Do góry

Newsy

Podrabiany chleb to plaga naszych czasów

Wielu osobom chleb nigdy się nie znudzi. Niektórym trudno wyobrazić sobie śniadanie bez kanapek z różnymi dodatkami. Niestety, niektóre sklepy oferują nam jedynie produkty chlebopodobne. Sprawdź, jak na niewiedzy klientów, zarabiają producenci.

Fot. 123RF/Picsel

Podrabianie chleba jest prawie tak stare, jak historia tego produktu. Mimo, że zmieniają się sposoby fałszowania pieczywa, to główne powody tego procederu pozostają niezmienne. Chcemy mieć wszystko jak najszybciej i jak najniższym kosztem. Chociaż współcześnie żaden z piekarzy nie dosypie do mąki kredy to może nam zaoferować znacznie bardziej wyrafinowane składniki. O ile obecność smalcu w tym produkcie już na nikim nie robi wrażenia, o tyle chemiczne dodatki straszą coraz bardziej.

Etykietka prawdę ci powie?

Kiedy wybieramy pieczywo, dbamy o to, aby pięknie wyglądało i miało możliwie jak najlepszy skład. Uważajmy jednak, ponieważ brak informacji na etykiecie o chemicznych ulepszaczach wcale nie oznacza, że nie zostały one użyte podczas produkcji. Kontrole Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych rokrocznie wskazują na wiele zaniedbań ze strony niektórych producentów pieczywa. Pominięcie niektórych składników na etykiecie to ich niejedyne przewinienie.

Z raportów zaprezentowanych przez Inspekcję wynika, iż w informacji o składzie produktu są czasem wymieniane dodatki, których nie użyto do wypieku - są to np. ziarna dyni lub słonecznika. Klienci są również wprowadzani w błąd poprzez wyszczególnienie w nazwie składnika, którego w ogóle nie zastosowano. Nie dziwmy się więc, że chleb dyniowy, nie zawiera żadnych ziaren tego warzywa - producent zawsze może się wytłumaczyć, że nazwa miała odnosić się do kształtu okazałego bochenka.

Czasami można odnieść wrażenie, że niektórzy producenci umieją liczyć tylko zyski, bo z obliczeniem proporcji wykorzystanych rodzajów mąk jest już u nich zdecydowanie gorzej. Stąd też wynika wiele nieporozumień: konsument myśli, że kupuje chleb razowy, a tak naprawdę dostaje chleb mieszany, zawierający tylko domieszkę zdrowej, pełnoziarnistej mąki. Niekiedy na etykietce pomija się informacje o zawartości procentowej danego składnika - już sam ten fakt powinien być dla nas sygnałem ostrzegawczym.

Zobacz, jak łatwo możesz zarabiać ze Smakerem. Kliknij!

Zarabiaj na swoich przepisach!

Czy wiesz, co jesz?

Co zatem można znaleźć w pieczywie? Lista jest bardzo długa, a otwierają ją środki konserwujące, które wydłużają jego trwałość. Wśród nich znajdują się te zupełnie nieszkodliwe - jak na przykład octan sodu - oraz nieco bardziej podejrzane - jak kwas sorbinowy, który może wywoływać reakcje alergiczne. Na szczególną uwagę zasługuje silny konserwant E220 (dwutlenek siarki), który ma zapobiegać rozwojowi pleśni. W dużym stężeniu może powodować problemy trawienne. Jego spożywanie jest niezalecane szczególnie osobom chorującym na astmę, ponieważ może on nasilić objawy tej choroby.

Warto wspomnieć również o regulatorach kwasowości. Najpopularniejsze to fosforany wapnia, utrudniające prawidłowe wchłanianie wapnia oraz kwas cytrynowy, który może powodować alergie. Do chleba dodawane są również dodatki, które zwiększają objętość pieczywa oraz zagęstniki. Często stosowanym środkiem zagęszczającym jest guma guar, która może powodować wzdęcia i skurcze żołądka.

Ciemny, znaczy zdrowszy?

Oczywistym jest, że przy zakupie pieczywa najpierw zwracamy uwagę na jego wygląd. Podświadomie twierdzimy, że chleb ciemnego koloru będzie zdrowszy od swego jasnego odpowiednika, co jednak nie zawsze jest zgodne z prawdą. Niektórzy producenci, chcąc oszczędzić na wypiekach, dodają karmel do pieczywa z mąki pszennej. W ten prosty sposób uzyskują ciemny chleb bez wykorzystania droższej mąki razowej. Zdarza się również, że taka barwa pieczywa to efekt działania chemicznych składników, takich jak ekstrakt słodowy, który oprócz barwy, nadaje pieczywu walory smakowo-zapachowe. Mimo że jego wykorzystywanie, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2001 roku, jest zakazane, niektórzy nadal go stosują w celu oszukania klienta.

Jak rozpoznać prawdziwy chleb?

Chleb bez ulepszaczy to nie utopia. W polskich sklepach nadal kupimy pieczywo wypiekane z użyciem tradycyjnych składników: mąki żytniej lub pszennej, wody, soli oraz zakwasu lub drożdży. Pamiętajmy, że pieczywo krojone i pakowane w folię częściej jest faszerowane chemicznymi dodatkami, dlatego szukając chleba tradycyjnego, lepiej wybrać ten niekrojony.

Prawdziwy chleb, zwłaszcza ten żytni, jest ciężki. Ten oszukany, jest lekki i napompowany. Znacznie łatwiej podrobić w ten sposób chleb pszenny, ponieważ ma więcej glutenu. Gładka, jednolita, cienka i miękka skórka również zdradzi nam oszukany chleb. Ten prawdziwy ma twardą skórkę, z charakterystycznymi pęknięciami. Jeśli chleb żytni jest miękki jak wata, a ten pszenny po naciśnięciu nie wraca do swojej postaci, najprawdopodobniej mamy do czynienia z oszukanym pieczywem. Prawdziwy chleb żytni jest twardy i ma zwartą konsystencję. Natomiast chleb pszenny po naciśnięciu wraca do poprzedniego kształtu.

Pieczywo z dużymi, luźnymi dziurami w środku to najprawdopodobniej także podróbka, która nijak się ma do prawdziwego chleba, gdzie pory są równomiernie rozłożone. Prawdziwy chleb, w przeciwieństwie do tego podrabianego, nie spleśnieje, co najwyżej stanie się twardy jak kamień.

Weź udział w Wielkim Konkursie Urodzinowym.

Co miesiąc nowa szansa na nagrody!

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń