Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Kwiecień to na pewno nie jest idealny sezon ogórkowy, a jednak kwietniowe ogórki małosolne stanowią pokusę nie do odparcia. W sklepach zielone ogórki są dostępne przez całą zimę, ale wiele osób odstrasza ich jakość, smak i cena. Tymczasem w kwietniu pojawiają się promocje, ceny ogórków spadają tu i tam. I choć to wciąż nie są sezonowe ogórki z ogródka, bo w kwietniu to dopiero wysiewa się ogórki do doniczek, które potem stoją na parapetach wraz z sadzonkami pomidorów, bakłażanów, papryk i pelargonii, to zielone ogórki kuszą swoją wiosenną zielonością. Na kwietniowe ogórki małosolne można przeznaczyć zarówno tzw. ogórki gruntowe, jak i zwyczajne ogórki sałatkowe, krótkie lub wężowe. I tylko techniki kiszenia trochę się różnią.
Całkiem niedawno przygotowałam pyszne curry z bakłażanów i ciecierzycy z doda...
Odsłon: 732
Polecam.
Odsłon: 1002
Polecam, pyszna zupa.
Odsłon: 2818
Ten sernik bez pieczenia to tak zwany sernik na zimno. Przepis prosty i łatwy...
Odsłon: 47
Całkiem niedawno przygotowałam pyszne curry z bakłażanów i ciecierzycy z doda...
Odsłon: 732
Polecam.
Odsłon: 1002
Polecam, pyszna zupa.
Odsłon: 2818
Ten sernik bez pieczenia to tak zwany sernik na zimno. Przepis prosty i łatwy...
Odsłon: 47
Składniki
Najpierw ogórki sałatkowe. Ile to jest 2% soli? Dla przykładu podam moje proporcje.
Miałam 550 g ogórków, które pokroiłam w cienkie plasterki przy pomocy mandoliny. Można użyć zwyczajnej tarki, a dokładnie - jej części do krojenia w plastry, albo cierpliwie pokroić ogórki nożem. Użyłam też 2 dużych ząbków czosnku, pokrojonych w plasterki, które dodałam do ogórkowych talarków.
Wszystkie użyte składniki ważyły około 600 g, bo na dnie słoika ułożyłam jeszcze garść mrożonych łodyżek koperku, więc do plastrów ogórka z czosnkiem dodałam 12 g soli. Czyli 2% z 600 gramów.
Sól wymieszałam z plasterkami ogórków i czosnku, a następnie ułożyłam na łodyżkach kopru i starałam się mocno docisnąć. To jest sposób kiszenia bez dodatku wody, tylko z solą. Słoik należy zakręcić i poczekać 1,5-2 dni na kwietniowe ogórki małosolne.
A teraz tzw. ogórki gruntowe. Pierwsza sprawa to solanka. Na litrowy słoik wypełniony ogórkami przygotowałam zalewę z 600 ml chłodnej wody i 30 g soli. I tu ważna uwaga - ilość soli może się wydawać zbyt duża, ale przez lata nauczyłam się, że do ogórków małosolnych trzeba przygotować mocniejszą solankę, niż do kiszonych. A to dlatego, że te ogórki nie mają być całkowicie ukiszone, tylko tak trochę "nadgryzione" przez bakterie kwasu mlekowego. Wciąż jeszcze bardziej słone niż kwaśne, na czym polega ich urok. I dlatego dodaje się więcej soli, żeby łatwiej i szybciej zmieniła smak ogórków. W krajach rosyjskojęzycznych do ogórków małosolnych dodaje się czasem jeszcze więcej soli, co na razie trochę mnie przeraża, ale może kiedyś spróbuję? Kto wie...
Z umytych ogórków odcięłam oba końce, bo to ułatwia proces szybkiego kiszenia. Na dnie litrowego słoja ułożyłam łodyżki kopru i pokrojone ząbki czosnku, a następnie ogórki.
Kupowałam "na oko", ale mam chyba dobre oko albo trochę szczęścia, bo udało mi się pięknie poukładać je w słoju i wszystkie się zmieściły. Zalałam je przygotowaną solanką, ale nie wszystko się zmieściło, co było do przewidzenia. No bo litrowy słoik i 550 g ogórków + dodatki + 630 g solanki - to nie mogło się pomieścić, wiadomo. Myślałam, że użyję szklanego docisku, ale nie było to konieczne, bo ułożone poziomo ogórki zablokowały wypływanie innych składników. Najczęściej zalewam ogórki małosolne gorącą solanką, ale tym razem użyłam chłodnej, bo nie chciałam "ugotować" mrożonego kopru.
Na wszelki wypadek słoiki z ogórkami postawiłam na tacy, gdyby solanka chciała z nich uciekać. Przy małosolnych ogórkach to mało prawdopodobne, ale kto wie...
Całe to kiszenie odbywało się późnym wieczorem. Po 36 godzinach, czyli rankiem trzeciego dnia zrobiłam kilka fotek i zajrzałam do słoików.
Ogórki, które kisiłam w plasterkach, już smakują świetnie, więc będą dobrym dodatkiem do dzisiejszego obiadu. Te, które kisiłam w całości, pachną pięknie, ale dam im jeszcze trochę więcej czasu. Może spróbujemy ogóreczka na kolację, a może dopiero jutro na śniadanie, to się zobaczy. Tak czy siak, fermentacja ma się dobrze i zdecydowanie idzie w dobrą stronę. Zachęcam Cię więc do zrobienia ogórków małosolnych, bo warto. Smacznego!