Do góry

Newsy

Wszystkie grzyby są jadalne...

... ale niektóre tylko jeden raz! Wybierając się na jesienne grzybobranie musimy wiedzieć, czego zbierać nie należy.

Zatrucie grzybami może powodować lekkie i ciężkie zaburzenia układu pokarmowego, zaburzenia koordynacji i świadomości, uszkodzenia nerek i wątroby, a także śmierć. Ponieważ co roku w Polsce na skutek zatruć grzybami umiera od kilku do kilkunastu osób, należy być ostrożnym. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy dany grzyb jest jadalny - nie zbierajmy go! Nie warto ryzykować ani zdrowia, ani życia.


Metody babci nie zawsze najlepsze

Nasi przodkowie mieli różne sposoby na odróżnianie grzybów trujących od jadalnych. Uważali, że te trujące są jaskrawo ubarwione, zwierzęta ich unikają, są niesmaczne i barwią srebro na czarno. Wszystkie te poglądy są nieprawdziwe i w żadnym wypadku nie powinnyśmy się nimi kierować.

Najprostszym sposobem rozpoznania trującego grzyba jest zerknięcie pod kapelusz i sprawdzenie, czy okaz ma blaszki. Wśród polskich grzybów nie występują gatunki trujące o porowatym, gąbczastym  dole kapelusza, ale kierując się tym kryterium, pozbawiamy się przyjemności spróbowania wielu smacznych gatunków o blaszkowatym wyglądzie dolnej części kapelusza. Z pomocą może przyjść dobry atlas grzybów lub towarzystwo doświadczonego grzybiarza.


Tego nie wiedziałeś o pieczarkach. Kliknij!

Tego nie wiedziałeś o pieczarkach. Kliknij!


Czerwony, halucynogenny, muchobójczy

Czerwony kapelusz w białe kropki - to cechy charakteryzujące muchomora czerwonego. Dzięki jego malowniczemu wyglądowi do zatruć tym grzybem dochodzi stosunkowo rzadko. Już dzieci rysujące w przedszkolu muchomory wiedzą, że powinny ich unikać.

Mówi się, że nazwa "muchomor" pochodzi od właściwości tego grzyba odkrytych przez Alberta Wielkiego, teologa i przyrodnika. Nakarmił on muchy mlekiem, w którym wcześniej namoczył kawałki muchomora, a ponieważ żadna z nich nie przeżyła, uznał, że to środek idealny na zwalczanie tych owadów.

Grzybowa książka kucharska. Kliknij!


Szczególnie niebezpieczne jest spożywanie surowych muchomorów. Już po 15 minutach od spożycia mogą pojawić się zaburzenia żołądkowe, po dłuższym czasie zaczyna się szum w uszach, uczucie osłabienia i halucynacje. Przy cięższych zatruciach może dojść do wzrostu napięcia mięśniowego, znacznego wzrostu temperatury ciała, drgawek, a czasem nawet do napadów szału, co wykorzystywali Wikingowie, zamieniając się w ten sposób w dzikich Berserków.

Do zatruć muchomorem czerwonym dochodzi najczęściej u miłośników mocnych wrażeń - od wieków grzyb ten był używany do wywoływania odmiennych stanów świadomości przez szamanów, np. na dalekiej Syberii.


Ekspert radzi: Jak rozpoznać trujące grzyby? Kliknij!

Ekspert radzi: Jak rozpoznać trujące grzyby? Kliknij!


Śmiertelnie trujące

Choć z grzybami trującymi najbardziej kojarzy nam się właśnie muchomor czerwony, najczęstszą przyczyną zatruć i śmierci jest spożycie muchomora sromotnikowego - zielonkawego grzyba o białych blaszkach, który występuje przede wszystkim w lasach liściastych. Dawka śmiertelna to już 50 gramów! Szczególnie narażeni są miłośnicy kani - najczęściej mylonej ze sromotnikiem.

Śmiertelnie trujący jest też muchomor jadowity, dość rzadko występujący w Polsce. Stwarza szczególne zagrożenie dla mało doświadczonych grzybiarzy, ponieważ jest bardzo podobny do pieczarki. Odróżniamy go po białych blaszkach i bardziej wysmukłym kształcie.

Gatunków grzybów trujących w Polsce jest bardzo wiele. Co ciekawe, obecnie uważa się za trujące te grzyby, które kiedyś spożywano po ugotowaniu bądź upieczeniu. Jedno jest pewne - należy być bardzo ostrożnym.


Jak zbierać grzyby? Kliknij!

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (2)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

szary_wilk 15 września 2014 Sidik...
Borowik szatański w naszych warunkach nie występuje. To co dla Ciebie jest borowikiem szatańskim (popularnie zwanym "szatanem") tak naprawdę nazywa się "goryczak żółciowy". I nie jest on trujący. Jest on niejadalny a to wielka różnica. Nie zatrujesz się tym grzybem, tylko najzwyczajniej nie zjesz go z uwagi na wyjątkowo intensywny gorzki smak. Ale gdybyś był takim twardzielem, że dałbyś radę przełknąć jakąś potrawę z udziałem goryczaka, to nie wylądujesz na cmentarzu ani w szpitalu.
Jednak zgodzę się z Tobą w jednym temacie. Otóż zgadzam się, że autor artykułu chyba pierwszy raz usłyszał o grzybach i chciał pochwalić się tym przed czytelnikami (z marnym skutkiem zresztą). Jak można pisać o muchomorze czerwonym i dać zdjęcie kozaka pomarańczowego, albo pisać o sromotniku zamieszczając zdjęcie podgrzybka? Czytając takie artykuły, człowiek zaczyna tęsknić za cenzurą mediów, a to nie jest dobry odruch.
Poza tym pisanie, że można pomylić dorosłą kanię (tylko takie się zbiera) ze sromotnikiem... No wybaczcie... Jak ktoś nie potrafi tych grzybów rozróżnić, powinien mieć ustawowy zakaz wchodzenia do lasu. Są do siebie podobne jak kapelusz do motocykla.
Pozdrawiam wszystkich grzybiarzy.
szary wilk

12 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

sidik 14 września 2014 Do autorów artykułu. Pozwolę sobie zacytować : "Najprostszym sposobem rozpoznania trującego grzyba jest zerknięcie pod kapelusz i sprawdzenie, czy okaz ma blaszki. Wśród polskich grzybów nie występują gatunki trujące o porowatym, gąbczastym dole kapelusza..." Chciałem zapytać co autorzy artykułu sądzą o Borowiku Szatańskim ... czy on też jest jadalny nie trujący? Może autorzy artykułu powinni się odrobinę dokształcić zanim wprowadzą czytelników w błąd , lub może nawet zaszkodzą ich zdrowiu .

10 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń