Do góry

Newsy

Cała prawda o syropie glukozowo-fruktozowym

Syrop glukozowo-fruktozowy znajduje się bardzo wielu produktach dostępnych w sklepach – od soków, przez jogurty i pieczywo, na ketchupie i musztardzie kończąc. Dlaczego producenci tak chętnie go używają? I czy rzeczywiście jest dla nas szkodliwy?

Fot. 123RF.COM/PICSEL


W latach 70. XX wieku amerykański rynek został zdominowany przez syrop glukozowo-fruktozowy, wypierając nawet zwykły, znany wszystkim cukier z buraków.


Czym jest syrop glukozowo-fruktozowy?

Syrop glukozowo-fruktozowy to roztwór fruktozy, glukozy oraz wyższych sacharydów. Używany jest w przemyśle spożywczym jako substancja słodząca. Popularność tego syropu wynika przede wszystkim z ceny oraz wygody używania. Syrop glukozowo-fruktozowy jest cieczą w przeciwieństwie do zwykłego cukru, czyli sacharozy. Charakteryzuje się lepszą wilgotnością, małą tendencją do krystalizacji oraz niskim kosztem związanym z produkcją.


Stewia bardziej szkodliwa od cukru? Kliknij!

stewia


Czy faktycznie szkodzi?

Syrop glukozowo-fruktozowy spożywany raz na jakiś czas nie jest szkodliwy, jednak jeśli jemy go codziennie, to wówczas stanowi bardzo poważny problem dla organizmu - jest jedną z przyczyn otyłości i cukrzycy. Pamiętajmy jednak, że cukier w nadmiarze będzie wywoływał podobne skutki.

Jeszcze kilka lat temu uważano, że fruktoza ma pozytywny wpływ na organizm oraz że może stanowić alternatywę cukru dla cukrzyków, ze względu na niski indeks glikemiczny. Uważano również, że jej wielką zaletą jest to, iż jest słodsza niż zwykła sacharoza, więc można jej dodawać dużo mniej, aby uzyskać słodki smak. I tak fruktoza cieszyła się bardzo dużą popularnością, do momentu gdy na światło dzienne nie wyszły negatywne skutki jej spożywania.

Syrop glukozowo-fruktozowy jest zwykłym węglowodanem prostym, który nie dostarcza organizmowi żadnych składników odżywczych, a do tego powoduje spadek wrażliwości na leptynę - hormon odpowiedzialny za uczucie sytości. Czyli: Nadal jesteśmy głodni, bo nasz mózg nie wie, że już się najedliśmy. Podczas trawienia fruktoza szybciej podlega procesom metabolicznym, ze względu na "szybsze" trawienie - omija pewien proces biochemiczny, któremu ulega glukoza. Fruktoza szybko przedostaje się do wątroby, przez co powoduje większą syntezę kwasów tłuszczowych oraz powoduje zwiększenie wydalania lipoprotein małej gęstości, czyli tak zwanego VLDL, który jest później przemieniany w tzw. "zły cholesterol".


O co chodzi z tym cholesterolem? Kliknij!

cholesterol


Fruktoza wpływa na powstawanie problemów takich jak: zwiększenie apetytu, insulinooporność, zaburzenia gospodarki lipidowej, otyłość, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze oraz zespół metaboliczny. Fruktoza spożywana nawet w niedużych ilościach skłania organizm do wytwarzania tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicach narządów wewnętrznych. Syrop glukozowo-fruktozowy powoduje zwiększenie poziomu cholesterolu oraz ryzyka powstawania zakrzepów. Wypłukuje z organizmu minerały takie jak chrom, miedź i magnez, przez co powstaje problem w produkcji elastyny i kolagenu, co z kolei może prowadzić do problemów z sercem i nerkami.


dodaj przepisZnasz przepisy na zdrowe i pyszne dania, a nie masz konta na Smakerze? Dołącz do naszej społeczności i dziel się kulinarnymi inspiracjami z innymi!


Uwaga na "Bez cukru"!

Obecnie w Polsce syrop glukozowo-fruktozowy nie jest używany na masową skalę tak jak w Stanach Zjednoczonych. Jednak w przeciągu kilku lat wzrosła ilość produktów, do których jest dodawany. Szczególnie, że jeśli zamiast cukru producent doda do produktu syropu, to na etykiecie może spokojnie napisać "Bez cukru!" lub "0 proc. cukru!".


Gdzie może być syrop?

Najczęściej syrop jest dodawany do:

- napojów owocowych, gazowanych, niegazowanych,
- napojów izotonicznych,
- napojów energetycznych,
- soków owocowych,
- lodów,
- dżemów, galaretek, deserów, kompotów,
- konserw rybnych,
- jogurtów owocowych, maślanek,
- pieczywa o długim okresie trwałości,
- wyrobów cukierniczych,
- ketchupu,
- musztardy.


Jak go unikać?

Przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na etykiety na produktach. Syrop glukozowo-fruktozowy łatwo wypatrzyć wśród innych składników, bo nie ma alternatywnych nazw czy oznaczeń "E". Czasem producenci oferują dwa rodzaje produktu - z cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym - wtedy na opakowaniu jest taka lub podobna informacja: "cukier (A) lub cukier glukozowo-fruktozowy (B) (patrz kod na opakowaniu)". Niestety, trzeba wtedy szukać nadruku z odpowiednim kodem, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę jest dodane do naszego jedzenia.

Dobrze jest zrezygnować z jogurtów owocowych (lub o smaku owocowym!) - można kupić zwykły jogurt naturalny, który jest dużo tańszy od smakowych odpowiedników i w domu dodać do niego świeże lub suszone owoce. Mamy wtedy gwarancję, że będzie zdrowiej.

 

 


Napoje smakowe są bardzo kaloryczne i zawierają w sobie dużo substancji słodzących, przez co również dobrze jest z nich zrezygnować. W upalne dni słodkie napoje powodują jeszcze większe pragnienie - dużo lepiej pić zwykłą wodę, która lepiej nawadnia i nie pozostawia poczucia pragnienia.

Niestety, producenci różnych produktów spożywczych stawiają na niski koszt produkcji niż na jakość oferowanych towarów, dlatego idąc na zakupy należy się zastanowić - czy faktycznie lepiej jest kupić tańszy produkt, czy produkt, który będzie po prostu zdrowszy.

Dodatkowo należy zwracać uwagę na produkty podawane dzieciom - powinny one unikać bezwzględnie syropu glukozowo-fruktozowego.


Jakie właściwości ma miód? Kliknij!

miód

Katarzyna Rybczyńska/Smaker.pl

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (1)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

libastrja 05 sierpnia 2014 Jeżeli acesulfam i aspartam są złe, skoro cukier także nie należy do tych dobrych, tzw. biała śmierć, a teraz wychodzi, że syrop glukozowo-fruktozowy także, no to przepraszam bardzo, co przeciętny Polak zarabiający 1200 zł ma kupować do jedzenia. Pracując w sklepie spożywczym spotkałem się z 1% produktów, w których tych składników nie było, mleko i część nabiału. W pozostałych wszędzie był albo cukier, albo chemiczne słoddziki, albo syrop g/f. Za kilka miesięcy znów do opini publicznej pójdzie informacja, że coś tam jest niezdrowe. To jest jedna wielka kpina. Liczy się tylko biznes, a ludzie i tak coś jeść muszą. A że nie stać ich na towary luksosowe, to kupują to na co ich stać. Odezwie się kilku konowałów siedzących w laboratoriach, żyjących na koszt państwa i uważa, że ich gadanie coś pomoże, albo zmieni. Producenci nie zmienią sposóbów produkcji. Idą na żywioł, jak najtańszymi środkami, aby wilk był syty i owca cała. W dzisiejszym zabieganym świecie mało kto ma czas na czytanie etykiet. A po za tym trzeba je umieć czytać ze zrozumieniem, z całym szacunkiem, ale z tym nie jest rewelacyjnie. Pozostaje więc wierzyć, że większość tych informacji ma inny cel, aniżeli tylko ochrona naszego zdrowia. Bo większość tych laboratoryjnych szczurów codziennie wypija litr coca coli, a i zajada się z pewnością z braku czasu pizzą i fast foodami :) Jestem za zdrową żywnością, ale tej w sklepie brak. Jak jest sezon l;etni, jem ile się da warzyw i owoców w każdej postaci. I najlepszy w świecie jest kompot ze śliwek, oraz gruszek :)Woda to jedyna rzecz, jakiej nie może mi zabraknąć przez cały rok. Diety wrzucam między bajki, tylko ruch na świeżym powietrzu i zielona herbata na oczyszczanie organizmu z toksyn i yerba mate. To tyle.

34 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń