Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Placki ziemniaczane to moje ukochane smaki dzieciństwa. Najbardziej lubię są...
Odsłon: 10087
Kapusta kiszona zasmażana to jedna z ulubionych potraw i świetny dodatek do o...
Odsłon: 32718
To jest mięsko, które bardzo lubimy. Mięciutki schab, rozpływający się w usta...
Odsłon: 18904
Dzień dobry mam dziś dla was przepis na karpatkę tak nie mylicie się na karpa...
Odsłon: 2237
Placki ziemniaczane to moje ukochane smaki dzieciństwa. Najbardziej lubię są...
Odsłon: 10087
Kapusta kiszona zasmażana to jedna z ulubionych potraw i świetny dodatek do o...
Odsłon: 32718
To jest mięsko, które bardzo lubimy. Mięciutki schab, rozpływający się w usta...
Odsłon: 18904
Dzień dobry mam dziś dla was przepis na karpatkę tak nie mylicie się na karpa...
Odsłon: 2237
Składniki
Dałam pręgę i porcje rosołowa do garnka, jeszcze obrane warzywa w całości, ziele i liść laurowy i lubczyk. zalałam wodą. Tu robiłam błąd tarłam warzywa na tarce , one rozpadały się i rosół był mętny. Warzywa wyjmuje się i pokrojone dodaje pod koniec. Wołowina potrzebuje w sumie co najmniej 3 godziny. Po godzinie wyjęłam porcję rosołową i warzywa. Mięso z porcji obrałam- nie będzie tego wiele. Wołowina ma się dalej gotować kolejną godzinę. Nie szumowałam całości, szum oblepi ścianki garnka i rosół będzie klarowny.
Po dwóch godzinach gotowania wołowiny zaczęłam zabawę z flakami. Musiałam podać producenta, bo półgotowe flaki są różne, mniej lub krócej obgotowane. Teraz trzeba zamknąć kuchnię i uchylić okno. Na wrzątek w osobnym garnku, wrzuciłam flaki i gotowałam je 10 minut. Odsączyłam je na sicie. Ponownie wrzuciłam na nowy wrzątek i gotowałam 10 minut. Odsączyłam i dodałam do wołowiny w rosole. Można zamknąć okno. Mąż nawet nie wyczuł, że gotuję flaki.
Gdy wołowina będzie już mięciutka wyjęłam ją i pocięłam na paski i wrzuciłam z powrotem do gara, razem z okrawkami kurczaka. Zdjęłam nadmiar tłuszczu łyżką. Doprawiłam całość solą i pieprzem. Flaki od wrzucenia do głównego garnka po pół godzinie będą żelkowate, po 45 według mnie w sam raz, niektórzy wolą bardziej miękkie- to godzinę. Pod koniec sprawdziłam smak i roztarłam garść majeranku. Z podanych składników wyjdzie 1,5 l dosyć gęstej zupy, a nie wodnistej.
Smacznego :)