Do góry

Przetwory Przepis na:

Nocino – włoski likier z zielonych orzechów

Nocino – włoski likier z zielonych orzechów

Autor:

Przepisów i artykułów: 359 Ocena: 4391

Dodano:

Odsłon: 228

Nocino, czyli włoski likier z zielonych orzechów, nastawiłam po raz pierwszy w ubiegłym roku. Oryginalny przepis pochodzi z regionu Emilia Romagna i robi się go poprzez zalanie alkoholem niedojrzałych orzechów włoskich. Po ustalonym czasie orzechy odcedza się, a roztwór przyprawia syropem prostym. Gotowy likier powinien mieć moc 38-40%, więc to na pewno nie jest lekki damski napitek. Jak prawie wszystkie doskonałe likiery został wymyślony i dopracowany przez zakonników, prawdopodobnie kamedułów. Ale co robić, gdy zielone orzechy już trzeba rwać, a w tej właśnie chwili nie masz spirytusu? To może się zdarzyć, a wtedy należy odwrócić kolejność wytwarzania likieru.

Składniki

  • 33 zielone orzechy włoskie
  • 500 g cukru
  • 1 litr spirytusu 96%
  • szklanka zimnej wody (najlepiej z filtra odwróconej osmozy lub źródlanej)
  • kawałek kory cynamonu
  • laska wanilii
> 6 os. > 60 min łatwe tanie
Reklama
Reklama
Nocino – włoski likier z zielonych orzechów

Przygotowanie

  1. Zielone orzechy pokrój na mniejsze kawałki. Włóż je do dużego słoja i zasyp cukrem. Słoik zamknij i postaw na słonecznym parapecie na 3-4 dni.

  2. Niech tam stoi do momentu, aż większość cukru się rozpuści, a orzechy puszczą nieco soku.

  3. Zmieszaj spirytus z wodą. Uzyskanym alkoholem zalej zawartość słoja z orzechami i wytworzonym syropem. Następnie dodaj też korę cynamonu i wanilię. Zamknij szczelnie i pozostaw na słońcu na kolejne 2 miesiące. A zatem – właściwie do końca lata.

  4. Jesienią przelej Nocino do butelek, a gdy po kilku tygodniach się sklaruje, zlej likier znad osadu do czystych butelek. Resztę przefiltruj do oddzielnej butelki. Do filtrowania najlepiej sprawdzają się filtry do mleka – takie krążki z flizeliny, które są stosowane do cedzenia mleka z dojarek. Naprawdę polecam, filtry biją na głowę wszystkie znane mi wcześniej sposoby!

  5. Gotowy likier powinien dojrzewać przynajmniej przez 6 miesięcy. Ja jednak rekomenduję nawet dłuższe dojrzewanie, w myśl zasady 3xZ, czyli: zrobić, zabutelkować, zapomnieć (wspominałam o niej tutaj). Z czasem nalewki i likiery szlachetnieją, gubią gdzieś posmak alkoholu – nawet, jeśli są mocne. Naprawdę warto poczekać.

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń