Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Macie ochotę na mini beziki, których nie musicie suszyć 3-4 godziny?? :)
Idealna jako omasta do pierogów, jak również wspaniały dodatek do wszelkiego...
Odsłon: 16819
Dziś syn namówił mnie na pizze, to nie mój klimat ale że kupiłam w Biedronce...
Odsłon: 8706
Czasem gdy brak nam pomysłu na śniadanie, a zwykłe kanapki czy jajecznica się...
Odsłon: 7269
Danie, które najczęściej robimy po świętach wielkanocnych. Zawsze zostaje bia...
Odsłon: 1672
Racuchy budyniowe są szybkie w przygotowaniu, pyszne i sycące. To idealna pro...
Odsłon: 85741
Idealna jako omasta do pierogów, jak również wspaniały dodatek do wszelkiego...
Odsłon: 16819
Dziś syn namówił mnie na pizze, to nie mój klimat ale że kupiłam w Biedronce...
Odsłon: 8706
Czasem gdy brak nam pomysłu na śniadanie, a zwykłe kanapki czy jajecznica się...
Odsłon: 7269
Danie, które najczęściej robimy po świętach wielkanocnych. Zawsze zostaje bia...
Odsłon: 1672
Racuchy budyniowe są szybkie w przygotowaniu, pyszne i sycące. To idealna pro...
Odsłon: 85741
Składniki
Pierwsze, co trzeba zrobić to zacząć rozgrzewać piekarnik do 140℃ i wyłożyć blachę papierem do pieczenia. Białka ubijamy w suchej! miseczce. Pamiętajcie, że odrobinka wody i białka się nie ubiją. Ubijamy, ubijamy, ubijamy i stopniowo dodajemy cukier. Najlepiej kilkoma partiami, albo łyżeczkami, żeby osiągnąć sztywną i lśniącą pianę.
Możecie mi wierzyć, albo nie, ale ostatnio baaaaardzo sztywna piana mi wychodzi. Nawet mikser to odczuwa. Chyba staję się coraz lepszym cukiernikiem :)
Gotową masę ostrożnie przełóż do rękawa cukierniczego z wybraną końcówka. Ja wypróbowałam w kształcie gwiazdki, która była dołączona do czasopisma.
Delikatnie, ale z jednakową siłą wyciskaj masę, a kiedy beza osiągnie oczekiwaną wielkość ostrożnym i energicznym ruchem "odrywamy się" od pierwszej bezy tworząc przy tym śmiesznego zawijańca:) Albo i nie :)
Ćwicząc cierpliwość robiłam to z 70 razy :) Za każdym razem wychodziły coraz ładniejsze :) Bezy suszyłam w uchylonym piekarniku (50℃) przez ok. 70min.
Po tym czasie sprawdziłam i byłam zachwycona efektem:) Wyszły cudowne maleństwa, które jeszcze musiały ostygną na blaszce, a potem na kratce do studzenia ciasta.
Te drobinki możecie przechowywać do 2 tygodni w zamykanym pojemniku :)