Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Kawa czy sok?

Co wybrać o poranku? Kawę możliwą do przygotowania na kilka sposobów, która pobudza do działania? A może świeżo wyciśnięty sok owocowy lub warzywny będącym eliksirem dla zdrowia? Dla niektórych jest to codzienny dylemat, dla innych wybór jest oczywisty.

Bardzo dziękujemy za wszystkie nadesłane zgłoszenia. Wyłonienie zwycięzców nie należało do łatwego zadania. Przeczytaliśmy wiele ciekawych historii, w których każdy z Was opisywał powody wyboru kawy lub soku o poranku. Kawa dla Was to poranne pobudzenie, codzienny rytuał, chwila relaksu, ponadczasowy napój zbliżający do siebie ludzi. Sok natomiast, to zastrzyk witamin i minerałów, zdrowe rozpoczęcie dnia po przebudzeniu, które daje energie na cały dzień i uwalnia od zmęczenia. Zdania zostały podzielone po połowie, przy czym wielu z Was w swoim codziennym zabieganiu znajduje czas na chwile odprężenia przy kubku kawy, i na przygotowanie kolorowego, pożywnego soku.

 

Ze wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybraliśmy trzy, które nagradzamy wyciskarką do owoców, ekspresem do kawy, oraz blenderem marki Silvercrest. Oto zwycięskie odpowiedzi:

I miejsce, Pan Mateusz

„Sami muszą Państwo obejrzeć dlaczego wybieram sok. Zapraszam na film, który gloryfikuje ten wspaniały trunek! Przygotowałem go specjalnie na ten konkurs :)"

 

 

II miejsce, Pan Piotr

„Jestem sam w domu, a to oznacza tylko jedno: eksperymenty smakowe! - z tą myślą pobiegłem do kuchni w poszukiwaniu zakazanych artykułów spożywczych. Postawiłem krzesło na środku przed kredensem, wszedłem na nie i sięgnąłem do szafki, gdzie tylko dorośli mogli zaglądać. Otworzyłem szafkę, a moim oczom ukazało się kilka opakowań kaw.

- Kawa jest dla bab! Jeśli coś ma paskudny zapach, to również nie może smakować.
Mimo wszystko spróbowałem. Postąpiłem wedle instrukcji z etykiet i zaparzyłem kilka rodzajów kaw w oddzielnych filiżankach. W trzech filiżankach parzyła się: fusiasta, granulowana i jedna całkiem sypka: Inna, Inda, Inuita...? Nieważne jak się nazywała. Nie wiedziałem czy dosypałem do filiżanek stosowną ilość łyżek kawy, dlatego na wszelki wypadek dodałem do każdej filiżanki tylko po jednej łyżeczce specyfiku.
- Co to w ogóle jest?! - zdziwiłem się po wypiciu łyka kawy fusiastej, krztusząc się.
Zawartość filiżanki wylałem do zlewu. Kolej na drugą.
- Ta też jest straszna. Aż strach się bać co zaprezentuje trzecia.
- Hm... Całkiem, całkiem. Tylko jakaś słaba.
Dosypałem kolejną łyżeczkę kawy rozpuszczalnej w proszku do zawartości trzeciej filiżanki, dodałem cukru, mleka i zamieszałem.
- To jest całkiem niezłe. Powiedziałbym wręcz: REWELACYJNE!
Pospiesznie umyłem pierwszą i drugą filiżankę i otworzyłem okno, żeby rodzice czegoś "nie wyczaili". Kawa z proszku wciąż stała niedopita na stole. Wtem usłyszałem jakiś dźwięk. Ktoś wyraźnie otwiera drzwi i kieruje się prosto do kuchni. Przerażony starałem się schować kawę z proszku w jednej z szafek. Niestety, podczas wkładania do szafki, wylałem odrobinę na podłogę.
- CO TO ZA ZAPACHY? - wzburzył się ojciec.
Musiałem błędnie ocenić, że pojechał razem z mamą samochodem na zakupy. Tak się składa, że został w domu, a w dodatku wywęszył cały proceder.
- To pewnie po mamie jeszcze zostało... - odpowiedziałem drżącym głosem.
- A co to takie wylane tutaj? - zapytał tata surowym, mentorskim głosem wskazując na wylaną kawę.
- Chciałem sobie spróbować trochę tej kawy w proszku... Ale tak delikatnie jej wsypałem... Dolałem też mleka, żeby rozcieńczyć, bo dzieciom tak do końca pić jej nie wolno. Tej kawy co jest od 18 lat, to nie brałem, bo jestem jeszcze na nią za młody. - starałem się powstrzymać płacz, dlatego wypowiedziałem te słowa zająkanym głosem.
- Kawa od 18 lat? - roześmiał się ojciec - Przecież żadna kawa nie jest od 18 lat. Kto tobie takich głupot naopowiadał?
- No przecież mama mi nie pozwala pić.
- Kawa nie jest od 18 lat, tylko zwyczajnie dzieci jej pić nie powinny, bo ma dużo kofeiny - substancji o działaniu pobudzającym. Dzieci nie powinny jej pić, bo jeszcze nie chodzą do pracy. To co sobie dodałeś, to pewnie Inka. Jak chcesz, możesz się jej napić. Jest bezkofeinowa. To co rozlałeś, to nie jest przypadkiem Inka? - zapytał ojciec.
- Tak, to była Inka. - odpowiedziałem nieśmiało.
- Zrób i mnie. Napijemy się razem. - zaproponował ojciec.
Tak też, zupełnie bez wyrzutów sumienia, zagotowałem wodę w czajniku i zalałem nią dwie filiżanki z dosypaną kawą ..zbożową. Napicie się po raz pierwszy w życiu kawy zbożowej, było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Do listy napojów, które mogłem przyrządzić w domowych warunkach, nie będąc kto wie jakiego wzrostu, doszedł napój, który nie był ani herbatą, ani kawą dla dorosłych, ani wodą ze sokiem malinowym. Pozostaje teraz tylko czekać aż rodzeństwo wróci ze szkoły. Pokażę im nową sztuczkę, której nauczyłem się zupełnie przez przypadek."

 

III miejsce, Pani Anita

"Rany! Jak to dobrze, że kawa nie potrafi mówić. Wtedy mogłabym się spalić ze wstydu, gdyby słodka latte wygadała dalej, o czym plotkowałam z przyjaciółką. Mała czarna zdradziłaby, że po kłótni z byłym chłopakiem wylewałam w jej towarzystwie, po kryjomu, łzy na balkonie. A espresso wygadałoby ile razy po imprezie zaspałam do pracy i ratowałam się dawką kofeiny.

Kawa czarna, biała, czy słodzona towarzyszy mi każdego dnia i w każdej sytuacji. Potrafi postawić na nogi i wprowadzić w stan relaksu. Jest wspaniałą towarzyszką samotnych chwil, jednak mile widziana także na plotkach z przyjaciółką, czy obiedzie z rodzinką.

To taka odskocznia, a zarazem stały element mojego życia - którego wcale nie chcę i nie planuję zmieniać!
Gdyby też nie wszystkim znane "Może wyskoczymy na kawę?", mogłabym nie poznać mojego Ukochanego, który zdecydował się do mnie odezwać dopiero w dniu, kiedy odchodziłam z naszej wspólnej pracy. Mimo, że sam nie pija kawy przez całe spotkanie dzielnie popijał espresso z uśmiechem od ucha do ucha."

 

Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do udziału w innych konkursach!

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (1)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

monikamonikamonika 15 lipca 2016 Szkoda, że każdy z opisów to miłe opowiadanie a nie odpowiedź na pytanie konkursowe.. Film niestety jest zablokowany.

2 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń