Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Każda wędlina wykonana domowym sposobem jest lepsza od najlepszej sklepowej.
Taki miodownik uwielbiają wszyscy, pachnący goździkami i cynamonem. W odświęt...
Odsłon: 5280
Sałatka do obiadu. Pasuje i do mięsa i do ryby. Może być też samodzielną prze...
Odsłon: 836
Po prostu pyszne. Doskonale pasują na wigilijny stół. Dodatki to szprotki, gr...
Odsłon: 11705
Święta Bożego Narodzenia to czas pierniczków, pierników i innych smakołyków....
Odsłon: 5057
Wariacja o hiszpańskim omlecie, czyli jednej ze słynniejszych hiszpańskich pr...
Odsłon: 1302
Taki miodownik uwielbiają wszyscy, pachnący goździkami i cynamonem. W odświęt...
Odsłon: 5280
Sałatka do obiadu. Pasuje i do mięsa i do ryby. Może być też samodzielną prze...
Odsłon: 836
Po prostu pyszne. Doskonale pasują na wigilijny stół. Dodatki to szprotki, gr...
Odsłon: 11705
Święta Bożego Narodzenia to czas pierniczków, pierników i innych smakołyków....
Odsłon: 5057
Wariacja o hiszpańskim omlecie, czyli jednej ze słynniejszych hiszpańskich pr...
Odsłon: 1302
Składniki
Tylne golonki oczyszczamy ze szczeciny, dokładnie myjemy. Wycinamy z nich kości z których gotujemy w niewielkiej ilości (ok. 1 litr) z użyciem przypraw, porządny wywar. Wycięte mięso wraz ze skórą szprycujemy dokładnie solanką, resztą zalewamy je i odstawiamy do lodówki na 24 godziny. Następnego dnia gotujemy mięso z solanki na małym ogniu w wywarze po kościach, ok. 1 godziny od zagotowania. Wyjmujemy, przestudzamy i kroimy mięso wraz ze skórą na odpowiadające nam wielkością kawałki. Do każdego słoika odpowiednio prygotowanego, wkładamy na dno 1 liść laurowy i 3 ziarna ziela angielskiego, następnie ciasno pokrojone mięso. Wszystko zalewamy wywarem ok. 2 cm od krawędzi słoika, wyciewamy do sucha krawędź ręcznikiem papierowym i mocno zakręcamy dekielek. Tak napełniamy wszystkie słoiki. Po napełnieniu i zakręceniu słoików ustawiamy je na blaszce w nagrzanym piekarniku w temp. 100°C, grzanie góra/dół na 2 godziny. Po tym czasie wystawiamy je do ochłodzenia i spożywamy przez okres ok. 1 miesiąca w chłodnym miejscu. Z własnego doświadczenia wiem, że tak długo rodzina nie wytrzyma.