Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Dzisiaj niedziela, więc obowiązkowo do kawki musi być coś słodkiego. Tym razem zapraszam na pączki, chyba każdy je lubi, ja najbardziej lubię te świeżo usmażone. Przepis na dzisiejsze pączki pochodzi z starego zeszytu mojej Mamy, więc na pewno robiła je tak moja Babcia, a może nawet i Prababcia. A więc do dzieła :)
Sałatka z pieczonym brokułem i innymi warzywami to świetna propozycja dla osó...
Odsłon: 1648
Fasola po grecku, czyli gigantes plaki, to rodzaj zapiekanki warzywnej. Trady...
Odsłon: 692
Placki z surowych tartych ziemniaków oraz cebuli. Kiedyś częsty gość w naszyc...
Odsłon: 17
Babka zawsze pięknie wygląda na stole. Ze zrobieniem babki maślanej każdy so...
Odsłon: 17747
Polecam. Pasuje na Święta Wielkanocne.
Odsłon: 336
Sałatka z pieczonym brokułem i innymi warzywami to świetna propozycja dla osó...
Odsłon: 1648
Fasola po grecku, czyli gigantes plaki, to rodzaj zapiekanki warzywnej. Trady...
Odsłon: 692
Placki z surowych tartych ziemniaków oraz cebuli. Kiedyś częsty gość w naszyc...
Odsłon: 17
Babka zawsze pięknie wygląda na stole. Ze zrobieniem babki maślanej każdy so...
Odsłon: 17747
Polecam. Pasuje na Święta Wielkanocne.
Odsłon: 336
Składniki
W dużej misce rozrabiamy drożdże z łyżeczką cukru. Zostawiamy na chwilę. W tym czasie rozpuszczamy w rondelku margarynę, następnie dodajemy pomału śmietanę. Uważamy, aby się nie zważyło. Rozpuszczony tłuszcz ze śmietaną zostawiamy do wystygnięcia. Do drożdży wbijamy jajka i żółtka, mocno roztrzepujemy trzepaczką. Następnie dodajemy przesianą przez sitko mąkę, szczyptę soli i chłodny tłuszcz ze śmietaną. Całość mocno mieszamy najlepiej drewnianą łyżką, czy nawet ręką. Gotowe ciasto przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia. Z wyrośniętego ciasta wykrawamy pączki, najlepiej za pomocą małej szklaneczki (literatki) i nadziewamy powidłami śliwkowymi. Gotowe pączki układamy na blaszkę opruszoną delikatnie mąką, wkładamy do delikatnie nagrzanego piekarnika (nie zamykamy) i pozostawiamy na chwilkę, aby jeszcze troszkę wyrosły. W garnku rozpuszczamy smalec, mocno rozgrzewamy (aby sprawdzić czy jest dobry najlepiej wrzucić kawałek ziemniaka, gdy wypłynie, można zacząć smażyć pączki). Pączki smażymy do zarumienienia, ok. 5 min. (obracam je za pomocą cienkiego patyczka). Usmażone pączki wykładamy na ręcznik papierowy, aby odsączyć tłuszcz. Zostawiamy do wystygnięcia.
Zimne pączki lukrujemy (cukier puder rozpuszczamy w gorącej wodzie i dokładnie mieszamy) i posypujemy skórką pomarańczową.
Smacznego :)
:)