso wkładam do lodówki na kilka godzin. Ja włożyłam na 6.
Mięso wyciągam z solanki, ale jej nie wylewam, BĘDZIE JESZCZE POTRZEBNA!!!!!! Owijam je sznurkiem, tworząc coś w rodzaju koszyczka (choć mi to bardziej przypomina kabaretki) i wkładam z powrotem do solanki. Gotuję ok. 30 minut, nie doprowadzając do wrzenia. Następnie ściągam garnek z palnika i pozostawiam mięso w płynie do całkowitego wystygnięcia. Zimną wędlinę wyciągam z garnka i osuszam papierowym ręcznikiem. Przechowuję w lodówce przez kilka dni.