Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
W wielu domach nieodzowny dodatek do wielu dań, gdzie indziej spożywane samodzielnie. Zgrabne, okrągłe kluseczki z dziurką w środku... o czym mowa? No jasne, że kluski śląskie! Ponieważ często słyszę, że moje są idealne - nie za twarde, nie za miękkie, nie za gumiaste, nie za kleiste - dzielę się z Wami swoim sposobem na ilość mąki w stosunku do ziemniaków. P.S.: U mnie w domu często kluski śląskie figurują pod nazwą ''śluski kląskie'' - bo ktoś się kiedyś przejęzyczył i tak zostało ;)
Przepis na pełnowartościowy, zdrowy obiad, który przygotujesz w kilka chwil.
Odsłon: 278
Szybki tort makowy przełożony kremem budyniowym i ananasem z syropu. Biszkopt...
Odsłon: 414
Andrut lub „pischinger” karnawałowy to najprostsze ciacho do zrobienia domowy...
Odsłon: 753
Duża dawka mocy w jednej szklance. Nasz ulubiony zimowy zastrzyk energii na c...
Odsłon: 2714
Przepis na pełnowartościowy, zdrowy obiad, który przygotujesz w kilka chwil.
Odsłon: 278
Szybki tort makowy przełożony kremem budyniowym i ananasem z syropu. Biszkopt...
Odsłon: 414
Andrut lub „pischinger” karnawałowy to najprostsze ciacho do zrobienia domowy...
Odsłon: 753
Duża dawka mocy w jednej szklance. Nasz ulubiony zimowy zastrzyk energii na c...
Odsłon: 2714
Składniki
Ziemniaki przepuszczamy przez praskę lub maszynkę i przekładamy do miski. Dzielimy je sobie na 4 jak najbardziej równe części.
Oddzielamy sobie jedną ćwiartkę ziemniaków i odkładamy gdzieś na bok, a w powstałe zagłębienie wsypujemy mąkę ziemniaczaną, może być z lekką górką, i wbijamy jajko. Dodajemy z powrotem odłożone ziemniaki (jeszcze raz dzięki za sprostowanie, Stary Mistrzu :))). Taka metoda sprawdzi się przy każdej ilości ziemniaków.
Ciasto zagniatamy na jednolitą, gładką masę, przyjemną w dotyku. Mi w dotyku przypomina to jakiś welur, aksamit... ;)
Z ciasta odrywamy kawałki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego i formujemy z nich zgrabne kulki. Palcem robimy charakterystyczne dziurki.
Wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy około 2 minutki od wypłynięcia. Podajemy z dowolnym obiadem. Moja córcia lubi jeść je bez niczego i popijać mlekiem ;) Smacznego!!!!