Do góry

Desery Przepis na:

Kokosowy biszkopt z kremem i owocami egzotycznymi... czyli tropikos egzotikos tortos

Kokosowy biszkopt z kremem i owocami egzotycznymi... czyli tropikos egzotikos tortos

Autor:

Przepisów i artykułów: 245 Ocena: 1974

Dodano:

Odsłon: 11659

pachnący, puszysty biszkopt... serowy, treściwy krem... i duuuużo owoców... Lekko, letnio i pysznie.

Składniki

  • biszkopt kokosowy:
  • 4 jajka
  • ½ szklanki cukru
  • ½ szklanki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mąki
  • krem:
  • 250g śmietanki 36%
  • 250g sera mascarpone
  • 2 - 6 łyżek cukru pudru (wedle upodobań; ja do tej ilości kremu dodaję 4 łyżki cukru, krem nie jest przesłodzony, ani mdły)
  • dodatkowo:
  • świeże owoce egzotyczne: ananas, mango, 2 kiwi
  • (można użyć innych ulubionych owoców, przy czym polecam te bardziej kwaśne niż słodkie, jak papaja lub granat)
  • tabliczka ulubionej czekolady, u mnie czekolada z nadzieniem kokosowym
> 6 os. > 60 min średnie przystępne
Reklama
Reklama

Przygotowanie

  1. PRZYGOTOWUJEMY SIĘ

    Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni.
    Tortownicę o średnicy 24cm smarujemy masłem i dokładnie wysypujemy bułką tartą.

  2. ROBIMY KOKOSOWY BISZKOPT

    Białka jaj oddzielamy od żółtek. Najpierw w dużej misce ubijamy białka na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania połowę cukru i odstawiamy do lodówki. Teraz bierzemy się za ucieranie żółtek. Robimy to tymi samymi końcówkami do ubijania, których używaliśmy do piany. Aby biszkopt był naprawdę puszysty i delikatny, musimy masę solidnie napowietrzyć, a zatem najpierw ubijamy same żółtka na najwyższych obrotach miksera przez około 3 minuty. Po tym czasie dodajemy w kilku partiach pozostały cukier i cały czas miksujemy jeszcze przez około 8-10 minut, również na najwyższych obrotach. Nie spieszymy się, masa powinna być jasna, puszysta i znacznie zwiększyć swoją objętość. Im bardziej cierpliwie będziemy teraz ubijać, tym biszkopt będzie delikatniejszy. Gdy widzimy, że masa jest już pięknie ubita, odstawiamy naszą maszynę i chwytamy za drewnianą łyżkę.
    Do ubitej wcześniej piany dodajemy powolutku i partiami masę jajeczną. Obie masy łączymy jak najdelikatniej. Do powstałej masy dosypujemy, również w kilku partiach, mąkę oraz wiórki kokosowe i rozprowadzamy je w miarę równomiernie. Nie musimy tego robić super-dokładnie. Wystarczy, że obie masy oraz składniki suche połączą się w jednolitą całość, a im szybciej to zrobimy, tym lepiej (pamiętając o delikatności! – nie chcemy wypuścić pęcherzyków powietrza z masy!). Ten etap powinien nam zająć około 1-2 minut. I gotowe! Teraz przekładamy puszystą masę do przygotowanej formy, wyrównujemy wierzch i wkładamy do piekarnika na 30 minut.
    Po 25 minutach pieczenia zaczynamy naszego biszkoptu doglądać i niuchać, jaki wydaje aromat. Pamiętajmy, że biszkopt to ciacho kapryśne... raz będzie się piekł 25 minut i będzie blady, innym razem po 30 minutach zacznie się przypalać. Już taka jego uroda. W każdym razie nie wolno nam otwierać drzwiczek piekarnika! Wtedy z pewnością opadnie. Nie ma rady, należ brać go na nos i na czuja.
    Kiedy widzimy, że biszkopt jest już pięknie zarumieniony, a jego zapach zaczyna pobudzać ślinianki, uchylamy lekko drzwiczki piekarnika i w tym momencie możemy wbić w niego patyczek lub wykałaczkę. Jeśli jest suchy, wyłączamy piekarnik, zostawiamy uchylone drzwiczki i zostawiamy biszkopt w spokoju przez 3-5 minut. Następnie wyjmujemy i studzimy całkowicie w formie. ... Serio! Zostawiamy go w spokoju na godzinę. Nie łazimy do niego, nie dziubiemy go, nie macamy, nie próbujemy wyciągnąć, żeby zobaczyć spód. Znajdujemy sobie inne zajęcie!
    Kiedy biszkopt będzie już całkowicie wystudzony, wyjmujemy go z tortownicy i przekładamy na talerz lub paterę.

  3. ROBIMY KREM

    Śmietanka i mascarpone muszą być schłodzone. Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Do ubitej śmietanki dodajemy partiami mascarpone i ubijamy krótko do połączenia na gładki jednolity krem. Zostało nam już tylko rozsmarować krem na biszkopcie i wrzucić go do lodówki na czas przygotowywania owoców.

  4. PRZYGOTOWUJEMY OWOCE I KOŃCZYMY ROBOTĘ

    Wybrane owoce, rzecz jasna, obieramy i kroimy podle własnej fantazji, a następnie układamy fikuśnie na wierzchu ciasta. Można na niego narzucić naprawdę sporo owoców, gdyż krem jest gęsty i utrzyma je bez problemu. Polecam użyć owoców orzeźwiających i lekkich, jak ananas, mango, kiwi, papaja czy granat. Sprawią, że torcik będzie lekki i charakterny.

  5. Ja pokroiłam jeszcze tabliczkę czekolady z kokosowym nadzieniem i powtykałam między owoce... było warto!

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń