Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
niezwykle aromatyczny sos z szarpanym indykiem we włoskim stylu
Odsłon: 175
Zupa z brukwi to aromatyczna, domowa propozycja, która zachwyca głębokim smak...
Odsłon: 3489
Uzmysłowiłam sobie, że już dawno nie publikowałam wpisów kiszonkowych, więc -...
Odsłon: 83
Przepis na domowego, smaczne fast fooda który zasmakuje i pokocha kazdy mały...
Odsłon: 193
niezwykle aromatyczny sos z szarpanym indykiem we włoskim stylu
Odsłon: 175
Zupa z brukwi to aromatyczna, domowa propozycja, która zachwyca głębokim smak...
Odsłon: 3489
Uzmysłowiłam sobie, że już dawno nie publikowałam wpisów kiszonkowych, więc -...
Odsłon: 83
Przepis na domowego, smaczne fast fooda który zasmakuje i pokocha kazdy mały...
Odsłon: 193
Składniki
Dałam pręgę i porcje rosołowa do garnka, jeszcze obrane warzywa w całości, ziele i liść laurowy i lubczyk. zalałam wodą. Tu robiłam błąd tarłam warzywa na tarce , one rozpadały się i rosół był mętny. Warzywa wyjmuje się i pokrojone dodaje pod koniec. Wołowina potrzebuje w sumie co najmniej 3 godziny. Po godzinie wyjęłam porcję rosołową i warzywa. Mięso z porcji obrałam- nie będzie tego wiele. Wołowina ma się dalej gotować kolejną godzinę. Nie szumowałam całości, szum oblepi ścianki garnka i rosół będzie klarowny.
Po dwóch godzinach gotowania wołowiny zaczęłam zabawę z flakami. Musiałam podać producenta, bo półgotowe flaki są różne, mniej lub krócej obgotowane. Teraz trzeba zamknąć kuchnię i uchylić okno. Na wrzątek w osobnym garnku, wrzuciłam flaki i gotowałam je 10 minut. Odsączyłam je na sicie. Ponownie wrzuciłam na nowy wrzątek i gotowałam 10 minut. Odsączyłam i dodałam do wołowiny w rosole. Można zamknąć okno. Mąż nawet nie wyczuł, że gotuję flaki.
Gdy wołowina będzie już mięciutka wyjęłam ją i pocięłam na paski i wrzuciłam z powrotem do gara, razem z okrawkami kurczaka. Zdjęłam nadmiar tłuszczu łyżką. Doprawiłam całość solą i pieprzem. Flaki od wrzucenia do głównego garnka po pół godzinie będą żelkowate, po 45 według mnie w sam raz, niektórzy wolą bardziej miękkie- to godzinę. Pod koniec sprawdziłam smak i roztarłam garść majeranku. Z podanych składników wyjdzie 1,5 l dosyć gęstej zupy, a nie wodnistej.
Smacznego :)